#Hs12I
Pewnej zimowej nocy miała właśnie miejsce osiemnastka naszego wspólnego znajomego, na którą poszedłem razem z moim kumplem. Cóż, jak to w młodzieńczym wieku, alkoholu było bardzo dużo, tak dużo, że w pewnym momencie już niewiele ogarniałem i w końcu urwał mi się film. Teraz mam wrażenie, że oprócz alkoholu było coś jeszcze, bo kolejne wydarzenia zapamiętałem bardziej jak sen niż coś rzeczywistego. Wydawało mi się wtedy, że kręcę z jedną dziewczyną, która mi się akurat podobała i w końcu udało mi się ją pocałować, a nawet obmacać gdzieniegdzie, co dla młodzieńca z burzą hormonów mogło być niezapomnianym wspomnieniem.
Kiedy się obudziłem, okazało się, że w swojej nietrzeźwości musiałem sobie więcej dopowiedzieć, niż stało się naprawdę. Bo otworzywszy oczy, zauważyłem, że trzymam dłoń głęboko w spodniach mojego najlepszego przyjaciela, który wciąż spał po całonocnej imprezie. Kiedy do mnie dotarło, co się stało, szybko zabrałem co moje i uciekłem do domu, zastanawiając się, czy właśnie całą noc całowałem i macałem mojego kumpla.
Dziś minęły dwa lata, a ja wciąż nic mu nie powiedziałem, szczęśliwie nikt tego chyba nie zauważył.
Wyzwolony to napisał 😁
Gargal, świntuchu 😉
Też o nim pomyślałem, ale wolałem pocisnąć naszemu portalowemu dżendergejowi.
No i ok, odkrywasz swoją seksualność