Pracuję w znanej sieciówce, w jednym z większych miast Polski. Dzisiaj, stojąc na kasie, uświadomiłam sobie, że dwa najpiękniejsze słowa jakie usłyszałam w swoim życiu brzmią "Kartą poproszę".
Kurczę, dopiero to wyznanie dało mi do myślenia, czy moje "Będzie płatność kartą" (ew. "Będzie kartą") to wystarczająco standardowy i odpowiedni zwrot.
Serwatka31
O kurde, faktycznie :o
Właśnie byłam w sklepie i dziewczyna za mną powiedziała "kartą poproszę".
Czy ja wychodziłam na buca, bo wszyscy mówią zwrot, w którym występuje słowo "poproszę" a w moim nie było nic grzecznościowego?
JiminChimChim
Pocieszę Cię. Nikt nie zwraca uwagi w jaki sposób to mówisz ;) Cieszy nas sam fakt.
Za to irytuje mnie, gdy ktoś przeryws mi w pół słowa, albo na pytanie kartą czy gotówką bez słowa wciska mi swoją kartę do ręki. Mamy takie terminale, że jeśli nie chcesz zbliżeniowo, to muszę od Ciebie wziąć kartę i sama ją włożyć. Źle się czuję trzymając obcą kartę, a ludzie przeważnie wciskają mi ją, zanim wprowadzę kwotę.
A najgorzej, jak klient się rzuca, że on sam tej karty włożyć nie może, a na zbliżenie nie chce. I robi aferę, jakbym to ja była za to odpowiedzialna.
A jeśli ja mówię "zapłacę kartą" uprzejmym tonem, wcześniej witając się zwrotem "dzień dobry/dobry wieczór", a na koniec mówiąc "dziękuję, do widzenia"?
Z chęcią bym używał tylko karty wszędzie gdzie jest to możliwe, ale moje tępe koleżanki z pracy pomimo apeli by zostawiały jakieś drobne w kasie nigdy tego nie robią i muszę w sklepach płacić grubymi banknotami, by w pracy mieć jakieś drobne do wydawania reszty. Jak kończę swoją zmianę koleżankom też zostawiam w kasie same grube.
Zawsze gdy stojąc w kolejce słyszę, że kasjerce brakuje drobnych, a przy moim rachunku proszę o płatność kartą, czuję się jak superbohaterka xD widzę, że czasem faktycznie nią mogę być, skoro to takie miłe :D
Kurczę, dopiero to wyznanie dało mi do myślenia, czy moje "Będzie płatność kartą" (ew. "Będzie kartą") to wystarczająco standardowy i odpowiedni zwrot.
O kurde, faktycznie :o
Właśnie byłam w sklepie i dziewczyna za mną powiedziała "kartą poproszę".
Czy ja wychodziłam na buca, bo wszyscy mówią zwrot, w którym występuje słowo "poproszę" a w moim nie było nic grzecznościowego?
Pocieszę Cię. Nikt nie zwraca uwagi w jaki sposób to mówisz ;) Cieszy nas sam fakt.
Za to irytuje mnie, gdy ktoś przeryws mi w pół słowa, albo na pytanie kartą czy gotówką bez słowa wciska mi swoją kartę do ręki. Mamy takie terminale, że jeśli nie chcesz zbliżeniowo, to muszę od Ciebie wziąć kartę i sama ją włożyć. Źle się czuję trzymając obcą kartę, a ludzie przeważnie wciskają mi ją, zanim wprowadzę kwotę.
A najgorzej, jak klient się rzuca, że on sam tej karty włożyć nie może, a na zbliżenie nie chce. I robi aferę, jakbym to ja była za to odpowiedzialna.
Najpiekniejsze slowa, szczególnie pod koniec 12h zmiany... :D
A jeśli ja mówię "zapłacę kartą" uprzejmym tonem, wcześniej witając się zwrotem "dzień dobry/dobry wieczór", a na koniec mówiąc "dziękuję, do widzenia"?
Niektórzy chyba nie zrozumieli. Autorce chodzi o to ze jest z tym mniej zachodu 😊
ale dobrze, zwroty grzecznościowe też są ważne!
Teraz będę czuła satysfakcję po tym zdaniu
Z chęcią bym używał tylko karty wszędzie gdzie jest to możliwe, ale moje tępe koleżanki z pracy pomimo apeli by zostawiały jakieś drobne w kasie nigdy tego nie robią i muszę w sklepach płacić grubymi banknotami, by w pracy mieć jakieś drobne do wydawania reszty. Jak kończę swoją zmianę koleżankom też zostawiam w kasie same grube.
Zawsze gdy stojąc w kolejce słyszę, że kasjerce brakuje drobnych, a przy moim rachunku proszę o płatność kartą, czuję się jak superbohaterka xD widzę, że czasem faktycznie nią mogę być, skoro to takie miłe :D
Zdecydowanie jedne z lepszych słów, albo "mam drobne" 😁
To poczekaj na "reszty nie trzeba".
U mnie zazwyczaj jest: "zbliżamy się do celu"