Kupiłam coś w serwisie ogłoszeniowym i poprosiłam tatę, aby mnie podwiózł pod wskazany adres. Ciężko się jeździło po tym osiedlu, bo uliczki wąskie i jeszcze wszędzie gdzie się dało stały auta zaparkowane. Kluczyliśmy nie mogąc znaleźć właściwego bloku. W końcu utknęliśmy na jednej z uliczek za kobietą, która próbowała wcisnąć swój samochód tyłem w bardzo wąskie miejsce. Stoimy tak minutę, dwie, pięć, a jej wciąż nie wychodzi i wciąż próbuje ponownie.
W końcu tata stracił cierpliwość i wysiadł. Podszedł do jej samochodu i zapukał w szybę. Kobieta otworzyła, on się nachylił i mówi do niej "Droga pani, pani da, to go pani raz dwa wcisnę". Na co kobieta wydarła się "Spieprz*aj zboczeńcu!" i machnęła dłonią chcąc mu przylać w twarz (uchylił się na szczęście).
Tata wrócił do samochodu czerwony ze złości, a mi aż łzy pociekły ze śmiechu.
Dodaj anonimowe wyznanie
Źle skojarzyła fakty :)
Głodnemu chleb na myśli ;)
Jeszcze tylko czekam aż ktoś napisze "głodny głodnemu wypomni" :-)
I się doczekałam na więcej niż chciałam ^^
i jeszcze się okazało, że to ta kobieta, od której coś kupiłaś :D haha
Właśnie myślałem tak samo, że tak się stanie :D
Feministka może.?
Głodnej chleb na myśli. :D
Glodnemu chleb na mysli :D
głodnemu chleb na myśli :)