#GjqGh
Wstałam z krzesła i położyłam się na kanapie. Babcia podeszła do krzesła i zaczęła szukać szydełka. A tu nie ma... szydełko jakby wyparowało. Coś mnie zaczęło uwierać, gdy leżałam na plecach, więc przewróciłam się na brzuch i sięgnęłam ręką ku pośladkom. A tu szok - poczułam że coś wystaje mi z pośladka. Okazało się że to szydełko, pod wpływem siły z jaką na nie opadłam, wbiło się na 12 cm w pośladek! Moje przerażenie sięgnęło zenitu.
Babcia zaalarmowała ciocię i wujka, którzy mieszkali w drugiej połowie domu i zadzwonili po pogotowie. Pół godziny później byłam wieziona karetką, z dupą do góry przykrytą tylko ręcznikiem. Miny ratowników były bezcenne.
Jakby tego mało to jak wieziono mnie na łóżku przez wejście do szpitala to jakiś chłopak przy drzwiach widząc mnie zapytał ratownika o mój numer telefonu. Myślałam, że się zapadnę pod ziemię...
Późniejsze półgodzinne wyciąganie szydełka, miliony zastrzyków przeciwtężcowych i znieczulających i moje darcie papy na całą izbę przyjęć zostanie na zawsze w mojej pamięci. Lekarz do tej pory mnie kojarzy jak się wspomni o szydełku, to jedyny taki przypadek. A samo szydełko dostałam na pamiątkę :D
I co, ten chłopak dostał Twój numer? :D
Ahaha są pewnie 2 lata razem xd
A mogło/może zakończyć się "Po tym wydarzeniu od iluś tam lat jesteśmy parą" itd
Pewnie zachecil go przedmiot w tylku :v
Wolałam tak nie zaczynać znajomości :D
Chwila... To jak siadałaś na krześle to nic nie poczułaś, że coś ci się w dupe wbija? :o
No właśnie dziwne :/
Przeczytałem: ''Babcia była przystojna'' ;p
Hahahahaha, niesamowita historia.?
Jak mogłaś nie poczuć bólu!?
Ja nie wiem jak to działa ale zdarzyło też mi się coś takiego. Mieliśmy dużego psa który nosił kolczatkę (taka obroża z kolcami do wewnątrz). Mój tata wrócił z długiej podróży i pies cieszył się jak szalony, skakał, wielkie zamieszanie. Kolczatka wywróciła mu się na drugą stronę czyli kolcami na zewnątrz. W pewnym momencie jakoś na mnie wpadł coś tam ukłuło nie zwróciłem uwagi. Kilka minut później poczułem coś mokrego na nodze i to była krew. Jak się przyjrzałem to zobaczyłem że mi rozerwał skórę tak że do dzisiaj mam tam bliznę na 5 cm długą i 0.5 cm szeroką. A te kolce nawet ostre nie były.
Cud? Nie wiem, po prostu nie czułam :D
Hahhahahaha genialne xD
krzyczałaś, jak wyciągali szydełko z Twoich pośladków, ale nie poczułaś, jak wbiło się na 12 cm? To tak się da? xd
uwierz ja miałam podobnie :)
Da. Wyciągając szarpali za mięśnie i nerwy. A impet chyba spowodował ze nie czułam :D
Mi kiedyś wbiły się widły w nogę z 10cm pod kolanem. Też nie czułam, dopiero po jakimś czasie zaczęło boleć i wróciłam do domu, skończyło się szyciem w szpitalu.
12cm?
Kurde jakby chciała to by napisala sama... No bez jaj ludzie... Ciekawość ?