#ITuKl

Mam trzy małe córki, dwie 4-latki i jedna 6-letnia. W walentynki poszedłem do kwiaciarni kupić różę dla żony i jeszcze po jednej dla każdej dziewczynki. Jako kandydat na Tatę Roku wiedziałem, że każda róża musi wyjątkowa i inna od pozostałych. Poprosiłem o cztery róże w różnych kolorach, bez przybrania. Powstały zestaw prezentował się żałośnie. Zupełnie jakby ktoś na siłę starał się być kreatywny. Oczywiście kwiaty miały być wręczane osobno, ale jako człowiek wrażliwy na estetykę musiałem mieć nieszczególną minę patrząc na uzyskany “bukiet”.

Stojąca obok mnie miła staruszka chyba zwróciła uwagę na mój wyraz twarzy, bo powiedziała do mnie “Są bardzo piękne, ona na pewno będzie zachwycona”. Nie chciałem być posądzony o zły gust, a lubię się chwalić moimi córkami, więc uznałem za koniecznie wyjaśnić “Każda róża jest dla innej dziewczyny”.

Spodziewałem się usłyszeć coś w rodzaju “O jak miło”, ale jedyną odpowiedzią były zdegustowane spojrzenia staruszki i kwiaciarki. Nieco zmieszany zapłaciłem i wyszedłem. Dopiero w drodze do samochodu się zorientowałem, że przecież nie wspomniałem, że mówiłem o moich córkach.
CzarnookaKaczka Odpowiedz

Hahaha xDD

Kaiku Odpowiedz

Kandydat ? To ile jeszcze osob kandyduje na ojca roku twoich corek ? :D

daria Odpowiedz

hahah!! nieźle

Inu Odpowiedz

hahahaha

luj Odpowiedz

pszypau

Dodaj anonimowe wyznanie