W towarzystwie zazwyczaj pierdzę koło swojego nie potrafiącego się jeszcze wysławiać dziecka. Tak, aby winę za potworny smród móc zrzucić właśnie na nie.
"Ups... Ktoś tu chyba znowu zrobił w pampersa!".
Łykają jak pelikany za każdym razem.
Jestem złym człowiekiem.
Dodaj anonimowe wyznanie
A dziecko kiedyś zacznie mówić... Za dużo mówić. Będzie wstyd :D
I dobrze. Niech wkopie ją. Dlaczego swój brak kultury zwala na dziecko
@Trvskawka - ja pamiętam wydarzenia sprzed 3 roku życia. Bardzo niewiele i dość zamazane, ale średnio wierzę w tak stanowczą teorię.
A ja z kolei poszłam w drugą stronę a moje najwcześniejsze wspomnienie jest z czasu, gdy miałam lat 8
Jeżeli ja pamiętam dzieciństwo to chyba jasne, że teoria nie dotyczy wszystkich dzieci, a najwyżej większości. Nie jestem wyjątkowym przypadkiem ani nie miałam szczęścia, po prostu mam taki typ pamięci. Kilkumiesięczne może nie, ale dwuletnie już może coś pamiętać.
@TrvskawkaNaTorcie, ja mam jedno wspomnienie z czasów, gdy miałam 4 miesiące i jest to obraz, więc chyba to jest możliwe
Evolve, co to za obraz? Jakiś traumatyczny albo bardzo ważny czy zwyczajny moment? Pasjonuję się tematem wiec Twoj komentarz mnie zainteresował.
Albo wiedzą i nic nie mówią, aby dać Ci małą sadysfakcję.
Sadysfakcje, bo jest sadysta? 😂
224 ja ci dam słownik.
Sadysfakcja, satysfkacja, a ja myślałam, że to satysfakcja :(
Jeff, było kiedyś pod wyznaniem "sadysfakcja" zrozumiane jako "sadystyczną satysfakcję". Ot, skojarzyło mi się i tyle. A słowniczek to ja poproszę. Słowniczków nigdy za wiele.
Cudownie. A myślałam, że tylko ja jestem taka okropna. Chociaż jak ostatnio pierdnelam głośno, moja córka usłyszawszy to prawie się poplakala, wmawiajac mi Ze zrobiłam kupę.
Czekaj... Zrobi ci jak moja siostra mamie, jak stały w kolejce...
Siostra miała może z 5 lat i bardzo się wstydziła jak puściła bąka, a zdarzyło jej się tak, więc na cały sklep zawołała "mama puściła bąka!" 😂
Karma wraca :D
Pewnego razu gdy mieliśmy gości, poszedłem do pokoju obok sobie ulżyć w cierpieniu (bo w WC za duże echo). Pech chciał, że w pokoju tym bawiła się również moja chrześnica, ale zignorowałem jej obecność i zwyczajnie popuściłem wodzę fantazji :P Nagle stało się coś, czego się nie spodziewałem. Mała pobiegła do salonu, gdzie siedzieli goście i zaczęła krzyczeć "Fuuuu wuja pierdnął!" :P
anonimu5 Padłam 😂
@anonimu5... ❤
Ludzie jak można przy kims pierdziec.... rozumiem gdy się wymknie i nie zdąży się zareagować ale celowo to jakaś masakra.
Też tak robiłam :P tylko moja córka już z pampersów wyrosła i zaczyna gadać :(
Do mnie raz przyjechala rodzinka z 3letnim synkiem. Siedzimy w kuchni i wcinamy obiad, pies lezy pod stolem (dzien wczesnien zjadl spora sume kosci co za tym idzie czasem naprawde szyczypie w oczy) nagle cichacz poszedl w ruch. Smród okropny ale każdy trzyma twardo zeby inni nie pomysleli ze to jego sprawka (ja z rodzicami po prostu sie przyzwyczailismy) nagle biedny Maxiu (kuzynek 3letni) przybliza sie ze lzami w oczach do swojego taty i mowi przestraszony ,,tato to nie ja...,, to bylo tak urocze xD
Uwielbiam moment, kiedy sobie puszczę cichacza z dzieckiem na rękach, a mąż schyla się do pampersa i wącha, czy to kupka, czy nie ;p Jego mina jak zauważy, że to nie dziecko... bezcenna ;) zawsze się nabiera :p
Obrzydliwe
co tu się dzieje
Spokojnie, to tylko odpieluchowe zapalenie mózgu.
Mam nadzieję, że to troll D:
Haha, Jak żyje, jeszcze o pieluszkowe zapalenie mózgu mnie nikt nie posądził :D ale niech będzie, mogę i mieć ;)
@Cotusiedzieje
Hahaha nie mogę! :D Ma facet rozkminę dnia codziennego pod tytułem: "Kto tym razem zepsuł powietrze - córcia/synek czy może jednak ukochana żona?" 😂
P.S. Widzę co niektórym brak dystansu do samego siebie ;)
Też się zdziwiłam, tu niby wszyscy tacy postępowi, a niewinny (czy może trochę jednak winny) bączek tak wszystkich oburza 😂
Gdybym nie miała dziecka, to bym stosowała trick typu "czy czujesz popcorn?" będąc z mężem w windzie :p
@Cotusiedzieje
Tego nie ogarniesz, bo dziwne czasy nastały... Ekshibicjonizm społecznościowy, wyuzdany dziki stosunek na pierwszym spotkaniu z nowo poznaną osobą, hardcorowe fetysze - nikogo nie dziwią. A niewinny bączek przy partnerze po kilkuletnim stażu - powód do spalenia na stosie. No nie pojmiesz :P
A co do "tricków" - nic nie stoi na przeszkodzie by stosować kilku takich :D Też bym chciał żonę, którą to bawi, z którą można konie kraść i bąki sadzić na wyścigi, niż jakąś słodkopierdzącą hipokrytkę, która prędzej przyzna się do zdrady niż do tego, że jednak nie pierdzi tęczą czy fiołkami ;)
I takiej żony Ci życzę :D wszystko ma swój czas, pośmiać się z głupot też trzeba, a nie ciągle wszystko na poważnie ;) pozdrawiam ❤️
@Cotusiedzieje
Dzięki :)
I tak jak mówisz - na wszystko musi być miejsce - zarówno na kwiaty, romantyzm i śniadanie do łóżka, jak i na bąki pod wspólną kołdrą 😂 haha
Oj taka żoneczka to skarb! 😍 :D
Pozwól, że Cię uświadomię. Pierdy małego dziecka "pachną/śmierdzą" zupełnie inaczej niż pierdy dorosłego. Tym bardziej, że dziecko jeszcze nie umie się wysławiać, więc jest dość małe. Więc wybacz, ale wszyscy wiedzą, że to Ty pierdzisz.