#JPcny

Jestem kłamczuchą, ale tylko i wyłącznie po alkoholu. Za każdym razem gdy jestem pijana nie kontroluję tego co mówię, a nawijam jak najęta, natomiast na następny dzień nic nie pamiętam. Mówi się, że słowa pijanego to prawdziwe (ukryte) myśli trzeźwego, ale nie w moim przypadku. 

Opowiadam całkowicie zmyślone historie, a o rzeczach których mówię nawet na trzeźwo nie myślałam nigdy. Na jednej z imprez płakałam że kiedyś miałam loki, ale od farbowania włosy mi się wyprostowały oraz ze chłopak mnie zdradził (naprawdę zawsze miałam proste włosy, a chłopak mnie nie zdradził, bo go w ogóle nie miałam). Gdyby znajomi tego nie nagrali to bym nie uwierzyła. 

Na ostatniej imprezie powiedziałam podobno jednemu kumplowi, że strasznie podoba mi się Michał. Kolega nie był wtajemniczony, że po alkoholu często gadam bzdury. Powiedział o tym Michałowi i okazało się, że ja jemu też się podobam, ale Michał strasznie bał się odrzucenia. Po rozmowie z kolegą zaprosił mnie na randkę, a ja... odmówiłam, ponieważ uważam go za dobrego kumpla, nic więcej. 

Michał się wkurzył na kolegę, że go oszukał i się pobili. Ostatecznie wyjaśniłam sytuację, że kolega nie był winny. Teraz obydwoje są na mnie źli i nie chcą mieć ze mną kontaktu, szczerze się nie dziwię. 

PS. Nie, nie mam 13 lat. Tak, wiem, że nie jest normalne tak pić i to patologia. Za każdym razem mam później wielkiego kaca moralnego. Mam problem i wybieram się do specjalisty ;).
derp Odpowiedz

Ej, ale mogłaś się już z nim umówić chociaż raz, skoro taka sytuacja się wydarzyła. Tak trochę w ramach brania odpowiedzialności za swoje „pijackie wybryki”. Najwyżej by nie było kolejnej randki i już, a przynajmniej zachowałabyś twarz.

Serwatka31

Abstrahując od sensu tego pomysłu, nie musiała wiedzieć, że powiedziała coś takiego po pijaku.
A wręcz na pewno nie wiedziała biorąc pod uwagę, że uwierzyła co powiedziała innym razem dopiero po obejrzeniu nagrania.

Tu autorka. W wyznaniu ważna jest informacja, że ja nie pamiętam tego co mówię, NIC, konpletne zero ! Serwetka31 wyciągnęła dobre wnioski. Ja nie wiedziałam, że coś takiego powiedziałam. Chłopak zaprosił mnie na randkę a ja jako, że uważałam co zawsze tylko za kumpla, nic więcej nie czuje i nie chciałabym mu dawać jakiś nadzieji ani nic to odmówiłam. O tym, że powiedziałam tak po pijaku dowiedziałam się dopiero jak zrobiła się afera między chłopakami.

derp

Aha, to w takim razie ja opacznie zrozumiałem sytuację. Może dlatego, że na miejscu Twojego kolegi nie poleciałbym w pierwszej kolejności do tego Michała, tylko spróbowałbym następnego dnia skonfrontować Cię z tym, co mówiłaś i ewentualnie dopiero wtedy jakoś bym was ze sobą skojarzył. W końcu to ja świeciłbym twarzą przed jedną i drugą stroną. Myślałem z jakiegoś powodu, że tak właśnie było. Może solidarność plemników z Michałem zakrzywiła mi obraz rzeczywistości.
Wybaczcie mi tę chwilową niedyspozycję intelektualną.
Swoją drogą to ciekawe, że mimo że tak bardzo zbłądziłem, to jednak parę osób się ze mną zgodziło.

Barometr Odpowiedz

Wybierasz się do specjalisty bo nie jesteś w stanie przestać pić? Jak dla mnie to w niumiarkowanym piciu leży clue Twojego problemu. Przestań się upijać i po sprawie.

asienaebaam

Zwariowaleś? Niech leczy się z kłamania. Przestać pić...to żeś wydumał!

SophieQ Odpowiedz

Nie jesteś sama z ta przypadłością. Mam przyjaciółkę która robi identycznie :)

CannabisWhisky Odpowiedz

Albo do krawca.

Ptakilatajakluczem Odpowiedz

Nie wierzę,że jest ktoś kto ma taki sam problem jak ja. Dzięki za wyznanie, trochę mi lepiej teraz😁

truefriends Odpowiedz

spoko ja też zawsze nawijam jak nienormalna, w sumie mój chłopak przestał już zwracać na to uwagę i tylko czasem się śmieje z głupot, które powiedziałam :D

WildDiamond Odpowiedz

Winny to jest twój kolega, po co paplał temu Michałowi?

Fredrica Odpowiedz

To się nie upijaj. Serio, nie wiesz, w którym momencie masz dość? Jeśli tak, to może w ogóle lepiej nie pij :-)

szalonyshuriken

No przecież napisała, "że wie, że to nie jest normalne tak pić i wybiera sie do specjalisty, "czyli jak widać nie wie w którym momencie ma dość, ma wgl problem z Alko, ale jest tego świadoma i chce coś z tym zrobić. Przynajmniej ja to tak rozumiem.

zsmnz Odpowiedz

ja proponuję żebyś już nie piła... albo piła z umiarem by mieć kontrolę nad sobą

szalonyshuriken

No co ty nie powiesz XD może dla niej to nie jest takie łatwe, bo jak sama napisała " wiem, że takie picie nie jest normalne i wybieram się do specjalisty" . Ja rozumiem to tak, że ma problem z alkoholem.

Dodaj anonimowe wyznanie