Moja rodzicielka leżała sobie już spokojnie po porodzie i czekała, aż mnie zobaczy. Za parawanem usłyszała, jak lekarz szepcze do położnej "ale gruba!".
Moja oburzona mama chciała zrobić lekarzowi wielką awanturę, bo "w ciąży wcale aż tyle nie przytyła".
Gdy lekarz się już wynurzył i moja mama mnie ujrzała, jedyne co dała radę w pierwszej chwili z siebie wydusić to "O mój Boże, ale gruba!" :D
Moja siostra utuczyła grubaska jak był w brzuchu winogronami (mają najwięcej cukru) i taki pulpet się urodził, był największy na porodówce haha
Hermiona1
Mój wujek ja się urodził to ważył prawie 5 kg, a jego mama w ciąży chyba się tak nie tuczyła
jonoforeza
Duże wagowo noworodki bywają efektem cukrzycy ciążowej. Mój brat też ważył prawie 5 kg, ale było to parę lat temu i wiedza o tym nie była aż tak powszechna.
Jako bobas też byłam pączkiem. Teraz jestem strasznie chuda, nawet przydałyby się dodatkowe kilogramy😃
BlackRainboow
Chętnie oddam
NierealnySen
Mam tak samo.
SuperKsywa
Ja byłam pączkiem i nadal jestem...
NNieZdecydowana
A ja odwrotnie, jako bobas byłam kryszynką, a teraz przydałoby się trochę zrzucić :P
ciasteczkowaa12
Ja urodziłam się cała różowa. Dostałam ksywkę "Malinka" :)
partycjja
Ja urodziłam się gruba i łysa, teraz jestem chuda i mam bardzo dużo włosów. Wszystko na odwrót, wspomnieć także muszę, iż jako dziecko byłam bardzo ładną dziewczynką, wniosek nasuwa się sam :D
Czyli jednak, tata McDonald?
Moja siostra utuczyła grubaska jak był w brzuchu winogronami (mają najwięcej cukru) i taki pulpet się urodził, był największy na porodówce haha
Mój wujek ja się urodził to ważył prawie 5 kg, a jego mama w ciąży chyba się tak nie tuczyła
Duże wagowo noworodki bywają efektem cukrzycy ciążowej. Mój brat też ważył prawie 5 kg, ale było to parę lat temu i wiedza o tym nie była aż tak powszechna.
Jako bobas też byłam pączkiem. Teraz jestem strasznie chuda, nawet przydałyby się dodatkowe kilogramy😃
Chętnie oddam
Mam tak samo.
Ja byłam pączkiem i nadal jestem...
A ja odwrotnie, jako bobas byłam kryszynką, a teraz przydałoby się trochę zrzucić :P
Ja urodziłam się cała różowa. Dostałam ksywkę "Malinka" :)
Ja urodziłam się gruba i łysa, teraz jestem chuda i mam bardzo dużo włosów. Wszystko na odwrót, wspomnieć także muszę, iż jako dziecko byłam bardzo ładną dziewczynką, wniosek nasuwa się sam :D
Moja Mama zawsze opowiada,że jak w szpitalu rozwozili dzieci do karmienia,to zawsze bezbłędnie rozpoznawała swoje.Po wielkim łbie.
Smutne, aczkolwiek się zaśmiałam. Wybacz :)
@nkp6-smutne? Chyba tylko dla naszej Mamy,wszyscy troje mamy wielkie łby i to ona musiała to przez swój kanał rodny przepychać😊
Matczyna miłość od pierwszego wejrzenia :D
Mnie rodzice mieli nazwać Zosia, ale lekarz stwierdził, że jestem za grubym dzieckiem na tak deliaktne imię :'(
I przez uwagę lekarza masz inne imię?
A żebyś wiedział(a) 😂
Rodzicielka..
MAMA, po prostu mama. Slowo ,,rodzicielka" wystepujace w kazdym wyznaniu jest juz NUDNE
Jeszcze luba / luby ;____;
Narzekanie pod każdym wyznaniem też jest już nudne.
A ludzie, którzy narzekają na ludzi, którzy narzekają też są nudni.
Ja po prostu wyraziłam własną opinię
Ja nie znoszę określenia "rodzicielka", po prostu nie znoszę. Grrrr.
A tym wiecznie coś nie pasuje. Autorka nie chciała trzy razy użyć słowa mama, więc użyła rodzicielka.
Rodzicielka ujdzie, ale luba/luby to serio przesada :D
Ba, mać to było zdrobnienie! Fullopcja staropolska to MACIORA. Wątpię czy chcecie do tego wracać.:D
Nawet, jesli w wyznaniu jest tylko jedno zdanie na temat mamy ludzie uzywają okreslenia ,,rodzicielka"
Laurka na dzien mamy:
KOCHAM CIĘ RODZICIELKO!!
Komentarze czepiające się o słówka pod każdym wyznaniem też są NUDNE.
Moja koleżanka powiedziała raz ,,Jak byłam mała to byłam jeszcze grubsza niż ty teraz".
Ciekawe jak jest teraz ;)
teraz mama wiecznie marudzi, że same kości :D
Często jest tak, że dzieci pulchniejsze tuż po urodzeniu są szczuplutkie jak wyrosną, tak samo z chudzinami na początku, potem przybierają na masie :D
Jak byłem mały ważyłem 4 kg