Idealny związek, mieszkamy razem i gruchamy sobie codziennie od 1,5 roku. Nadchodzi piękny dzień - dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Szczęśliwi przyszli rodzice. On zachorował (zwykła grypa) i kazał mi się wyprowadzić, aby mnie nie zarazić (kobiety w ciąży nie powinny brać leków bo szkodzi to dziecku). Po czym przestał się odzywać. Taki troskliwy miś z niego.
Dodaj anonimowe wyznanie
cisną mi się na usta słowa niecenzuralne
mi tak samo ! jak mozna byc tak NIEODPOIWIEDZIALNYM GNOJEM?No jak ?!
WYŻYJ SIĘ! ?
Ile ciężarnych opowieści dzisiaj.
Trzymaj się :)
Specjalnie założyłam konto by tu napisać komentarz.
U mnie bardzo podobna sytuacja, przez ponad 2 lata wszystko ładnie pięknie, fajnie nam sie układało, wiadomo jak w każdym związku były jakies spiny ale ogólnie było wspaniale. Zdałam maturę, dostałam się na studia, znalazłam pracę. Wszystko było tak jak sobie wymarzyłam, a tu bęc! Okazało się, że jestem w ciązy, w wieku 19 lat. Chłopak "szczęśliwy"- naprawde pięknie udawał, ja się bałam ale wkońcu też się ucieszyłam, długo się tym szczęściem nie cieszylam, myślałam ze będziemy rodziną, okazał się strasznym chamem, zaczął znęcać sie na mnie psychicznie, trafiłam do szpitala z nerwów w 16tc dostałam skurczów, naszczęście życiu dzieciątka nic nie zagrażało, stwierdziłam, że sama się od niego odetnę, ale przepraszał wybaczyłam- chcialam mojej córeczce stworzyć normalny dom, jednak teraz sytuacja się powtórzyła krzyki, popychanie dodatkowo doszło nękanie mnie przez jego rodzine, strasznie sądami, ubliżanie. Straszna sytuacja, oczywiście nie dostaję też nawet 1zł np na lekarza czy leki. Teraz jest 21tc, mam 19 lat jestem sama ale wierze ze będę szczęśliwa, i Ty też będziesz, niepotrzebny taki ojciec dziecku. Uszy do góry, musimy być dzielne dla naszych pociech ;*
Dasz radę bez niego! Trzymaj się kobitko :)
Nie rozumiem takiego tłumaczenia, wprowadź się z domu żeby się nie zarazić. To jak będziesz w drugiej ciąży i dziecko będzie chore to też przez ten czas chore dziecko nie będzie Cię widzieć? Taka "propozycja" że strony partnera powinna dać do zrozumienia, że z tym facetem coś jest nie tak.
Przecież on jej nie kazał się wyprowadzić z troski tylko ją po prostu rzucił, więc nie sądzę żeby mieli razem drugie dziecko
jak dla mnie to z tego wyznania wynika, że ją zostawił..
Też tak sądzę, chodziło mi tylko o ten głupi pretekst, by wyprowadziła się po to aby jej nie zaraził grypą. Jak chciał ją rzucić to mógł to wprost powiedzieć.
Napisałabym coś ale gdy usunę przekleństwa zostanie tylko kropka.
Może twoja ciąża go przerosła?
Ale żeby tak od razu kazać ci się wyprowadzić to trochę przesada...
Niech się gilami zadławi dupek. ?
Co za ...
Nie mniej jednak, życzę Ci tobie i maluszkowi szczęścia :)
Tobie* bez tego Ci
Ojojoj jak słodko...