#IN0gl
Moje współlokatorki zaczęły mnie totalnie olewać, przestały się do mnie odzywać i traktowały mnie jak powietrze. Dopiero po jakimś tygodniu dowiedziałam się, że są na mnie wściekłe, bo biorę kąpiel z rana (co nie wiem w czym im przeszkadza, bo wychodzą później ode mnie), więc postanowiły, że nie będą się do mnie odzywać, żebym zauważyła, że robię coś nie tak i żebym się domyśliła, że muszę to zmienić.
Żelazna logika - coś ci nie pasuje, nie mów co, licz na cud. No gratuluję.
Jak słyszę o takich laskach, to zaczynam szanować poglądy klocucha.
Kruci, durne babsztyle
Zadziałało, domyśliłaś się 😜
A faceci mają się niby domyślać..
Tez mieszkam ze wspolokatorkami. Bylo ich juz sporo, niektore fajne niektore niekoniecznie. Naleze do tych niesmialych osob, wiec tez nie mowilam nigdy wprost co mi nie pasuje. Teraz juz sie oswoilam z tym, ale wczesniej bylo mi ciezko. Raz mieszkalam z imprezowiczkami. Wtorek, piatek czy niedziela - melanz. Moja kolezanka tak sie wkurzyla, ze wlasnie po jednej grubej imprezie o 6 rano wstawila pranie. Nasza pralka nalezy do tych mega glosnych. Poskutkowalo na jakis czas. Niedlugo potem wylecialy jak policja przyjechala je uciszyc :D
A jesli chodzi o korzystanie z lazienki, to tez mieszkalam z dziewczyna ktora od ok. 6 rano siedziala przez godzine (lub dluzej) w lazience bo brala dluga kapiel, malowala sie, suszyla i stylizowala wlosy. Bylo mi glupio zwrocic jej uwage, bo byla sporo starsza ode mnie. Zrezygnowala bo wychodzily duze koszty zuzycia :))
No większość kobiet to kretynki.sory
I większość facetów to idioci. No sorry, takie życie.