#JpLvq

Pękła wam kiedyś gumka? Cóż - wszystko zależy chyba od intensywności seksu. A akurat z moją narzeczoną (obecną żoną) lubiliśmy trochę mocniej zaszaleć i zdarzało się, że lateks pękał... Moja ukochana nie chciała brać tabletek antykoncepcyjnych, więc ryzyko wpadki bywało dość duże.
Czekaliśmy kilka dni, aż moje dziewczę w pewnym momencie stwierdzało, że źle się czuje i że to na pewno ciąża. No i ja wtedy narzucałem coś na siebie w pośpiechu i gubiąc buty po drodze, galopowałem do apteki po test ciążowy. Potem okazywało się, że jednak to nie ciąża, ale zwykłe wzdęcie, kolka czy mdłości po zjedzeniu zbyt dużej ilości czereśni...
Zasada była zawsze taka sama. Narzeczona zostawiała test na pralce i po kilku minutach sprawdzała, czy są dwie kreski, czy jedna.
Tak było i tym razem. Test leżał sobie w wiadomym miejscu, a ja myłem zęby. Podczas tej czynności wpadł mi do głowy szatański plan, który natychmiast postanowiłem wprowadzić w życie. Zerknąłem na teścik. Pojawiła się jedna kreska i to jeszcze niewyraźna. Chwyciłem za jakiś kartonik po proszku do prania, zerwałem z niego kawałek białej tekturki i długopisem nabazgrałem dwie kreseczki. Kartonik ostrożnie umieściłem w teście. Efekt był taki, że sam dałbym się nabrać.
Umyłem ręce i poczłapałem do drugiego pokoju. Narzeczona, która akurat skończyła zmywać naczynia, weszła do łazienki i... rozległ się pisk. Ale taki pisk radości. Wbiegła do pokoju trzymając kurczowo ten test i rzuciła mi się na szyję. Kurczę - ona naprawdę chce mieć dzieciaka... - dopiero teraz to do mnie dotarło. Trochę słabo wyszło.
Zawsze macierzyństwo było dla nas jakimś tam odległym planem. Bardzo odległym - tak w każdym razie mi się wydawało. Najwyraźniej jednak myliłem się.

A teraz, widząc miłość mojego życia, która płacze ze szczęścia, głupio mi było powiedzieć jej, że padła ofiarą głupiego żarciku... Ale musiałem to zrobić. Chwyciłem ją za ramiona i powiedziałem: - Kochanie, przepraszam cię. Nie powinienem tego robić, ale to tylko taki dowcip.
Patrzyła na mnie tymi wielkimi, pełnym łez oczami, gdy wyciągnąłem jej z ręki test, potrząsnąłem nim, a na dywan upadł kawałek kartonika z dwoma kreskami.
- Widzisz. - powiedziałem - To tylko papierek. Tak naprawdę kreska jest tylko jedn...
Spojrzałem na test i zamarłem. Dwie kreski. Wyraźne, dwie, pieprzone kreski! Stałem jak wryty z równie wielkimi oczami, jak moja nie za bardzo rozumiejąca całą sytuację narzeczona.
Cóż, zanim pojawiła się druga kreska, musiało najwyraźniej minąć parę chwil. Chciałem zrobić żart mojej ukochanej, a tak naprawdę to ja padłem ofiarą "pranka" zgotowanego mi przez los.


Mamy bliźniaki.
Amber Odpowiedz

Macie bliźniaki? To przez ten kartonik- w końcu po dołożeniu go było jakby cztery kreski czyli dwa dzidziusie!

Kobi

@wergil A ja mam mdłości od pozytywnej energii.. :)

ToTylkoJa90 Odpowiedz

Wydaje mi się, że prezerwatywa pęka wtedy, gdy się ją nieprawidłowo założy, albo jest stara/słabej jakości, a nie gdy uprawia się ostry seks.

queenB

Właśnie, a skoro komuś zdarza się to nagminnie... chyba pora obejrzeć instruktaż poprawnego zakładania :P

Poroniec

Dokładnie. Naprawdę trzeba mieć pecha by prezerwatywa pękła. Ewentualnie mogła być właśnie przeterninowa bądź kupiona na jakiejś chińskiej stronce po taniości.

efektmotyla

Albo jak się za słabo nawilża. Używajcie lubrykantów.

ClassicAnanas

Chyba lepiej jest dobrze rozgrzać swoją kobietę niż kupować lubrykant

Poroniec

Często jest tak, że kobieta jest podniecona, a nie jest wystarczająco 'wilgotna', lub w ogóle nie jest - mimo podniecenia.
Ja akurat nie potrzebuję lubrykantów, również ich nie lubię - więc tym bardziej spoko, że nie muszę ich używać...
Ale wielu osobom są potrzebne lub po prostu pomocne.

Demonic

@Poroniec tyle razy mi pękła gumka... Nie były to prezerwatywy słabej jakości ja po prostu lubię "jak dzika kuna w agreście" :D

Poroniec

No widzisz. Ja też lubię ostro. I ani razu prezerwatywa nie pękła.

Anton

Po prostu pan chciał się pochwalić, że ma dobre seksy.

wroblitz

Jak widać z testem też autor nie radzi sobie najlepiej. Swoją drogą, dobrze widzieć Twój komentarz, bo zaczynałem się już martwić, że nie dotarłaś do domu.

ToTylkoJa90

wroblitz Nie bardzo rozumiem o co chodzi. Mógłbyś mnie oświecić?

Zobacz więcej odpowiedzi (1)
OMatko Odpowiedz

Takiego zakończenia się nie spodziewałam xD

pomidorymalinowe Odpowiedz

Nie, nie pękła.

mamyczas Odpowiedz

No tego to się chyba naprawdę nikt nie spodziewał :D

sensitiveparasite Odpowiedz

Zdrowych bliźniąt, bro ;)

pendulum Odpowiedz

Patrzcie Anonimowi Autorzy i uczcie się - można opublikować dobre wyznanie? Można.

Poziomkowa Odpowiedz

Hm.... Też że swoim robimy to dość ostro i nigdy nam gumka nie pękła. A kupujemy te najtańsze. Wystarczy dobrze założyć.

gorzkakawa Odpowiedz

To już trzeci wypadek o którym słyszałam, kiedy test ciążowy w czasie określonym w instrukcji pokazuje jedną kreskę, a po dłuższym dwie i ciąża okazuje się bliźniacza! Ciekawe ;).

KreatywneKontoAnonim

No właśnie, ciekawe. Bo zazwyczaj w przypadku ciąży bliźniaczej poziom beta-hcg jest wyższy niż w ciąży pojedynczej. Co za tym idzie, kreska jest wyrazniejsza i pojawia się szybciej.

Umbrello

KreatywneKontoAnonin
Niekoniecznie, sama jestem matką bliźniąt i druga kreska byla ledwo widoczna na poczatku :)

ToNieJaToOna Odpowiedz

Gratulacje! 😁

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie