Jestem na urlopie ze znajomymi. Po trzech piwkach poszliśmy na basen w hotelu, w którym było już kilka osób. Będąc w wodzie zaczęły się wygłupy, ktoś wziął mnie pod wodę i zrobiło mi się niedobrze. Zrzygałam się. Nie mogłam tego wypluć będąc na środku basenu. Połknęłam własne wymiociny.
Zabiorę to ze sobą do grobu.
Dodaj anonimowe wyznanie
Kolejna debilka, która po pijaku wchodzi do wody? 👏 Jesteś jeszcze w gimnazjum czy już w podstawówce?
No a potem słyszy się, że ktoś utoną będąc pod wpływem alkoholu. Gratulacje nominacji do nagród Darwina.
Sam na wakacjach ZAWSZE pije w basenie, często nawet jest bar właśnie przy tymże basenie - nie trzeba wychodzić. Tylko tam nawet nie na 1m i jak ktoś ma rozum to się nie utopi. Wszystko jest dla ludzi. Równie dobrze możesz po pijaku wpaść pod auto lub się potknac i umrzeć
To że się nie utopisz w płytkim basenie jest raczej zasługą ratownika, a nie głębokości wody. Znam przypadek, gdzie lekko pochmielony gość utopił się w wodzie po kolana. Chyba jednak lepiej nie ryzykować
W łyżce wody też nie byłoby problemu. Ale co ja się wtrącam. Jeszcze mnie to nie spotkało, więc... xD
Jak mówią mozna utopić sie w kałuży, można utopic się w łyżce wody będąc trzeźwym. Ja też wchodzilam po alkoholu do wody, nigdy najebana ale po spożyciu, nigdy sama i nigdy na głęboką wodę. Wydaje mi się ze trzeba mieć trochę rozumu po porostu.
To jest chyba życie na krawędzi, lato , 2 cydry truskawkowe i basenik do pasa, normalnie szalona jestem.
SweetLittleWeirdo Tu nie chodzi, o ,,życie na krawędzi''. Tutaj chodzi o to, że będąc pod wpływem i nie ważna czy wypiłaś 1 czy 10 piw to nie jesteś w 100% aktywna. Świadomie po pijaku wchodzisz do wody, a później ratownik albo ktoś inny który widzi że się topisz, ryzykuje własne życie żeby cie uratować. Jak masz ochotę wchodzić pijana do wody, to rób to na własnej prywatnej posesji, a nie narażasz Bogu ducha winnych ludzi.
Wiesz ile kosztuje czyszczenie i wymiana wody w basenie? O koniecznościach czasowego wyłączenia basenu z użytkowania i rekompensatach dla niezadowolonych z braku basenu gości. Ciesz się że nie musisz tego płacić.
Nie musiałaby płacić za czyszczenie basenu po zezyganiu sie. Zwłaszcza że na nagrania ( a na basenach zazwyczaj jest) byłoby widać co się dzialo.
Ja pier*ole xDDD
ciekawe co byś zrobił jakby Ci się srać zachciało :-)
czyli góralska "cofka"
Chyba każdemu to się zdarzyło i to nie raz.
Heroizm. Mnie na samą myśl o ,,smaku'' kwasu żołądkowego muli...
Ale taka opowieść przy śniadaniu? Bleeeee
Połknij