#GbB3N
Ale zapomniałam, że na dnie tego worka były między innymi wieczka od puszek. Nie wdając się w szczegóły - krew trysnęła, skóra się rozchyliła, a gołe mięso wesoło na mnie spoglądało. Teraz mam piękną poprzeczną bliznę po wewnętrznej stronie nadgarstka.
Życzcie mi powodzenia w tłumaczeniu ludziom, że nie jestem niedoszłym samobójcą czy innym masochistą, tylko że to krwiożercza puszka zaplanowała zamach na moje życie...
Aż mnie ręka zapiekła.
Krew i mięso robią swoje :D
Limit znaków '-' czemu niezweryfikowanych nie można dodawać do ulubionych?
Bo mogą zniknąć ;-;
Już jest w poczekalni, możesz dodać :P
Bo nikt ich nie lubi.
Bo nie. Ludzie, dajcie już spokój z tymi niezweryfikowanymi. Ciągle tylko pytania, a co to te niezweryfikowane, a czemu zniknęły, już są, widzieliście, czemu nie można dodać do ulubionych, czemu tak, a nie inaczej. Pytać adminów, nie użytkowników.
heh miałam podobnie kiedy w ciąży dotknęłam wewnętrzna częścią nadgarstka do gorącej blachy w piekarniku. Lekarz się mnie trzy razy pytał czy nie mam depresji itp
Mi krwiożercza puszka rozorała mi nogę pod kolanem, gdy się kąpałam w jeziorze :(
Czy rozprawa już się odbyła?
Nie przejmuj sie. Ja jestem dzieckiem wojny i rozpaczy i ciagle sobie cos robie. Na przedramionach mam juz pare blizn bo to gwozdz gdzies wystawal, a to cos ostrego bylo pod szafka i mnie pocielo. Ile razy juz musialam w szpitalu tlumaczyc ze gdybym sie ciela to zrobilabym to ladniej i skuteczniej a nie tak jedna w ta strone, inna w druga :p
Krwiożercza puszka zaplanowała zamach na moje życie 😂😂😂 leżę i nie wstaje 😂😂😂
Zawsze jak czytam takie teksty to boli mnie w opisywanym miejscu :/ No dzięki
Krwiozercza puszka...
Wyznanie porwało mnie...
Kara za nie sortowanie śmierci
Ekhem ale nie wszędzie da się sortować śmieci. Ja najniżej publiczne kolorowe kubły mam jakieś 30 min drogi pieszo ode mnie. A tak jedynie kontener na odpady zmieszane.
BlackToxicSide
U mnie też nie ma kubłów, dlatego dostajemy kolorowe worki, które potem wynosimy przed posesję. Równie dobrze możesz sobie takie kubły kupić.
Okej będę sortować śmieci do kolorowych worczkow których u nas nikt nie rozdaje to że jest tak u Ciebie nie znaczy że wszedzie. Wrzucę w kolorowych woreczkach albo nawet postawie koło kontenera przyjedzie smieciarka i zabierze je z reszta kilkuset worków nieposegregowanych śmieci, razem zmieszane z nimi. To ma sens! To że coś jest u Ciebie nie oznacza że jest wszędzie, na blokowiskach ( tak ludzie nie mieszkają tylko na prywatnych posesjach) najczęściej jest jeden wielki kontener i gdzie ja mam postawić swoje prywatne kubły ? Jeśli firma zabierajaca śmieci nie przewiduje segregacji to choćby skały sraly nie przeskoczysz tego.
Wymówki.
@BlackToxicSide Z całym szacunkiem, da się, tylko Ci się nie chce. Mój dziadek wozi śmieci 2 km żeby je posegregować, podziwiam go za to i staram się mu w tym pomagać kiedy mogę. Poza tym - czy to taki duży problem, zwrócić się w sprawie ustawienia kubłów do odpowiednich organów? Byłaś kiedyś na wysypisku, widziałaś, jak to wszystko wygląda, jak psuje krajobraz, jak śmierdzi? Jeśli więcej ludzi będzie myśleć jak Ty, to zanim nas przetrzebi globalne ocieplenie, po prostu utoniemy we własnych śmieciach. Ludzie to straszny gatunek, a sytuacja kojarzy mi z historią mojego kolegi; stwierdził, że jajek z wolnego chowu kupować nie może, bo go nie stać. Na moją sugestię, żeby w ogóle w takim razie przestał kupować, wyśmiał mnie. Tak jak i Ty byś mnie wyśmiała, gdybym Ci doradziła całkowicie przestać produkować odpady. Dlaczego troszczymy się tylko o własną wygodę? A no tak, zapomniałam, tak łatwiej. :')
Super. A ja pracuje i studiuje. Auta nie mam. I naprawdę ostatnia rzeczą o ktorej marzę po 5 h w pracy i około 5/6 na uczelni o to zapierdzielanie 5-6 km z 5 workami śmieci. Więc tak nie chce mi sie stracić godzinę życia w której powinnam się uczyc, ogarniac życie typu obiad/sprzatanie czy też spac. Nie jest moja wina jest rozwiązanie kwesrti śmieci na osiedlu. Łatwo samemu ocenia i psioczyc na innych i wymagać jak ma się wygodnie
Czyli jesteś leniwą pi zdą, nadal wymówki.
Mamy się licytować, kto ma gorzej? Także pracuję i studiuję 5 dni w tygodniu, a w dodatku na każdy weekend wracam do domu na co schodzi ~4h jazdy w jedną stronę. I jakoś segreguję śmieci, choć w sytuacji kryzysowej (np. jak mi pociąg ucieka), to je na szybko ciepnę do zwykłego kubła. Tak czy inaczej, czas zawsze jest, trzeba tylko umieć go sobie zorganizować. No i nie wiedziałam, że przejście 6 km może zająć jedynie pół godziny, naprawdę strasznie szybko chodzisz. ;)
@wejn
Ty za to człowiekiem bez kultury ;) to że ktoś się z tobą nie zgadza nie oznacza ze masz prawo wyzywać go od pizd. No ale nie twoja wina- tak cię wychowali ;)
Nie mam szacunku do tępych i leniwych ludzi.