#GeNqI
Jestem od niedawna posiadaczem Ferrari F12 Berlinetta, taki o prezent od samego siebie na 40 urodziny. Jako że jest to mój pierwszy super samochód, nie wiedziałem o parkowaniu tylko na mocno strzeżonych parkingach. Zostawiłem samochód na lekko ponad godzinę, przecież co się może stać, duże miasto, a więc dużo luksusowych samochodów, no i to był największy błąd w moim myśleniu.
Zastałem mój czerwony samochód z wgniecioną maską. Wszystko zgłosiłem na policję.
Okazało się, że głównie młodzi ludzie siadali na masce i robili sobie zdjęcia, niektórzy opierali się o bok samochodu, podobno nawet jedna osoba chciała go porysować, co wiem od świadka.
Sądzę, że to jest wyczerpująca odpowiedź na pytanie ze wstępu.
A, no i na końcu chcę pozdrowić wszystkich kierowców starych BMW, którzy bardzo często cwaniakują silnikiem :)
Nie znam się na samochodach, może piszę teraz totalne pierdoły, więc ewentualnie mnie poprawcie... Z czego zrobiona jest maska tego samochodu, że wgniotła się od przysiadania na niej w celu zrobienia zdjęcia? Z plastiku? Czy może to wina tego, że wagę osób fotografowanych podawało się w liczbach trzycyfrowych? Ile tych osób robiło sobie zdjęcia? Wierzę, że zdarzają się takie sytuacje, ale nie było Cię lekko ponad godzinę, myślisz, że w tym czasie ustawiła się kolejka do Twojego samochodu, żeby sobie cyknąć fotkę i dlatego aż tyle osób miało okazję posadzić zadek na masce, że się w tym konkretnym miejscu wgniotła?
Kiedyś usiadłam z takim rozmachem na masce, że się wgniotła lekko, a ważę 50 kg.
Jak masz kościsą dupę to idzie wyczuć na pośladkach takie dwie kości, nie? Wyobraź sobie, że ciężar całego ciała spoczywa na tych dwóch punktach. Do tego maski sportowych samochodów są często bardzo cienkie aby były lżejsze. Nie jest to blacha jak w zwyķłych cywilnych samochodach. I już wgniotka gotowa, często niemała.
A co do ludzi robiących zdjęcia to wierzę. Nie była to pewnie kolejka, ale spokojnie z 10 osób to mogło być. Możesz nawet zrobić sobie eksperyment. Znajdź jakiś super drogi samochód zostawiony gdzieś pod super marketem czy pod sklepem. I czekaj. Zobacz ile ludzi o dziwo będzie robić zdjęcia.
A no i jak wspomniałem. Nie musi być to dużo osób. Wystarczy jedna która "źle" usiądzie.
Mi na nauce jazdy zapytał sie instruktor czy wiem dlaczego maski samochodów są cienkie i miękkie. Ano, żeby przy ewentualnym potrąceniu pieszego ten się mniej poturbował. Ale to bylo na przykładzie renault clio. Nie wiem czy sportowych aut się to tyczy ;)
Maski są cieńkie bo absorbują energię uderzenia. Przez to pół auta jest zgniecione, ale człowiek w pasach nie przeżywa tak mocnego szarpnięcia.
Wystarczyła jedna osoba. Tylko niektóre elementy samochodów są robione z metalu, większość jest z plastiku.
Prędzej z Carbonu czy tam kevlaru są zrobione.
Blacha samochodowa jest bardzo cienka, ma 2mm grubości, nic dziwnego że jak ktoś siądzie dupskiem to się wgniecie, często jest jednak tak że wystarczy od drugiej strony puknąć ręką i odskoczy :) Chyba że blacha się załamała to wtedy nawet święty Boże nie pomoże
Ale szpachla za to pomoże, na załamaną blachę. :D
A tak na poważnie małą wgniotke można samemu wyciągnąć. Może udać się suszarką i ogrzewać miejsce, tylko trzeba uważać na lakier. Albo ostrożnie przyssawką wyciągnąć blachę, tylko trzeba zrobić tak, aby nie wgnieść jej jeszcze bardziej.
Szczerze, gdybym sobie kupił takie luksusowe auto czy inny sprzęt, bałbym się gdziekolwiek z nim/nim poruszyć. Bałbym się zostawić to auto na jakimkolwiek parkingu nawet na pięć minut, bałbym się wyruszyć z domu, ale już nie o ten superdrogi sprzęt, a o swoje zdrowie, bo przecież w celu okradzenia mnie mogliby mnie nawet zabić :/
@CirillaFiona
Jak się nie znasz to się nie wypowiadaj oki?
@Wave
Tak, jestem motocyklistą. :)
Supersamochody? E tam. Ja bym szczał z radości mając na własność w cudnym stanie klasycznego Mustanga. Takie auto najchętniej bym pucował 3 razy dziennie i zamykał w sterylnej gablocie ;)
Ile milimetrów w spodniach dodaje F12? Pytam, bo może sobie sprawię.
Podobno nie dodaje nic, a potrafi za to parę centymetrów odjąć. Radzę uważać
A potrzebujesz tych kilku centymetrów? ;)
Derp, trochę jak z czekoladą 🤔
Nie wiem ile dodaje milimetrów w spodniach, ale po ostatnim zdaniu z wyznania wnioskuję, że ego podnosi o kilka dobrych poziomów :D
Ja tam od zawsze marzyłem o jakimś supersamochodzie. Typu lambo, BMW M5, czy nawet już mustang GT, którego mam kiedyś szansę posiadać. :Bo jest z nich najtańszy. :)
Ale nigdy nie myślałem, o tym co pisze majer. Dla mnie w samochodzie to liczy się, moment obrotowy, który wgniata w fotel, dźwięk. Nie ma nic piękniejszego niż taki basowy pomruk z silnika V8. A V10 to jest lepsze od jęczenia kobiety podczas seksu.
To samo mam z motocyklami. Dużo tańsza, a są szybsze od niejednego samochodu.
Ale BMW M5 i Mustang GT nie kwalifikują się jako supercary :)
@Vstorm jako motocyklista i miłośnik tej "zajefajnej" części motoryzacji (nie mam tu oczywiście na myśli opla corsy) muszę się zgodzić w kwestii kobiet ;)
ps; nick mi podpowiada że kolega też motocyklista ;3
@CirillaFiona
Jak się nie znasz to się nie wypowiadaj oki?
@Wave
Tak, jestem motocyklistą. :)
@Vstorm, przykro mi, ale podstawowe, seryjne wersje tych aut (pomijam Shelby, pomijam Alpinę, pomijam customy) nie kwalifikują się jako supersamochody. Mustang GT w wersji europejskiej (V8 5.0) ma moc 421 KM - supercary zaczynają się od 500. W przypadku BMW M5 jedynie F10 osiąga 560 KM.
Przeczytałaś o tym? Czy chcesz zabłysnąć?
To ile widziałaś w swoim życiu takich M5, czy Mustangów GT? Bo ja M5 widziałem raz ostatnio w Warszawie, Mustanga GT 5.0 ze trzy razy. Lambo i Ferrari po jednej sztuce.
W sumie to mustang GT to muscle car, albo pony car. Co nie zmienia faktów, że i tak się wyróżnia u nas w Europie. Mustang GT z 2018r jest jeszcze mocniejszy. Jeżeli dla ciebie prawie 500 koni nie czyni z tego samochodu supersamochodu, bo ma 450 koni. To jesteś głupia i tyle. Poza tym jest też coś takiego jak moment obrotowy. W sumie bmw alpina, mustang od shelbiego czy roush, czy nawet mercedes od amg to tak jak pojedyncze samochody od ferrari czy lamborghini. Na ulicach Polski. O zbliżonych osiągach.
Wiesz co?
Idź się zajmij czymś babskim, bo widzę, że chcesz gwiazdorzyć. Mnie kobieta w motoryzacji nigdy nie będzie imponować, na frajera nie trafiłaś.
Przecież to oczywiste, że nie zostawia się tak drogich samochodów samopas, to tak samo jak nie nosi się drogich telefonów np w tylnej kieszeni spodni :v
Może Cię to zaskoczyć, ale stare BMW choć może nie kosztują tyle co Ferrari, wcale nie są tanie, zwłaszcza te odpicowane, a co lepsze, zyskują na wartości, podczas gdy twój samochód prawdopodobnie jeszcze wiele lat będzie tylko tracił.
@salatkazkurczakiem co więcej, stare BMW mają lepsze silniki i są mniej awaryjne jeśli są dobrze utrzymane. Czego nie można powiedzieć o nowym Ferrari.
Może obejrzyjcie crush testy starych BMW, a najnowszych modeli? Szkody spowodowane regularnym użytkowaniem, a o wiele zaniżony komfort i bezpieczeństwo jazdy raczej nie-pasjonatom bardziej przemawia do rozsądku. Poza tym, nie każdy lubi stare auta, jaranie się motoryzacją to nie tylko kisiel w majtach na widok Camaro z 1967
Coś mi podpowiada że autko autora nawet w najgorszym okresie nie spadnie do takiej ceny jak nawet najbardziej odpicowane stare bmw. Dodatkowo ciekawi mnie skąd jeden kolega (jeśli mogę Cię tak nazywać) wziął wiedzę o awaryjności silników w ferrari, bo intuicja mi podpowiada że oglądał je wyłącznie na plakatach ;)
Wierzę, że tak mogło być, moi znajomi na lekcjach gdy zobaczą jakiś sportowy samochód za oknem dostają szału i koniecznie muszą się pozachwycać 😂 A na wycieczkach szkolnych gdy jesteśmy w mieście, a nie na wsi to robią im zdjęcia i nagrywają 😝
Żebyś czasem nie trafił na jakieś BMW M5 z pod tuningu Alpiny. :) Albo takiej Yamahy R1
Porównywanie motoru do auta jest całkowicie bez sensu, nawet 600cc potrafi z palcem w nosie wciągnąć większość aut spod świateł a co dopiero R1
I tutaj zaskoczenie, ferrari które podawał autor robi setkę w 3,1s, sportowy motor 600ccm jakieś 3,5 a R1 lub inne litry około 3s. Musiałby chyba trafić jakąś H2R, która ma 2,5s (chociaż ciężko przez wzgląd na brak homologacji), Albo pojectbuse, która mocą sportowe litry przebija prawie 3 krotnie, ale coś mi mówi że do tego też nie dojdzie ;)
Tak samo autorze nie parkuje się nigdy na jednym miejscu. Samochód szeroki, a debile drzwi nie potrafią otwierać. 2 razy w życiu musiałem drzwi dawać do korekty i ponownego nakładania ceramiki. 3 nie będzie :). Mandaty raz na rosyjski rok wychodzą taniej.
Zabrzmiało, jakbyś chciał się pochwalić autem i jednocześnie wyśmiać posiadaczy bmw.