Zajechałem na stację benzynową, z której korzystam od lat, zatankowałem i poszedłem zapłacić. Miałem wyśmienity humor. Przy kasie zobaczyłem nową kasjerkę, której wcześniej tu nie widziałem. Była sympatyczna i szeroko uśmiechnięta, przywitała mnie wesołym „Dzień dobły”. Podchwyciłem żart i odpowiedziałem „Dzień dobły, stanowisko numeł czteły”.
Kobieta momentalnie przestała się uśmiechać, zaczerwieniła się i nie patrząc na mnie spytała „To będzie 180 zł, faktuła czy pałagon?”.
Tego dnia nauczyłem się, aby nigdy nie zakładać, że ktoś udaje wadę wymowy dla zabawy.
Dodaj anonimowe wyznanie
Może nie uraziłeś jej tak bardzo, teoretycznie rzecz biorąc ty też mogłeś mieć wadę wymowy :D
Za każdym razem śmieszne
Nawet nie wiesz jak takie coś rani
łani*:D
Haha!
TOOJAA wygrałeś internety
Ooo wyznanie doczekało się ekranizacji :p
Ja bym w takiej sytuacji, również z pełną powagą, odparła: "pałagon wystałczy. Dziękuję bałdzo, miłego dnia."