Raz na jakiś czas specjalnie idę do baru sama i albo daję się poderwać jakiemuś "zdobywcy", albo sama do kogoś zagaduję. Cel wiadomy.
Nikomu o tym nie powiem, bo podwójne standardy, i o ile kobieciarze są fajni, o tyle mnie nikt by potem ręki nie podał.
Dodaj anonimowe wyznanie
I jeszcze to porównanie to zamka i klucza. Jakby wprost nie można było kogoś nazwać dziwkarzem.
Kiedyś usłyszałam, że to przecież facet kogoś puka, a nie ktoś jego. Fuck logic.
Bo hehe taka natura, animal planet. Chłop musi najwięcej samic pokryć, wtedy jest kozak. A baba najwięcej dzieci urodzić i odchować.mamy to w genach. Rzygam.
Dziwkarz to mi się kojarzy z kimś kto korzysta z płatnych usług seksualnych, a nie przysłowiowym macho.
Nie żeby coś, ale ten argument a la animal planet nie ma sensu. W różnych gatunkach kiedy samiec ma za zadanie pokryć jak najwięcej samic to samice też kopulują bez oporu, żeby zdobyć te najsilniejsze plemniki. A nie na zasadzie kto pierwszy ten lepszy a innym dziękujemy xD
@StayWeird U większości gatunków ssaków jest tak, że samice nic nie mają do gadania przy wyborze partnera. Samce toczą walki w okresie godowym, a samiec który zwycięża zapładnia całe stado samic. W ten sposób zawsze to geny najsilniejszego samca są przekazywane dalej. Tak to wygląda u niemal wszystkich gatunków stadnych.
Zresztą u tych, które żyją bez stada też tak jest w znakomitej większości. W ten sposób funkcjonuje to u ssaków.
@Akwamarynowa To kobieta też puka ? No chyba że założy strapon, to wtedy rozumiem :D
Ale nie jesteśmy gatunkiem, który działa w ten sposób. Gdyby tak było faceci instynktownie by się napierdalali w klubie o to, kto ma prawo do zaliczenia panienek a reszta ma się trzymać z daleka 🤷♀️ nie byłoby męskiego chodzenia razem do klubu by wyrwac panny, nie byłoby "skrzydłowych" i tak dalej tylko byłaby wzajemna rywalizacja a nie masowe zaliczanie dziewczyn
zielonka, dziwka to nie zawod, dziwka to charakter ;p
mi sie o kojarzy z takim don Ruchatello, zaliczajacym na potege
@Stayweird Czyżby ? Już pomijając patologię, gdzie rzędem kobiety ustawiają się do tego, który faktycznie najlepiej się tłucze to i u nas jest podobnie. Siła i walka jest zastąpiona przez wygląd fizyczny. Przystojny i umięśniony, wysoki mężczyzna lub wręcz napakowany może pozwolić sobie na odbycie stosunku ze znaczną ilością kobiet, które wręcz chcą być przez niego "pokryte". Ot co, właśnie animal planet. Mężczyzna wygrywa nad pozostałymi samcami poprzez wygląd fizyczny. Innym czynnikiem może być "siła" pod tym słowem kryją się pieniądz, sława i władza. W świecie zwierząt osobnik który jest najsilniejszy ma też władzę w stadzie, jest jego przywódcą i decyduje o poczynaniach reszty. U ludzi taką możliwość daje właśnie pieniądz, sława i władza. Jest odpowiednikiem zwierzęcej siły, pozwala na zarządzanie innymi. I jest też najlepszym atrybutem, aby dobrać się do większości kobiet.
A po co komu w gacie zaglądać? Jak kogoś obchodzi co ludzie (bez względu na płeć) robią w łóżku, to muszą mieć naprawdę nudne życie. A ty nie musisz się ani chwalić ani spowiadać
Wiadomo ze to nie jest cos czym mozna sie chwalic. Ale skoro nikogo tym sie nie krzywdzi to w czym problem?
Ludzie oceniaja takie dziewczyny. Nie pomysla nawet ze moze one nie chca trwalych zwiazkow. Ze takie zycie im odpowiada. Chodzi tylko o zaspokojenie.
nie roznia sie niczym od chlopakow zaliczajacych dziewczyny na imprezach. A jak wiadomo tamci sie chwala iloscia poznanych dziewczyn.
To symbol meskosci miec panienek na peczki. W droga strone to oznaka ze dziewczyna sie puszcza.
Kilku mężczyznom z komentarzy polecam wyobrazić sobie taką sytuację: lubicie seks. Chcecie uprawiać seks. ALE społeczeństwo wam mówi, że ponieważ natura to a biologia tamto, to nie powinniście go uprawiać, bo wyjdzie że jesteście "łatwi", powinniście spuścić oczy i czekać, czekać, czekać jak najdłużej z kolanami razem i broń Boże nie dawać się żadnym ładnym kobietom, bo stracicie reputację. Czemu kobiety nie są traktowane jako istoty z potrzebami seksualnymi?
No kobiety i potrzeby seksualne po co to komu. Baby to tylko do zaspokajania potrzeb mężczyzn :D
Bo mają je dużo mniejsze niż mężczyźni, i mogą sobie znaleźć w każdej chwili partnera seksualnego. To takie trudne do zrozumienia?
Selevan1, dużo mniejsze potrzeby? Już pomijając czy to prawda, bo raczej nie, to jak to, że kobieta chce uprawiać dużo seksu mieści się w twoim rozumieniu problemu? Uprawia seks chociaż nie chce i nie ma takich potrzeb tak sobie, żeby się "szmacić"?
@Selevan1 Musisz być bardzo sfrustrowany, bo czasy gdy kobieta nie mogła o sobie decydować minęły w większości miejsc :) Na pewno byś się odnalazł w czasach gdzie kobiety nie miały nic do gadania.
jestem kobieta
mam potrzeby seksualne
nie daje byle komu
nie dlatego, ze co ludzie pwoiedza
zwyczajnie nie chce robic tego bez uczucia, estem demiseksualna ( i mialam tak zanim to stalo sie modne i wymyslono na to nazwe )
Selvan Kobiety mają mniejsze potrzeby? Powiedz to wszystkim moim partnerom, którzy mówili, że w życiu nie sądzili, że można mieć tak robuchany temperament,jak ja.😂
Bazienka ok, i takie twoje prawo, ale to nie znaczy że podejście które różni się od twojego jest z automatu złe. Są ludzie którzy doskonale potrafią rozłączyć seks i uczucia, nie chcą być w związku bo nie czują się na to gotowi albo po prostu chcą w tej sferze korzystać z życia.
Jak dla mnie puszcza się i facet i kobieta.
Za to twoje komentarze drogi herbatniku, to w większości książkowe przykłady feminizmu. Nie mam zamiaru z tobą dyskutować, bo z góry zwykle będę wiedział co odpowiesz.
@reszta. Eh, naprawdę tak trudno wygooglowac jakieś badania na temat potrzeb seksualnych obu płci? I tego, że mężczyźni mają je większe? Tylko o to mi chodzi, a wy jak zwykle nadinterpretujecie, i podajecie jakieś skrajne przykłady.
I tak herbatniku. Zawsze marzyłem o niewolnicach seksualnych. Jak to incel.
BTW czasem mam wrażenie, że te całe podwójne standardy, "klucz i zamek", "kobiety mają mniejszy popęd" i inne gówna, są jedynie usprawiedliwianiem tego, że jest się beznadziejnym w łóżku.
To nie jest usprawiedliwienie tylko :
Klucz i zamek jest alegorią wyjaśniającą niekumatym przyczynę negatywnego określania zbioru zachowań towarzyszącego łatwym kobietom, które przez te czynności zachowawcze również podlegają pejoratywnym określeniom.
Ciekawe jest przy tym to, że kobiety w ten sposób poczynające zamiast zmienić swoje zachowanie, wolą nie czynić absolutnie nic, następnie żalić się na podwójne standardy i całą winą obarczać mężczyzn, bo tak jest przecież prościej.
Co do drugiego jest to fakt. Oczywiście jednostkowo popęd się różni, ale u mężczyzn jest średnio od kilku do kilkunastu razy większy.
Po trzecie nie ma żadnego związku sprawności łóżkowej z obydwoma powyższymi tematami, a wplatanie tego tematu w zupełnie inną dyskusję może jedynie świadczyć o kompleksach na tym punkcie.
>> Klucz i zamek jest alegorią
Mającą równie dużo sensu, co te wspomniane gdzieś niżej temperówka i ołówek.
>>Ciekawe jest przy tym to, że kobiety w ten sposób poczynające zamiast zmienić swoje zachowanie, wolą nie czynić absolutnie nic, następnie żalić się na podwójne standardy i całą winą obarczać mężczyzn, bo tak jest przecież prościej.
Wait, wait ale czemu niby tego typu kobiety mają zmienić swoje zachowanie (które nikomu nie robi krzywdy), a nie mężczyźni i inne kobiety, którzy dosłownie dopuszczają się szykanowania kogoś? XD
>> Po trzecie nie ma żadnego związku sprawności łóżkowej z obydwoma powyższymi tematami
Czy ja wiem? Trochę mężczyzn w swoim życiu miałam i nie pamiętam, by kiedykolwiek tego typu poglądy łączyły się z jakimikolwiek umiejętnościami w łóżku.
Uwielbiali dużo gadać, ale jak przychodziło co do czego to nagle za cholerę orgazmu z tego nie było. A porozmawiać o seksie? Zmiana pozycji? Może dać mi się trochę wykazać? Niet, nic z tego, bo oni smalce alfa to rządzą.
Noi pamiętajmy, że tego typu poglądy są popularne u inceli i nice guy'ów.
@BatNeko Ołówek i temperówka nie ma tu żadnego sensu, jest nielogiczna, zatem nie może być alegorią. Klucz i zamek mają tu ogromną logikę, gdzie zasady przyczynowo-skutkowe można dokładnie przenieść na płaszczyznę zachowań społecznych w omawianym temacie,
a zatem stanowią alegorię. Dla osób mających problemy z logicznym i analitycznym rozumowaniem
wyjaśnienie tej alegorii rozpisałem w kilku komentarzach znajdujących się w dyskusji, gdzieś na dole strony.
Co do akapitu drugiego. Z bardzo prostej przyczyny. Różnica jest taka, że mężczyzna postępujący zgodnie z naturą i odnoszący na tym polu sukcesy, czuje się dowartościowany, jest doceniany wśród męskiego grona (a często także kobiecego), ma poczucie spełnienia i w zasadzie same pozytywne strony. Nie byłoby zatem najmniejszego sensu, aby miał zachowywać się inaczej. Co do łatwych kobiet, czują kompleksy i negatywne nastawienie otoczenia, a zatem logiczne jest, aby nieco zmienić swoje zachowanie, na takie którego schemat nie powoduje określonej reakcji społecznej, tym samym unikając negatywnych wrażeń. Problem jest taki że te kobiety/dziewczyny zamiast zaradzić problemowi wolą nic z tym nie robić, bo tak jest łatwiej, a całą winę zrzucają na mężczyzn i rzekome podwójne standardy, których tu nie ma.
Co do trzeciego akapitu. Skoro rzekomo tylko na takich trafiasz, to może to z Tobą jest problem, a nie z nimi ? To zdecydowanie większe prawdopodobieństwo, że kiepska jesteś w te klocki niż takie iż za każdym razem trafiasz na trefnego gościa.
>> Co do trzeciego akapitu. Skoro rzekomo tylko na takich trafiasz, to może to z Tobą jest problem, a nie z nimi ?
To teraz zaskocz mnie i wskaż moment, w którym napisałam, że trafiam tylko na takich. Gdy to zrobisz rozpoczniemy dalszą dyskusję.
Zihat jesteś pijany? Naćpany? Czy po prostu coś ci w związku nie wyszło?
"Różnica jest taka, że mężczyzna postępujący zgodnie z naturą"
Tak tylko przypomnę, że w naturze istnieją samice zabijające samca po kopulacji i o istnieniu czegoś takiego, jak cywilizacja.
>> Tak tylko przypomnę, że w naturze istnieją samice zabijające samca po kopulacji
Sounds like a plan.
@BatNeko Czyżby jednak jakieś kompleksy na tym punkcie ? Wolę się trzymać przewodniego tematu dyskusji. Przykro mi, że nie potrafisz przejąć inicjatywy gdy zajmuje się Tobą "smalec alfa", ale Twoje przygody łóżkowe jakoś nie specjalnie mnie interesują.
@Imperatyw A to co ? Spowiedź święta czy rozmowy w toku ?
Nie jestem ani naćpany, ani pijany, a mój ostatni związek był wręcz wspaniały. Tyle, że co ma piernik do wiatraka ?
@Czarnechmury wiesz wogóle jaki temat jest tu poruszany ? Bo chyba nie bardzo.
>> Czyżby jednak jakieś kompleksy na tym punkcie ? Wolę się trzymać przewodniego tematu dyskusji.
Albo, no wiesz, chcę się upewnić, że dyskutuję z kimś, kto nie wciskać mi pod palce rzeczy, których nie napisałam. W końcu dyskusja z taką osobą nie miałaby żadnego sensu - ja mogłabym pleść o owcach, a ona o jeleniach i nie ma mowy byśmy się dogadali. Na razie pewności nie mam, a wręcz swoją wypowiedzią pokazałeś, że tego nie potrafisz, soo... ¯\_(ツ)_/¯
Zihat, jak na kogoś kogo sprawy łóżkowe BatNeko wgl nie obchodzą poświęcasz im strasznie dużo czasu. Czyżby jakieś kompleksy? :3
Ja tez robiłam tak za dosyc mlodu w wieku lat 16-18.. rozne wychodziły czasem z tego zwiazki. Jeden zakończył sie nawet slubem i tak jest do dzis, wrażeń juz nie szukam
Robiłam kiedyś podobnie. Kilka osób o tym wie, nikt mnie za to nie wyklął. Twoje życie, Twoja sprawa.
ja tam promiskuityzmem gardze u obu plci
A dlaczego własciwie według ciebie jest on godzien pogardy? Zupełnie serio pytam.
zupelnie serio- chocby dlatego, z enie ejtesmy zwierzetami napedzanymi wylacznie biologia, a istotami obdarzonymi kora mozgowa, nie tylko systemem motywacyjnym ale tez mechanizmem kontroli
i nie musimy uprawiac seksu z wszystkim, co nie ucieka na drzewo tylko dlatego, ze mamy hormony i poped?
Rozumiem, że nie musimy, ale jeżeli ktoś nie ma partnera, za to ma popęd, chęć i możliwość to dlaczego nie powinien?
anekSnieg Bo już i tyle. Większość ludzi ocenia osoby, które sypiają z kimś codziennie innym. A jeśli jest to kobieta to podwójnie jej się dostanie. Dlaczego? Bo od najmłodszych lat uczy się nas, że kobiety nie posiadają popędu seksualnego. Masturbacja? Jedynie męska czynność. Mężczyźni nie umieją się kontrolować, z kolei kobiety tak. Nie tylko uderza to negatywnie w kobiety, ale w mężczyzn także. Chociażby sprawa gwałtów. Ile osób uważa, że mężczyzn nie da się zgwałcić? Bo oni ciągle mają ochotę na seks, nie ważne z kim, nie ważne kiedy, zawsze.
Chyba najbardziej lubię porównania, że jak kobiety uprawia dużo seksu z różnymi partnerami to jej pochwa się będzie rozszerzać na tyle, że wkrótce nie będzie czuć tam niczego. Ciekawe, że jeśli kobieta w związku uprawia seks codziennie ze swoim partnerem, to takiego problemu nie ma. Interesujące jak to działa według niektórych. Czyżby pochwy automatycznie wiedziały, czy przyjmują penisy stałych partnerów, czy nie? Co z tego, że rozszerzająca się pochwa nie istnieje. Przypominam, że podczas porodu rozszerza się ona 10 cm, a czasami więcej. To co sobie takie osoby wyobrażają? Że kobieta po porodzie chodzi do końca życia jak rak? Bo szczerze nie umiem zrozumieć niektórych porównań.
Kwestia błony dziewiczej. Błona dziewicza nie wygląda jak błona, wyglądem przypomina gumkę do włosów. Tak gumkę i nie, nie ma żadnej błony w środku niej. To samo ustalenie czy ktoś jest dziewicą graniczy z cudem. Dlaczego? Bo jest kilka rodzajów błon. Włącznie z taką, która wygląda ciągle identycznie, nienaruszona jakby kobieta nigdy seksu nie uprawiała. Badania odnośnie błony dziewiczej pochodzą już z XIX wieku! A nie tak dawno Norwegia usunęła ze słownika termin błony dziewiczej, bo nie jest to żadna błona. I jeszcze raz, tak aby każdy zrozumiał. Badanie sprawdzenia czy kobieta jest dziewicą, nie jest możliwe. Niektóre kobiety rodzą się bez tej błony. A niektórych błona ciągle wygląda tak samo. Poczytajcie o tym, to nie jest nic nowego.
W sumie to nie jarzę - co komu do tego, z kim śpisz i ile razy? Dopóki nie jest to Twój szef/podwładny, dziecko, ofiara, ktokolwiek taki, to co komu do tego?
Zmień znajomych, jak żaden z obecnych po takim oświadczeniu by Ci ręki nie podał.
A propos, to jeżeli Wrocław, to napisz. :D