#J3vcR
Jest jeszcze jedna rzecz, którą robił, odkąd skończyłam 13 lat... Wykorzystywał mnie. Wchodził mi zawsze tak na psychikę, że wmawiał mi, że jeśli kiedykolwiek powiem o tym mamie, to mama będzie mnie nienawidzić, bo powie, że to moja wina. Zresztą wciąż tak myślę. Skończyło się, kiedy skończyłam 23 lata i zamieszkałam sama.
Z mamą miałam lepszy kontakt. Wybaczyłam, że pozwalała mnie bić. Niestety po 26 urodzinach zalało mi mieszkanie i wymagało remontu. Musiałam na ten czas wprowadzić się do mamy, bo nie mam nikogo innego. Pierwszy tydzień był OK. W drugim ojczymowi już coś zaczęło przeszkadzać. W trzecim zmusił mnie do współżycia, mówiąc, że jeśli z nim tego nie zrobię, to opowie mamie, co „robiliśmy” ze sobą przez 10 lat. Ze łzami w oczach zrobiłam to, by nie krzywdził mamy tymi wiadomościami, bo przecież to moja wina. Po dwóch dniach usłyszał, jak rozmawiam przez telefon z kolegą, który notabene bardzo mi się podobał, i flirtowałam. Po skończonej rozmowie rzucił się na mnie z łapami i wyrzucił mnie z domu. Zaangażował mamę, że jeśli będzie się ze mną kontaktować, to od niej odejdzie... Zrobił ze mnie dziwkę w jej oczach, mówiąc, że przyłapał mnie, jak robiłam sobie erotyczne zdjęcia dla kolegów.
Od tego czasu minął rok... Nie mam już mamy. Bardzo za nią tęsknię, ale ona woli jego. Rodzina wciąż nie wie, co się odwaliło. Myślą, że nie przyjeżdżam do domu, bo mam za dużo nauki na studiach, na które się po wszystkim przeniosłam do innego miasta. A matka z tego co wiem, mówi wszystkim, że praca i nauka i niestety nie mam kiedy nawet na chwilę przyjechać, a 400 km to jednak bardzo dużo.
Brzydzę się sobą. Czuję się brudna. Chciałabym matce wygarnąć to, co ten gnój mi robił pół życia, ale i tak wiem, że nie uwierzy.
Jeszcze bym uwierzył, gdyby nie to bicie do nieprzytomności... Serio, to brzmi jak bajka Gragala albo życiorys wyzwoloneej, gdyby był kobietą.
Dragomir
Aha, zgadzam się. Bicie do nieprzytomności mi też zapachniało ściemą.
Oczywiście takich historii jest w Polsce zatrzęsienie. Żadna nowina, że mamusia daje ciche pozwolenie swojemu kochasiowi na bicie i gwałcenie jej dzieci (ach, ta mityczna bezwarunkowa matczyna miłość...).
Jednak w tym konkretnym przypadku jedzie fikcją literacką.
O, znowu sie widzimy :) miło.
A na jaką literę zaczyna się Twoje imię? Wiem tylko na jaką się kończy :)
Dragomir, zbyt poważnie traktujesz internet i te stronę. To dziwne, ze szukasz tutaj znajomych, pytasz o imię i odnosisz personalnie. Dla większości ludzi tutaj to co tu jest napisane nie ma żadnego znaczenia, a ludzie stad to tylko nicki i nikogo więcej nie obchodzi kto jest za tym nickiem.
Masaichick, nie do końca. Ludzie z natury są istotami relacyjnymi. Może się zawiązać nić porozumienia między komentującymi. Jeśli ktoś nie zmienia nicku, a jego komentarze uważa się za ciekawe i wartościowe, to już nie jest taki zupełnie anonimowy.
Jesteś obrzydliwy jak ten facet. Chyba widzisz że nie jestem autorką, może jeszcze powiesz że popierasz takie traktowanie kobiet?
Lubię parę osób stąd za ich osobowość i za energię, która tu wnoszą. Oraz za rady i ciekawostki, które bywają przydatne i inspirują do poszerzania wiedzy. Głupota niektórych mnie bawi, szczególnie trolli. Są nawet pocieszni. Ale ty, masajko, gdziekolwiek się nie pojawisz zostawiasz taką atmosferę, że aż nic się nie chce. Za każdym razem.
Arabella, wiadomo, ze ludzie potrzebuja komtaktu z innymi, ale wiekszosci ludzi nie obchodza randomy z internetu, zwlaszcza na tyle by chciec sie z nimi poznawac itd. Dragomir pyta o bardzo wiele osób tutaj, wspomina o nich, probuje naklonic ich do napisania do niego- to dotyczy, tych, ktorych lubi i nie. To dziwne.
Nie wazne czy uwierzy, wazne ze Ty to uporzadkujesz.
Jesli to prawda.
Czytając Twoją historię to to wyrzucenie z domu to się jawi jako błogosławieństwo. Przecież on by Ciebie cały czas gwałcił gdybyś tanm została! A matki to już dawno nie masz realnie. Bo co to za matka, która pozwala tak krzywdzić swoje dziecko? Skoro wiedziała, że on Ciebie tak bije to by mnie nie zdziwiło gdyby wiedziała, że Ciebie gwałci.
Do tego Twoja matka pozwoliła na wyrzucenie Ciebie z domu gdy argumentem było, że robiłaś sobie zdjęcia erotyczne? Prawdziwa matka to powinna z Tobą wtedy porozmawiać o tym, że takie zdjęcia mogą zostać użyte przeciwko Tobie i to powinno wynikać z troski o Ciebie. A nie pozwalać na wyrzucenie Ciebie z domu. Moim zdaniem Twoja matka jest winna też temu wszystkiemu co on Ci zrobił.
Dziewczyno mam nadzieję, że pójdziesz na terapię i będziesz mieć dobre życie bez tych ludzi w nim, którzy Cię tylko krzywdzili.