#QQzY5
Po dość długich przymiarkach i przygotowaniach każda z modelek siedziała już w swoich strojach do pierwszego wyjścia. Tutaj akurat każda z dziewczyn miała na głowie coś, co wyglądało jak metalowe poroże, na nogach były buty z kolcami, a sukienki bądź koszulki, spódniczki wykonane były z odstających drutów, więc całość była dość "ostra". Miałyśmy może jeszcze jakieś 10 minut, więc modelka, która szła przede mną spokojnie kończyła jeść swoją kanapkę (stałyśmy już przed drzwiami do wyjścia, na schodach).
Na moje nieszczęście dziewczyna nie dojadła jej i położyła ją na schodach w papierze, żeby pewnie później ją dokończyć. Nagle słyszymy głos prowadzącej. Ostatnie dociągnięcia, robi się harmider, wszędzie dookoła nas latają ludzie, poprawiają swoje stroje, każą się nam równiej ustawiać, poprawiają makijaż. W tym momencie nie zauważyłam jeden rzeczy - swoim ostrym kolczastym butem wdepnęłam w ową kanapeczkę koleżanki, przez co przyczepiła się ona do mojego buta. Ani ja, ani nikt inny tego nie zauważył, nawet tego nie poczułam, bo buty były naprawdę niewygodne!
Niczego nieświadoma, jakby nigdy nic wyszłam na wybieg z kanapką przy bucie, z której wesoło dyndała sobie szyneczka, a długi liść sałaty niewinnie ciągnął się prosto za mną. Żeby tego było mało, dziewczyna która stała za mną wdepnęła w papier, w którym ta kanapka była. Więc ja poszłam z prowiantem na wybiegu, a ona z przyczepionym papierem do szpilki, który z daleka wyglądał jak toaletowy.
Projektanci płakali, na pół ze śmiechu, a na pół z żalu :D
hahaha popłakałam się za śmiechu!
chociaz nie Ty jedyna mialas taki przypal :D o wiele lepiej zblaznic sie we dwie :P
Wesoło dyndała sobie szyneczka.
Jeblam :-D:-D
Ja jakbym to zauważyła to chyba posikałabym się ze śmiechu ?
No, dobrze, że nie byłaś w tym sama, z koleżanką zawsze raźniej ?
Leżę i płacze hahahhahah