#HzYZk

Mając 10 lat byłam na obozie sportowym z klubu, do którego uczęszczałam. Nie byłam zaprzyjaźniona z nikim z grupy, ponieważ wszyscy się ze mnie wyśmiewali ze względu na moją małą nadwagę. Będąc dzieckiem nieśmiałym, ze strachu odmówiłam wykonania zadania grupowego, na którym mieliśmy się bliżej poznać. Dostałam za to karę wymagającą wykonania kilkunastu przysiadów. Przed całym obozem, kiedy oni liczyli na głos.

To była najbardziej upokarzająca chwila w całym moim dziecięcym życiu. Po tym wydarzeniu odeszłam z klubu i tak straciłam swoją ogromną pasję.
00n Odpowiedz

Prawdą jest,że powinnaś wykonać zadanie grupowe, ale prawdą jest też to, że kara nie powinna być czymś co Cię wystawia na pośmiewisko. W podstawówce na wfie biegaliśmy wokół parku, mało być 5 okrążeń. Moja kondycja była słaba i przy ostatnim kółku może metr trasy przeszłam łapiąc oddech. Nauczyciel to zauważył i dostałam karę, kolejne 5 okrążeń, w tym czasie reszta chyba w coś grała. Oczywiście moja kondycja nagle się nie poprawiła, więc znowu kawałek przemaszerowałam i znowu dostałam karę i jako jedyna musiałam biegać całą lekcję. Plus jest taki, że reszta klasy mi szczerze współczuła i nikt się nie śmiał, a część mi się przyznała, że oni też na początku lekcji kawałkami szli, bo niedawali rady biec.

StaryTapczan

Nie rozumiem takich nauczycieli. Przecież bieganie wokół boiska jest męczące, niejeden dorosły nie miałby siły przebiec pięciu okrążeń bez przerwy, a co dopiero dziecko. Przecież mogłaś zasłabnąć, biegając tak całą lekcję. My w gimnazjum musieliśmy tak biegać całą lekcję dookoła stadionu w pełnym słońcu, a nauczyciel siedział wygodnie w cieniu pod drzewem. W pewnym momencie padłam na trawę i ledwo oddychałam, tak się zasapałam, a nauczyciel na to, że na pewno kłamię, bo mi się biegać nie chce. Przeszło mi po dłuższym odpoczynku, ale na początku ledwo łapałam oddech, myślałam, że się po prostu uduszę.

Fiana

Nie wiem czemu, ale w każdej szkole do której uczęszczałem tak było. W liceum wykryli mi problemy z sercem, miałam zakaz biegania i ciężkich ćwiczeń. Nauczyciel miał to oczywiście głęboko gdzieś i gdy na x okrążeniu boiska w upale 30 stopni zaczęło mi się robić słabo powiedział, że sobie żartuje biegnąc tak wolno. Bo nie mam arytmi a to jedyna słuszna wada :). I później wielkie zdziwienie jak przyniosłam całoroczne zwolnienie...

Postac

I później zdziwienie, że dzieci nie lubią sportu, jak w-f kojarzy się jedynie z bieganiem i zmęczeniem. Nie każdy lubi biegać. Ja polubiłam sport dopiero jak przestałam chodzić do szkoły i nikt mnie nie zmuszał do biegania ponad moje siły.

StaryTapczan

W ogóle wf to jakaś porażka, większość nauczycieli idzie na łatwiznę. Albo na boisko i „biegajcie”, a nauczyciel siedzi i odpoczywa, albo na hale, rzuca piłkę i „grajcie”, a sam... znów siedzi i odpoczywa. Miałam tylko jednego nauczyciela wfu, który przykładał się do zajęć i nawet grał nieraz z nami, ale to było w policealnej.

ZieloneJablko

W takim przypadku udawałabym, że zemdlałam, żeby nawet nastraszyć nauczyciela.

Fiana

No niestety u nas raczej nic ich nie nastraszy. Cisnęli bekę z dziewczyny która dostała na wfie wstrząśnienia mózgu. Bo haha jaki ona ma słaby orient. No mega śmieszne...

Feniks06 Odpowiedz

Wyjeżdżasz na obóz sportowy. Na oboz grupowy. Byłaś członkiem klubu sportowego. Nie wykonałas zadania integracyjnego. Otrzymałaś karę w postaci kilkunastu przysiadow. Obraziłaś się śmiertelnie i rzuciłas wszystkim.

Ty nie miałaś pasji. Miałaś conajwyzej hobby. Do tego nie miałaś dyscypliny bo nie wykonywałas poleceń trenera/prowadzącego. Chciałaś być w klubie ale nie chciałaś się integrować. Ostatecznie obwiniasz za to innych. Nice.

FemaleCenobite

Z perspektywy osoby bardzo nieśmiałej uważam, że nie masz racji. Dla kogoś takiego wykonanie tego rodzaju zadania może być faktycznie niewyobrażalnie trudne psychicznie, tym bardziej, gdy jest dzieckiem i to prześladowanym. Takie wyrokowanie jest krzywdzące, wiesz?

Feniks06

FemaleCenobite... tak, wiem. Każda krytyka może być krzywdząca. Nawet ta konstruktywna. To, że twierdzisz, że nie mam racji może być krzywdzące dla mnie. Różnica polega na tym czy przechodzisz nad tym do porządku dziennego czy rzucasz wszystko i zamykasz się w sobie.

Jak już to ustaliliśmy oczywiste rzeczy to wróćmy do meritum. Jeśli dla kogoś wykonanie takiego zadania jest niewyobrażalnie trudne psychicznie to może to nie ten czas by ta osoba się tam znalazła. Mówimy o klubie sportowym. Miejscu, które w swym założeniu ma skupiać osoby, które chcą pokonywać własne ograniczenia, pobijać własne rekordy, rywalizować, przekraczać własne limity by każdego dnia być dalej niż było się dzisiaj. Śmiałość nie ma tu wiele znaczenia. Brak śmiałości to jest tylko kolejne ograniczenie, które trzeba pokonać. Z drugiej strony skoro to klub to ma formować również zespół, tworzyć grupę, która może na sobie polegać i się wspierać by razem stawać się lepszymi. Autorka tego nie potrafiła więc może lepiej również dla niej, że się sama odsiała już na tamtym etapie. Co to za sportowiec, który poddaje się przy pierwszym niepowodzeniu?

Poza tym mówi o pasji. Ogromnej pasji. Co to za pasja, którą w ciągu 30 sekund jest w stanie zabić kilka osób kilkunastoma przysiadami?

Zihat

@Feniks06 Im wiecej trafiam na Twoje komentarze, tym bardziej Cię lubię :D
Jednak rozumiem także odczucia autorki wyznania. Klub i sport to jedno, ale brak akceptacji i wyśmiewanie przez grupę to drugie. Różnie może to na nas wpływać, czasem lepiej zrobić krok do tyłu by można było iść dalej. Rozumiem przez to, że autorka nie musiała siedzieć dalej w tej grupie, mogła zmienić ją na inną, rozpocząć swoją przygodę z tym sportem jeszcze raz. Wyjście z grupy nie byłoby wcale kiepskim czynem, uparcie trwanie w niej przy takiej opini pozostałych członków to prosta droga do traumy i kompleksów.
Zgadzam się natomiast że nie była to pasja, a jeśli była to autorka wykazała się bardzo słabą osobowością. Grupę można zmienić i nie porzucać swoich zainteresowań. A z doświadczenia z poprzedniej grupy należałoby wyciągnąć wnioski.

AgentProvocateur

"Jeśli dla kogoś wykonanie takiego zadania jest niewyobrażalnie trudne psychicznie to może to nie ten czas by ta osoba się tam znalazła. " no tak, a potem widać porady pod wyznaniami nieśmiałych ludzi, że trzeba próbować, zapisać się na zajęcia i poznawać innych. takie błędne koło. szczególnie dla osób które nie są nieśmiałe "bo tak", tylko dlatego, że były szkalowane za dzieciaka.

bazienka

feniks nikt nie mial prawa jej UPOKARZAC PUBLICZNIE

DeadGirlWalking

Bazienka, od kiedy zrobienie przysiadów to upokorzenie? Rozumiem że nie jest to komfortowe na oczach innych ludzi, ale nie popadajny w paranoję. Dziewczyna dostała zadanie, nie wykonała go. W tej sytuacji normalnym jest poniesienie konsekwencji, a kilkanaście przysiadów to raczej symbol niż prawdziwa kara. Na wf też nie będzie robić karniaków bo jej wstyd bo ludzie patrzą?

Qerxzq

@bazienka
Zrobienie kilkunastu przysiadów to nie upokorzenie.

Feniks06

@Bazienka a czy ktoś ją upokarzal publicznie? Litości..miala zrobić kilkanaście przysiadow. Grupa natomiast liczyła. Czy widzisz tam gdzieś by prowadzący robił z niej szyderę? By ktoś się nabijał? Dobrze ze autorka nie napisała, że trener się patrzył bo byś jeszcze powiedziała, że nikt nie miał prawa jej MOLESTOWAĆ SEKSUALNIE.

@Agent nie ma nic złego w przelamywaniu się. Trzeba sobie jednak skalowac wyzwania. Jak nie umiesz pływać to płytki basen jest lepszym miejscem na naukę, niż środek jeziora.

@Zihat masz racje. Jeśli autorka źle się czuła w tej grupie, nie była akceptowana i czuła, że nie jest w stanie z tym nic zrobić to mogła zmienić grupę a nie porzucać sport którym się interesowała. Być może w innej grupie by się odnalazł bardziej albo w takiej kameralnej.

bajkopisarz

Twoja krytyka nie jest konstruktywna, a zawiera tylko Twoje poglądy. Dla Ciebie pasja trwa pomimo przeszkód, z którymi 10latka sobie nie radzi i wg Ciebie to nie była pasja. Wg Ciebie, tylko wg Ciebie. Na rozwój pasji/talentów/hobby ma wpływ wiele ludzi i zdarzeń, wiadomo, że "wygrywają" silni i szczęściarze, którzy trafiają na odpowiednich mentorów. Twoja krytyka jest całkowicie destrukcyjna, nie masz nawet pojęcia, czy to był klub sportowy lekkoatletów, drużyny piłkarskiej czy strzelania z łuku, a traktujesz 10-latka jak osobę, która musi być przygotowana na nokaut na ringu. Na szczęście chyba nie jesteś ternerem dzieciaków:)

Niezywa Odpowiedz

Chodząc do szkoły sportowej kary w postaci przysiadów czy pompek były nagrodą. Było wiele dzieciaków przy kości ale nikt się z nich nie nasmiewał i były równie aktywne co osoby szczupłe. Więc to że masz parę kilo nadwagi nie oznacza że będziesz gorsza w sporcie. Problem był tylko w głowie.

PurpleLila Odpowiedz

W sumie nie wykonywałaś poleceń, a więc nie dostostosowałas się do grupy. Nie dziwię się, że wymierzono Ci karne zadanie, które przecież wcale nie było uspokarzające. Byłaś po prostu mocno przewrazliwiona. I jak chciałaś niby funkcjonować w tej grupie skoro nawet prostego zadania integracyjnego nie potrafiłaś wykonać?

wandea Odpowiedz

Jesteście podli i nie wiecie, jak to jest, gdy jest się bardzo nieśmiałą osobą.

Feniks06

A czego oczekujesz? Specjalnego traktowania dla osób bardzo nieśmiałych? To jest obóz sportowy a nie zajęcia wyrównawcze.

Miałem kiedyś takiego kolegę. Bał się basenu i chyba był bardzo nieśmiały bo miał problemy z np śpiewaniem na muzyce. Podłe to jest gdy Ty musisz śpiewać choć tego bardzo nie lubisz, musisz skakać na główkę na basenie z pozycji startowych choć też jeszcze to u Ciebie wywołuje lęk i dostajesz ocenę 2,3,4 a kolega obok ma z automatu wpisywane 5 i śpiewać nie musi bo wiadomo, że się popłaczę a na basenie startuje z wody bo wiadomo, też się popłaczę.

bazienka Odpowiedz

i co rodzice na upokarzanie dziecka?
jak niby mieliscie sie na zdjeciu bardziej poznac? stojac obok siebie?

Feniks06

Na jakim zdjęciu? Halo... tu ziemia. Masz pozwolenie na lądowanie.

Grubaswiniakacha Odpowiedz

To sexisci i homofoby! Zaskarż ich do sądu!To poniżanie kobiet!Ja jestem wyzwoloną feministką i ważę 150 kg i kocham moje ciało!

Dodaj anonimowe wyznanie