#JFNyI
Przez cały dzień siedziałam jak na szpilkach i kiedy dochodziła godzina piąta, postanowiłam do niego zadzwonić. Przez dłuższy czas nie odbierał, a ze mnie uszło całe zdenerwowanie. Po drugiej próbie odłożyłam telefon i poszłam zrobić sobie kawę. Spróbowałam zadzwonić trzeci raz, a wtedy odebrał słowem "Halo?" na co ja automatycznie odpowiedziałam "Kopyta ci walo" (często takiego tekstu używamy ze znajomymi).
Zapadła niezręczna cisza. Kiedy zorientowałam się, co się właśnie stało, rozłączyłam się i panicznie wpatrywałam się w telefon. Wariowałam jak głupia i nie wiedziałam, co ze sobą zrobić. W końcu wzięłam się w garść i zadzwoniłam ponownie. Zaczęłam przepraszać, skłamałam, że to moi siostrzeńcy bawili się moim telefonem kiedy na chwilę wyszłam z pokoju i pewnie zadzwonili pod pierwszy lepszy numer. Czułam się strasznie głupio, ale facet na szczęście się z tego śmiał.
Teraz odbiera telefon słowem "Słucham?", a ja się tylko modlę, żebym znowu nie zabłysnęła inteligencją i nie odpowiedziała "Nie mów słucham, bo cię wyr*cham"...
Hahaha dobrze, że tym razem sie powstrzymalas :D Bo po tym tekscie balby sie ponownie odebrac ;D
"za halo w morde walO" :D
Hahaha, jeszcze przeczytalam na poczatku 'obrywam patyki' zastanawiajac sie co to za praca. O plantacjach i zbieraniu owocow slyszalam ale o czyms takim... :D
hahahahahh
dobre wytłumaczenie! ?