#JITkF

Zawsze myślałem że mam normalnych i spoko rodziców. Urodziłem się, gdy oboje byli właściwie jeszcze nastolatkami, więc pierwsze lata życia spędzałem głównie z dziadkami. Można powiedzieć, że rodzice ominęli pierwsze lata mojego życia. Może dlatego odkąd urodził się mój brat tak im odbiło...
Dosłownie, mieszkam pod dachem z madką, ojdzem i ich bombelkiem. Inaczej tego nazwać nie można. Mama ciągle wrzuca zdjęcia młodego do internetu. Założyła nawet profil na Instagramie: mama_(tu wstaw imię dziecka). Moje próby wytłumaczenia jej jak złe jest wrzucanie zdjęć dziecka do internetu zawsze kończą się awanturą. Dosłownie skupia się tylko na nim.

Strasznie mnie to boli, ponieważ czuję się odstawiony na drugi plan. Nie możemy nigdzie wyjść bez młodego (nawet z samym tatą nie mogę nigdzie wyjść, bo dziecku będzie przykro (?!)), a moje potrzeby są kompletne nieważne. Usłyszałem, że nie dostanę pieniędzy na wycieczkę integracyjną (jestem obecnie w 1 liceum), bo te pieniądze bardziej się przydadzą dla dziecka. Jeszcze bym rozumiał, gdyby faktycznie czegoś brakowało. Ale nie, ta kasa zawsze idzie na kolejne zabawki czy akcesoria dla niego. Dosłownie cały dom tonie w rzeczach dziecięcych.

Z jednej strony rodzice wydają masę pieniędzy na brata (nie zliczę nawet ile ma "śmiesznych przebrań" za zwierzątka czy jakieś postaci z bajek), a z drugiej próbują oszczędzać na nas. W tym roku nie byliśmy nigdzie na wakacjach, ja też nie mogłem pojechać na kolonię. Jakość jedzenia, które jemy, też mocno się pogorszyła. Nie dostaję już kieszonkowego, a moje potrzeby są kompletnie nieważne.

Mam tego dość. Każda próba rozmowy z rodzicami kończy się groźbą szlabanu czy wypowiedzeniem magicznej formułki - "dzieci i ryby głosu nie mają" czy "nie pyskuj". Po prostu dramat.
DrakkainenVuko Odpowiedz

Może spróbuj im napisać długi, wyczerpujący list na ten temat? Próbują pewnie nadrobić to, że wcześniej nie byli za bardzo w życiu swojego dziecka, ale, co za hipokryzja, powtarzają dokładnie ten sam błąd Twoim kosztem,współczuję

Esamip Odpowiedz

To przykre, ale Twoi rodzice dopiero teraz poczuli się rodzicami i zaczęli czerpać z tego frajdę. Ty prawdopodobnie byłeś wpadką, a oni byli za młodzi, by widzieć w Tobie coś więcej niż obowiązek. Oczywiście ich nie usprawiedliwiam, bo to co robią jest niewłaściwe, bo nie powinno się wstawiać zdjeć małego do internetu ani Ty i Twoje potrzeby nie powinny cierpieć przez to, że on się pojawił. Spróbuj pogadać z dziadkami. Może oni im przemówią do rozsądku? Z którym rodzicem lepiej się dogadujesz? Może z nim też postaraj się pogadać, ale na spokojnie. Powiedz prawdę, że czujesz się pomijany i potrzebujesz uwagi.
Powodzenia i trzymaj się ciepło. Trzymam za ciebie kciuki.

furtka Odpowiedz

A masz może możliwość przeprowadzki do dziadków? Chociażby tymczasowo? Może w ten sposób Twoi rodzice przejrzą na oczy.

anon567 Odpowiedz

Napisz na Instagramie;p

bazienka Odpowiedz

poorozmawiaj z nimi ale nie oceniajaca- ja czuje, mi jest przykro, gdy...
albo napisz list
powiedzmatce, ze na strony z dziecmi wchodza pedofile i chyba by nie chciala by sobie ktos robil dobrze do jej Brajanka
deprywacja twoich potrzeb, bo caly hajs dla Brajanka jest niefair- nie ma kogos, kto by im przemowil do rozumu? wspomniani dziadkowie?
jakjestes w 1 lo, t niedlugo bedziesz mol isc do pracy chocby na ulotki (profit- kasa i nieprzebywanie w domu z bombelkiem), juz teraz mogles isc np. na zbior owocow, komus cos posprzatac, wyprowadzic psa itp- i bedzie wlasny pieniadz
i byle do wyprowadzki

SeeThe6Debil6In6I Odpowiedz

Jeju, może to dziwne, ale nie rozumiem przesadnej rozrzutności przy kupnie strojów dla małego dziecka, przecież ono szybko z nich wyrośnie. Rozumiem, że każdy ma prawo robić ze swoimi pieniędzmi co chce, ale lekceważenie jednego dziecka i górowanie potrzeb drugiego, to przesada.

Kurde26 Odpowiedz

Zgłoś się do poradni psychologicznej. Ponieważ jesteś nieletni zaproszą twoich rodziców. Oni im wytlumaczą. Daj sobie spokój z rozmowami z nimi bo się wykończysz.

Owsiankozerca Odpowiedz

To sie juz pod opieke spoleczna nadaje albo kuratora. Nosz kurde, brak kieszonkowego, gorsze jedzenie, brak na wycieczke integracyjna, kiedy kasa jest? To nie jest normalne.
Nie wiem co poradzic, jedyne rozwiazanie na razie widze tylko takie zeby sprobowac pogadac z dziadkami i moze oni im przetlumacza.
A na boku sprzedawalabym te wszystkie zabawki, ktore leza na kupie, sa w dobrym stanie, a mlody nie bedzie sie nimi bawic. Kase zatrzymuj dla siebie. Jak bedziesz robic to rozsadnie to sie nawet nie skapna.

Smiejzeleczka

Opieka społeczna nie jest o to by dbać by dziecko miało kieszonkowe. Nie powinno się im dupy zawracać pierdołami. O radzie by okradać rodziców nawet nie będę się rozpisywać.

Owsiankozerca

Wg mnie odmawianie dziecku wyjazdu integracyjnego, kiedy rodzicow na to stac, albo ograniczanie jedzenia jednemu, zeby drugie mialo wiecej zabawek to nie jest normalne, no ale ok, jak tam uwazasz.

Smiejzeleczka

Nie jest ok, ale to nie zaniedbanie. Nie ma obowiązku płacić dziecku za wycieczki. I nie ograniczają mu jedzenie, jest po prostu słabszej jakości co też nie oznacza zaniedbania.

Feniks06

Owsianko co Ty w ogóle mówisz??? Jaki kurator? Jaka opieka społeczna? Bo nie wysłali go na wycieczkę? Bo nie ma kieszonkowego? Sorry ale to są przywileje a nie obowiązek rodziców. Ja nie mówię że relacje w domu są ok ale Twoje rady są po prostu z czapy. A to rodzice mają obowiązek wysyłać dziecko na wyjazdy integracyjne jeśli ich stać? Okradac rodziców?

bazienka

u mnie jadlo sie to co bylo, czasem kluski przez tydzien, a ojciec trzepal niesly hajs ( przyznasz, ze 4k na reke to sporo nawet dzisiaj,a co dopiero te 13 lat teu)
na kolonie pojechalam dopiero jako wychowawca
na wycieczke klasowa w lo nie pojechala
oczywiscie, mam o to wielki zal do rodzicow, ale to nie sa pierwsze potrzeby dziecka

Bramnudziamu

Na coś dostają przecież te 500 plus, powinni mu opłacić ten wyjazd, a nie wydawać wszystko na drugiego dzieciaka.

KochamLodyMietowe Odpowiedz

Tak w sumie z innej beczki. "Nie byliśmy nigdzie na wakacjach". Też chciałabym mieć takie problemy. Znaczy, to nie jest krytyka. Rozumiem, każdy ma inne problemy (nie chce tutaj polecieć argumentem "inni mają gorzej", jeśli tak wyszło to przepraszam), ale raz jak nigdzie nie pojechaliscie to jeszcze nie tragedia ;)

Co do tego, że czujesz się zapomniany, cóż z najmłodszym dzieckiem to już tak jest ;/ sama mam sporo młodsza siostręii i było to samo (bez wrzucania zdjęć do internetu), z tym że ja i starszy brat też ja rozpieszczalismy. Potem nam przeszło. I życzę tobie, żeby było tak samo, ale najlepiej zrobisz jak po prostu szczerze z rodzicami pogadasz :)

KIuska

Jeżu kolczasty jak ja nie lubie takiego gadania. Nie chcialas poleciec z takim gadaniem ale polecialas. Twoj komentarz jest w stylu "Inni mają gorzej, a ja to już w ogóle najgorzej na świecie. Do zajmowania bratem raz dwa bo tak i juz."

KochamLodyMietowe

Brak wakacji raz na jakiś czas dla mnie nie jest problemem więc mam inne podejście. Dla niego już tak. No i dobrze. Każdy ma inne problemy i inne spojrzenie na świat.

W życiu często się spotykalam z takim argumentem jak wcześniej wspomniałam (jak wszyscy zresztą) co też mnie wkurza, więc staram się tak nie robić. Ale jak słusznie zauważyłes/as nie zawsze mi to wychodzi. Naprawdę nie chciałam nikogo urazić.

I nie uważam że mam najgorzej na świecie.

Jsiw

Mi się wydaję że najbardziej tu chodzi o to dlaczego nie pojechali na wakacje, nie że w ogóle na nich nie byli. Gdyby sytuacja materialna była ciężka czy rodzice nie dostali by urlopu to łatwiej to zrozumieć niż nie jechanie na wakacje i jednoczesne kupowanie masy ciuszków i zabawek dla dziecka.

MagicPower Odpowiedz

A mnie ciekawi coś innego 😛 skoro urodziłeś się jak twoi rodzice byli nastolatkami, czy aby na pewno każde z nich jest twoim biologicznym rodzicem? Może akurat się przeszli bo mało jest związków nastolatków z dziećmi którzy są nadal razem i się kochają. Tak tylko pytam, obym nie miał racji 😉👍

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie