#YGjEQ

Pewnego późnego wieczoru, gdy stałam ze znajomymi przed domem byłam świadkiem wypadku. Mianowicie przejeżdżający samochód potrącił zwierzaka. Jak okazało się po późniejszym przerażającym miałku był to kot. Dostał swojego rodzaju padaczki i już po chwili nie dawał żadnych oznak życia. Biedne stworzenie trzeba było ściągnąć z ulicy, więc jeden ze znajomych podszedł do zwłok i już miał się po nie nachylać, gdy owe "zwłoki" zerwały się na równe nogi i dziarsko uciekły do pobliskiego rowu. Tyle kota widzieliśmy. Chyba sobie przypomniał, że zostało mu jeszcze 8 żyć i nie czas umierać.
vCreeper Odpowiedz

Gdyby kot nie przeżył, to będąc w skórze tego kierowcy dręczyłoby mnie sumienie przez długi czas...

Aliza

Ale mimo to i tak kierowca w jakiś sposób przyczyna się do śmierci, no nawet jak to nie z jego winy.

MalySzaryCzlowiek

Mega kocham koty, ale to chyba logiczne, że jeśli masz do wyboru ominąć kota, ale wjechać w samochód jadący z naprzeciwka, albo przejechanie kota, to wiadomo, że nie będziesz ryzykować życia swojego i ludzi jadących z drugiej strony. Ja tu oczywiście nikogo nie chcę bronić, ale niestety czasami poprostu nie ma innego wyjścia

daabria

Bez potrzeby te minusy, to przykre i okropne, że zwierzęta giną pod kołami ale czasem nie jestesmy juz w stanie ich ominąć chyba, że sami chcemy stracić życie. Pociągając inny tok myślenia można uznać, że wine ponoszą właściciele, którzy nie pilnują pupili.

daabria

Powiedział gimbus.

Cherry111

@lajk Mieszkam na wsi i co do tych psów to rozumiem, ale powiesz mi może, co mam zrobić ze swoim kotem? Chyba nie uwiążę go na paliku przed domem? Witaj na wsi, tutaj takie życie. Przynajmniej tutaj nie ma gówien na chodnikach.

Cherry111

Poza tym jak mieliby dawać te mandaty? Przyklejać do zwierząt? ;-;

Jasnosiwa

@ lajk a jeśli kot pcha się do wyjścia, bo dzikus, a nie możesz szybko zamknąć drzwi,
gdyż nie chcesz mu ścisnąć przepony co doprowadziłoby do natychmiastowej (prawdopodobnie natychmiastowej) śmierci kota? A poza tym, opowiem Ci pewien przykład. Moja babcia mieszka ze swoją córką (moją ciocią). Babcia ma psa (którego ciocia z moją mamą przywiozły razem, ale w papierach pies dziadka, a pies w osobie swojej wlasnej jest mój/babci). Jest to owczarek niemiecki, a więc pies bardzo duży, no i kotów szczerze nienawidzi. Moja ciocia, ogólnie kocha zwierzęta, chciałaby mieć kota. Dodam, że mieszkają na "półwsi" (mieszkają w ostatnim domu przed osiedlem, a że osiedle małe i wszyscy się znają, to półwieś:D.) A teraz podam przykłady, co by się mogło stać, jakby kot z nimi zamieszkał.
1) Zjedzenie przez psa;
2) Po ulicach łazi tam pełno psów, więc pogonienie za miasto bez opcji powrotu zwierzaczka;
3) Jak trzeba wietrzyć dom, to drzwi całkiem otwarte w lecie, a wiadomo kot jest ciekawski i może uciec;
4) Wejdzie do śmietnika, a później zostanie wywieziony na śmietnisko;
5) No i już nie mam pomysłu:P
No ale pomyślcie, że może się stać coś 1000 razy gorszego, na co nie będziemy mieli żadnego wpływu.

daabria

To jakoś wyjątkowo tępę myślenie masz jako 28 letni absolwent politechniki krakowskiej. Nikt nie napisał, że można, a jedynie, że czasem zdarza się taki wypadek i nic nie możesz zrobić. Ciekawe co byś wybrał inteligencie wpakować się w drzewo lub barierke czy może nie specjalnie przejechać kota bo zupełnie inaczej to wygląda gdy ktoś robi to specjalnie.

daabria

Co racja to racja.

Cherry111

Tak, trzymać w domu... Mój by chyba szału dostał. Mam go już 4 lata, żyje, ma się dobrze, regularnie go odrobaczam, w razie konieczności używam specjalnych środków insektobójczych. Mieszkam przy małej drodze, kot jest bezpieczny. Dotlenia się, rusza, bawi, myszy też czasem łapie. Osobiście nie znam osoby posiadającej zwykłego dachowca, która kisi go w domu.

Zobacz więcej odpowiedzi (4)
lucyfer Odpowiedz

Kot zapewne zdechł w tym rowie.

pillowtalk

optymista xD

lukwbuzi Odpowiedz

Zawsze jak widzę "zwłoki" zwierząt na drodze robi mi się przykro. Jak jadę autem zawsze hamuję, kiedy coś nagle wyskakuję przed auto.

lubieeplackii Odpowiedz

Genialne podsumowanie ??

oxygen Odpowiedz

Myślałem ze zerwał się na nogi bo żelazko zostawił włączone

Olakkk Odpowiedz

Tego kota trzeba było wziąść do weta mógł mieć coś połamane..... teraz jesteś w skórze człowieka który nie pomógł kotu przejechanemu

lucyfer

WZIĄŚĆ? serio, ktoś tak jeszcze pisze?!

DaenerysTargaryen Odpowiedz

Tak... To już dziś... Nadszedł moment na który wszyscy czekali.... rozpoczęła się apokalipsa zombie... Skoczę do piwnicy po kałacha...

SiatkarskaResovia

To miało być zabawne? Troszkę Ci nie wyszło

Cherry111

Nazwa :D (y)

Dodaj anonimowe wyznanie