#LEHdF

Amerykanie mnie nienawidzą. Urodziłam się 11 września, dokładnie w rocznicę ataku na World Trade Center. Osobiście nigdy się tym bardzo nie przejmowałam - ba, był to nawet powód do żartów w mojej rodzinie. Można się więc domyślić, jak poczułam się widząc na twarzoksiążce post pewnego jubilata, twierdzącego, że powinien czuć się winny za świętowanie swoich narodzin w rocznicę śmierci tylu ludzi.

Zastanawiam się tylko: naprawdę? Czy data moich narodzin, na którą nie miałam wpływu, ma być dla mnie powodem do wstydu i poczucia winy?
Czy inni ludzie podzielają to zdanie?
PsychoPatyk Odpowiedz

Na studiach spotykałem się z dziewczyną, która była miło zaskoczona, że pamiętałem o jej urodzinach, a wcześniej się nie zdarzyło, żeby facet miał pamięć do dat. A ja zapamiętałem, bo miała urodziny tego dnia, co Hitler.

Orwell84

Czyżby 20.04??

MisiaczekJanuszK

Nie, 12 maja, chodzi o tego drugiego Hitlera.

Aptekarz

Też mam urodziny 20 kwietnia :DD

swordmaster531

U mnie urodziny to rocznica Nocy Kryształowej

Orwell84

Minusujecie moja pamięć do dat?? Przecież nie piszę, że świętuję 20.04. hailujac.

Orwell84

@swordmaster 9 czy 10 listopada?? 😉

WilczaDama

Ja mam urodziny w ten sam dzień co Sasha Grey, więc no..

CheekiBreeki Odpowiedz

Uwodziłam się 16 października, w rocznicę bitwy pod Lipskiem. Koniec ze świętowaniem. 140 tyś ludzi zginęło.

CheekiBreeki

Wada wymowy na piśmie :D

LetItDie Odpowiedz

Gdyby tak było, to wstyd w ogóle obchodzić urodziny. Ja na przykład urodziłam się w połowie sierpnia. Czy to hańba je świętować, skoro kilkadziesiąt lat temu ludzie umierali w powstaniu warszawskim? Nie. Nikt nie ma wpływu na to, kiedy się rodzi, ani na ilość śmierci tego dnia. To normalne; tego samego dnia ludzie płaczą ze szczęścia, bo ktoś się urodził, inni tego samego dnia płaczą, bo kogoś pogrzebali.

MatkaWszystkichKotow Odpowiedz

AMERYKANIE JEJ NIENAWIDZĄ! KLIKNIJ I SPRAWDŹ DLACZEGO -->

piankalawendowa

[ZOBACZ ZDJĘCIA]

L0ka Odpowiedz

Brat urodził się w rocznice śmierci papieża, imieniny ma w rocznicę tragedii w Smoleńsku. Mogłas trafic gorzej :D

Papaja00

A jaką ma godzinę urodzenia?

MisiaczekJanuszK

21:37

somecat Odpowiedz

Też mam wtedy urodziny :) I z pełną świadomością co tam się stało, mam bekę, że nie trafiona niespodzianka urodzinowa islamistów. Tak, sypcie się hejty. Ja mam do tego ogromny dystans. Nie pierwsza i nie ostatnia masakra w historii. Ludzie umierają, w ten czy inny sposób. Więc przeżywanie tego tyle lat po tragedii, gdzie w porównaniu z innymi koszmarami przeszłości zginęło tam mało ludzi, jest cholernie przesadzone.

MamZolteZeby Odpowiedz

Po pierwszym zdaniu od razu przypomniały mi się te wszystkie teksty typu "Znalazła sposób na zmarszczki, lekarze jej nienawidzą" :)

DarkPsychopathII Odpowiedz

Amerykanie mają strasznie egocentryczne i irracjonalnie samolubne patrzenie na świat. Dla nich atak na WTC 11 września, bostońska herbatka, zatopienie pancernika Maine w Hawanie w 1898, Lusitanii w 1917 przez u- Booty czy atak na Pearl Harbor 11 grudnia 1941 to nie wiadomo jakie wydarzenia. A prawda jest, że oni lubią czuć się ofiarami i to były tylko preteksty do wojny i działań przeciw urojonym przeciwnikom. Gdyby nie 11 września nie mieliby jak zaatakować państw arabskich i zacząć operacji na bliskim wschodzie. Pearl Harbor było przykrywką. Tak naprawdę większość amerykańskiej floty przeżyła atak, bo lotniskowce wycofano kilka dni wcześniej na pełny ocean, co było teoretycznie irracjonalny działaniem no chyba, że wie się o ataku....tylko skoro się wie to czemu pozwala się zabić swoich żołnierzy i obywateli bez przygotowania obrony wyspy ? Tak samo wojna z hiszpanią wybuchła, bo Hiszpanie rzekomo zatopili amerykański pancernik przebywający w porcie w Hawanie.... Tylko czy kraj który ma wojnę domową atakuje inne mocarstwo ? Nio raczej nie.... To amerykanie chcieli Filipin i Kuby pod swoim zarządem.... Tak samo Niemcy nie mieli powodów do wojny z USA ale amerykanie chcieli zgarniać zyski z pierwszej wojny światowej i Lusitania poszła na dno.... To nie jedyne wypadki kiedy USA robi z siebie ofiarę, tak samo było podczas obalania rządów w Meksyku w 1917 czy wiosnyludów na bliskim po 11 września. Gdyby nie takie drobne powody do wojny grające na dumie Ameryki a nie realnych skutkach to nie osiągnęliby radnych celów politycznych. To najgorsi imperialiści pod pozorem demokracji niszczący niewinne kraje...

Mavis113 Odpowiedz

Naprawdę przejęłaś się postem jednego człowieka który, co ważne nie mówił o Tobie tylko o sobie? Robisz problem tam gdzie go nie ma....

Kotkot Odpowiedz

Ale chyba nie mieszkasz w Ameryce, wiec trochę nie rozumiem dramy. Pewnie amerykanom urodzonym 11 września jest trochę bardziej niezręcznie, bo szykujesz się na imprezę, a tu co chwila słyszysz o tragedii, śmierci i żałobie.

Hatemonday

może mieszka, dlatego o tym pisze

Zobacz więcej komentarzy (37)
Dodaj anonimowe wyznanie