#HnrkN
Okazało się, że od miesiąca straszy mną dziecko. Powiedziała swojej córce, że jeśli będzie niegrzeczna i nie pójdzie ładnie spać, to przyjdę zdenerwowana na skargę, a „jak sąsiadka z czerwonymi włosami się denerwuje to robią się jej też czerwone oczy”.
Od tamtej pory jej dziecko co wieczór grzecznie zasypia.
Nooo takiego talentu, nie można marnować.
Wiem, że nie na temat, ale zauważyłam, że masz problem z nadużywaniem przecinków i wstawianiem ich w nieodpowiednich miejscach :D
Tak tylko mówię, bo może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale w tym zdaniu jest on całkowicie zbędny.
Ten przecinek pasowałby po "Nooo", ale widocznie troszkę się obsunął 😉
Oj tam. BUL Kompromitowski pisal jak pisal, a byl prezydentem.
Mimo, że skuteczne to z pedagogicznego punktu widzenia bardzo słabe.
Alienka- nie zmuszanie dziecka do spania; tłumaczenie, tak normalnie, jak dorosłemu. Traktowanie dziecka jak człowieka, czyli człowieka jak człowieka :) nie jak pieska, co na komendę ma iść przy nodze. Dzieci naprawdę potrafią współpracować, warto im po prostu wszystko tłumaczyć, każdy ma potrzebę rozumienia, po co coś robi. Żeby nie wyrósł na niemyślącego służącego ;)
Poza tym w żadnej syruacji nie jest dobre straszenie dziecka innym dorosłym, bo może bać się ludzi. W tym przypadku dziewczynka może bać się wszystkich czerwonowłosych kobiet.
A co do spania to nie wiadomo jak wyglądał moment usypiania. Podejrzewam, że było chaotycznie, nerwowo i rodzice od początku zawalili rytuał zadypiania, a teraz zbierają tego żniwo. Zasypianie to powinna być chwila relaksu przy bajce i całusku na dobranoc. Sen powinien kojarzyć się dziecku z czymś przyjemnym, a nie sprzyja temu nerwowa atmosfera i zirytowani rodzice, którzy jak najszybciej chcą mieć usypianie z głowy, a nie każde dziecko uśnie na pstryknięcie palca.
Strasznie to naciągane, te łzy sąsiadki i podziękowania...
Poka fotkę. Uwielbiam kolorowe włosy u kobiet.
Ej, dajcie plusy :(
+++++++ Masz, weź sobie.
Więcej poproszę, bo mam bardzo dużo minusów :(