#Hex4w
Wszystko było dobrze do momentu, kiedy nie przyszło do ubijania śmietany-kremówki na gotowe już i ostudzone ciasto. Czasu zeszło nam tyle, że była już 1:30, ale niezrażone późną porą wlałyśmy zawartość jednego z zakupionych wcześniej opakowań śmietanki do misy od miksera, i zabrałyśmy się za ubijanie, w nadziei, że pójdzie nam to szybko. Niestety, 10 minut później śmietana była nadal płynna, więc uznawszy, że nie ma opcji by nam się to udało zanim ktoś się obudzi i przyjdzie nas ścigać z siekierą, schowałyśmy nieszczęsną śmietanę do lodówki i położyłyśmy się spać.
Następnego dnia rano po prysznicu ponownie włączyłam mikser, ale po kolejnych 20 minutach śmietana wciąż była płynna. Wściekła, wylałam ją do zlewu, i po tym jak w kuchni pojawiła się moja siostra, otworzyłyśmy nowe opakowanie i przystąpiłyśmy do dzieła. Na początku śmietany wyraźnie przybyło, byłam naprawdę dobrej myśli, niestety kiedy tylko spuściłyśmy ją na chwilę z oka, znów opadła na dno i - zgadnijcie! - nadal była płynna. Tym razem już naprawdę, naprawdę zła, podniosłam stojące obok opakowanie, i spróbowałam trochę, będąc przekonana, że śmietana jest zwyczajnie zepsuta. Tymczasem... "dlaczego ta cholerna śmietana smakuje jak mleko...?!".
Tak, tu doznałam olśnienia. Po spojrzeniu na opakowanie, zauważyłam ku swojej rozpaczy, że od dwóch dni próbujemy z siostrą ubić mleko i nie wiemy, dlaczego nam to nie wychodzi.
Dobrze radzicie sobie w kuchni ^^
A co to za ciasto?
Coś tak podejrzewałam, że to będzie mleko ?
Ja też ;)
I ja! ?
a ja sadzilam, że ubijaja smietane ta niskoprocentowa do zupy:D
Jak byłam mała to myślałam, ze mleko sie ubija i tak pewnego dnia ubijałam i ubijała a nadal było płynne haha dopiero potem mama mi powiedziała, ze mleka sie nie da ubic XD
Ja w grudniu robilam ciasto i były 2 możliwości: albo kupić budyń w proszku i zrobić go na szybko albo zrobic własnoręcznie co chwile zajmuje a i tak nie było gwarancji że wyjdzie (to było moje ogólnie drugie ciasto w życiu a jeżeli chodzi o budyń to nawet nigdy nie widzialam zeby moja mama wlasnirecznue go robiła ^^) ale ja sie uparłam i po jakimś czasie upypłana mąką spróbowałam tego budyniu. Gdyby nie to że przypomniałam sobie otym że mam ciasto zrobić zeźarłabym cały ten budyń ^^
Martynko chyba Ci sie nudzi w tej koloni;-)
szalonakrejzola. Po pierwsze na nude nie narzekam ale dzięki za troskę :-)
Po drugie nie mam na imie Martyna.
I nie wiem skąd przyszly Tobie do głowy jakieś kolonie.
Myslalam ze to moja siostra napisala ten komentarz,a jest ona obecnie w Kolonii(Niemieckiej miejscowosci)hehe ,pozdrawiam
Szacun :D
Jeju. Zdrowo odžywiać i nie piekłyśmy go od roku. Ludzie. POPADACIE W PARANOJE!!
Pani już dziękujemy!
A moze to nie było mleko a coś jeszcze innego? ;D
Panu już dziękujemy!