#Hs12I

Nigdy nie byłem zbyt towarzyski, więc nie miałem wielu znajomych, tylko jednego przyjaciela, z którym całe gimnazjum siedziałem w jednej ławce i wszystkie młodzieńcze wybryki przeżywaliśmy wspólnie. W liceum wybraliśmy inne profile, jednak kontakt się nie urwał i często wychodziliśmy razem na piwo czy sporadyczne imprezy. I właśnie imprez zaczęło się robić sporo kiedy wkroczyliśmy w falę osiemnastek. Nawet ja byłem często zapraszany jako kolega z klasy, więc mimo że nie przepadam za takimi wydarzeniami, to na niektórych się pojawiałem. 

Pewnej zimowej nocy miała właśnie miejsce osiemnastka naszego wspólnego znajomego, na którą poszedłem razem z moim kumplem. Cóż, jak to w młodzieńczym wieku, alkoholu było bardzo dużo, tak dużo, że w pewnym momencie już niewiele ogarniałem i w końcu urwał mi się film. Teraz mam wrażenie, że oprócz alkoholu było coś jeszcze, bo kolejne wydarzenia zapamiętałem bardziej jak sen niż coś rzeczywistego. Wydawało mi się wtedy, że kręcę z jedną dziewczyną, która mi się akurat podobała i w końcu udało mi się ją pocałować, a nawet obmacać gdzieniegdzie, co dla młodzieńca z burzą hormonów mogło być niezapomnianym wspomnieniem.

Kiedy się obudziłem, okazało się, że w swojej nietrzeźwości musiałem sobie więcej dopowiedzieć, niż stało się naprawdę. Bo otworzywszy oczy, zauważyłem, że trzymam dłoń głęboko w spodniach mojego najlepszego przyjaciela, który wciąż spał po całonocnej imprezie. Kiedy do mnie dotarło, co się stało, szybko zabrałem co moje i uciekłem do domu, zastanawiając się, czy właśnie całą noc całowałem i macałem mojego kumpla.

Dziś minęły dwa lata, a ja wciąż nic mu nie powiedziałem, szczęśliwie nikt tego chyba nie zauważył.
Dragomir Odpowiedz

Wyzwolony to napisał 😁

HansVanDanz Odpowiedz

Gargal, świntuchu 😉

Dragomir

Też o nim pomyślałem, ale wolałem pocisnąć naszemu portalowemu dżendergejowi.

wyzwolonaa Odpowiedz

No i ok, odkrywasz swoją seksualność

Dodaj anonimowe wyznanie