#IUWVX
Po paru tygodniach odbyło się spotkanie z rodzicami w celu zaprezentowania naszych umiejętności i przekonania rodziców do stałego wprowadzenia języka angielskiego w nasze życie. Wszystko super, pięknie. Śpiewamy "ej, bi, si, di...", liczymy "łan, tu, fri...", rodzice przeszczęśliwi, nauczyciele czują już zapach gotówki w kieszeni... Następuje pogadanka pt. "Dzięki moim zajęciom wasze dzieci będą miały szansę na wspaniałą przyszłość", a na koniec standardowe "Jakieś pytania?".
Oczywiście pytanie było skierowane do rodziców. Ale ja podniosłam rękę jako jedyna. Wzrok wszystkich utkwiony we mnie, a mój w mamę.
- Mamoooo, wypiszesz mnie już z tego głupiego angielskiego?
Jednak teraz dziękuję jej, że tego nie zrobiła.
"Jak byłam małą i niewinną dziewczynką" pewnie dawno i nieprawda
Dobra decyzja! :) pozdrawiam, prawie-magister anglistyki
Tzn oczywiście decyzja mamy :P
Gdzie anglistykę studiujesz? ?
Uniwersytet Warszawski :)
Zobaczymy czy zmienisz zdanie jak będziesz pracy szukać.
Do mnie to?;p ja mam pracę ;p
@menevagoriel Nie martw się, po naszych studiach nie powinno być trudno z pracą ?
Jak tak po znajomych patrzę, po tłumaczeniówkach wcale aż takiej bidy z robota nie ma jakby się mogło wydawać ;)