#LOJGc
Czekałem na moją wybrankę przed jej gimnazjum, paląc papierosa. Wtedy ujrzałem ową znienawidzoną przez nią nauczycielkę, wychodzącą ze szkoły. Wiedziałem, że nie lubi ona palących uczniów i szczególnie się na nich uwzięła, więc za trzy lata katorg mojej dziewczyny w jej klasie, postanowiłem sobie z niej zażartować. Tutaj warto dodać, że bez zarostu wyglądam dość młodo, można mnie więc pomylić z gimnazjalistą :) Matematyczka od razu mnie zauważyła i po chwili podeszła, wywiązała się więc krótka rozmowa:
(J- ja, N-nauczycielka)
N: No ładnie, tak przed samą szkołą bezczelnie fajki pali. Z której jesteś klasy?
J: 2A - odpowiedziałem (w sumie nie kłamiąc, nie dodałem tylko, że liceum).
N: Druga klasa i już wchodzisz w nałogi dziecko, podaj imię i nazwisko, przekażę twojej wychowawczyni, Pani (nazwijmy ją) Kowalskiej, że palisz.
J: Wątpię, aby jakaś Pani Kowalska miała coś do mojego palenia.
N: Teraz bezczelnie pyskujesz? Zobaczymy co będzie jak zadzwoni do twoich rodziców.
J: Nie sądzę, aby miała do nich kontakt, poza tym, moi rodzice wiedzą, że palę.
N: Tak? W takim razie zapraszam za mną, do dyrektora.
Z uśmiechem na twarzy postanowiłem pociągnąć tą farsę jeszcze trochę. Po drodze nauczycielka ochrzaniła mnie jeszcze za to, że nie znałem drogi do gabinetu dyrekcji i sama musiała prowadzić. Niedługo potem, wparowała do tego pomieszczenia bez pukania i mówi:
(D-Dyrektor):
N: Panie dyrektorze, ten uczeń, z klasy drugiej A palił papierosy przed samą szkołą, zachowywał się bezczelnie wobec mnie i obraził(?) Panią Kowalską. Nie chciał również mi podać swojego imienia i nazwiska...
D: Jesteś z drugiej A chłopcze? - przerwał matematyczce dyrektor - Nie kojarzę cię.
J: Tak proszę Pana, z klasy 2A Liceum... (nazwy nie będę podawać).
Mina opryskliwej nauczycielki matematyki bezcenna. Wyjaśniłem, że przyjechałem odebrać dziewczynę ze szkoły, papierosa paliłem w dozwolonej odległości od szkoły, poza jej terenem, oraz, że nie zostałem spytany czy jestem uczniem owego gimnazjum.
Dyrektor nie potrafił ukryć swojego uśmiechu i poprosił matematyczkę, aby mnie przeprosiła za zajście. Zrobiła to z wielkim grymasem na twarzy i wyszła obrażona z gabinetu. Na koniec dyrektor poradził mi przekazać mojej ukochanej, aby nie chwaliła się, że jest moją dziewczyną, bo jeszcze nie zda matematyki :D
Odebrawszy moją dziewczynę, dowiedziałem się, że miała tego dnia kilka nieciekawych sytuacji z ową matematyczką w roli głównej i mój mały żarcik bardzo poprawił jej humor. Do dziś śmiejemy się z tej historii, nauczycielka nie dowiedziała się, że jest moją dziewczyną, a luba matmę zdała na 4 :)
Wy się czepiacie, a ja jestem usatysfakcjonowana tym lekkim odegraniem się. Może po czepiajcie się tej jędzy co oblewa wszystkich z matmy za nic.
Wiem, że są nauczycielki, które naprawdę mają jakieś problemy z sobą i się czepiają niewinnych ludzi... Ale jak kilka lat temu sama chodzilam do LO moja koleżanka bez przerwy robiła z siebie sierotę jak to nauczycielka się na nią uwzięła, jakie to ma problemy przez nią bez powodu. A powód był oczywisty - lenistwo i totalny brak nauki koleżanki Nie podobalo jej się, że nauczycielka wymaga wiedzy od niej i jest konsekwentna w stawianiu złych ocen. ;)
Dlatego zawsze patrzę z przymrużeniem okna na teskty typu "nauczycielka się uwzięła".
Jeśli z tej strony patrzymy to racja 😉
@Nico, a kto powiedział, że oblewa za nic? Może i baba jest niemiła, ale to nie znaczy, że musi każdego uwalić. Jak ktoś jest zbyt tępy, żeby ogarnąć materiał, to oczywiste, że nie powinien zdać.
Druga liceum to jeszcze nie taki wiek, żeby wyglądać jak "dorosły" a zarost to zazwyczaj młodzieńczy meszek, ale niektórzy uważają się za bardzo dojrzałych itp.
Chyba, że wygląda jak mój mąż, którego w liceum nowi uczniowie brali za nauczyciela :D
Wszystko zależy od poziomu testosteronu.Moi koledzy w LO wyglądali bardzo dojrzale ;)
Dziwne że trzecioklasiści z mojego gimnazjum (a dokładniej dwójka) mają brody. Niby nie takie jak Gandalf, ale jednak.
U mnie też jeden ma bródkę (3Gim) a niektórych z nas można by spokojnie wziąć za licealistów.
Kiedy ludzie sie nauczą że to nie zalezy od poziomu testosteronu. Owszem, przez testosteron powstają męskie cechy, ale zarost to kwestia genów. Niektórym rośnie gestszy, pełniejszy, inni maja rzadki. Moj kumpel mial w wieku 16 lat tak gestg zarost ze policzkow nie bylo widac po dwoch dniach, drugi w wieku 19 lat nie musi golic sie codziennie nawet bo w sumie niewiele tam jest.
Identycznie z owlosieniem nog czy klaty. Niektórzy maja gladka klate cale zycie, inni sweter juz w gimnazjum.
Mój chłopak w wieku 19 lat nie musi w ogóle się golić, bo nie ma czego :D
Chatamaari1 a czy ja powiedzialem ze testosteron nie ma nic do gadania? Napisalem ze to mowiac po chłopsku taki aktywator męskich cech. Gdyby u owlosionej kobiety zmniejszyc poziom testosteronu to powiedzmy meszek pod nosem bedzie jasniejszy ale dalej bedzie gęsty bo to kwestia genów. To nie jest tak ze facet ma tylko testosteron i im go wiecej tym bardziej męski jest. Tak sie sklada ze ja mam bardzo duza ilosc testosteronu (badania endokrynologiczne) a zarost mimo 20 lat na karku rzadki (drwalem nie bede) a to dzięki mojemu tacie ktory wczesnie wylysial a i zarostu sam nie ma jak drwal. Tak samo mozna powiedziec ze od testosteronu wlosy sa ciemne. To znaczy ze blondyn z jasnym owlosieniem ciala nie ma tego hormonu?
Co ty gadasx mój kolega w 3 tech miał brode po obojczyki
To chyba wszyscy matematycy tak mają, bo moja ekswychowawczyni (też matematyczka), gdy tylko zobaczyła mnie z papierosem (jakieś 2km od szkoły👍) na koniec roku dała mi 3 (ze testów miałam 6).
No, ale cóż, liceum skończyłam na studia sie dostałam. xd
Mówcie co chcecie. Jak dla mnie bardzo dobry żart ;D
Znowu LUBA no nie...
Widzę, że nie tylko mnie to drażni :D
Znowu NARZEKANIE no nie...
Znowu ktoś narzeka że kogoś coś wkurza no nie...
fajna historia :-) i błyskotliwy pomysł :-)
Niepełnoletni chłopak palący w pobliżu szkoły, w miejscu publicznym. Nie widzę tu jakiejś winy nauczycielki, każdy normalny nauczyciel by się przyczepił do palącego ucznia (nie każdego musi znać), a wystarczyło powiedzieć, że nie jesteś z tej szkoły.
Niepełnoletni? 18 lat skończyłam w 2 liceum, może tak samo jak autor?
Nigdzie nie ma zaznaczone, że autor jest pełnoletni, a nawet jeśli, to nie jest to istotne. Istotne jest miejsce w którym palił. Poza tym skoro ma dziewczynę, która pali od 13 roku życia, to nie wydaje mi się by autor czekał do magicznej 18 by zacząć palić.
Ok. Możliwe, że miał 18 lat, więc "młodo wyglądający chłopak palący w pobliżu szkoły"...
Reakcja nauczycielki była uzasadniona.
Ale gdzie została zamieszczona informacja o tym, że jego dziewczyna również pali? Nauczycielka była osobą raczej mało lubianą, ale nie zostało bezpośrednio napisane, że matematyczka "uwzięła" się na dziewczynę autora również z powodu palenia. Chyba, że coś dziś słabo u mnie z myśleniem:'D
@Morningstar Właśnie bardzo dobrze dzisiaj u Ciebie z myśleniem i czytaniem ze zrozumieniem. Niektórzy sobie dopowiadają :)
Jest szansa, że już był pełnoletni. Był maj a on kończył drugą klasę liceum.
@Angua
Myśleć sobie może. Wiele osób wygląda młodo, jednak to nie powód, by tak ich traktować. Kobieta go nie kojarzyła, nie przebywał na terenie szkoły, nie miała więc żadnego prawa się przyczepić.
@kingaa2407
Jeśli 30 letnia osoba wyglądająca jak nastolatek będzie przechodzić z papierosem w okolicach szkoły to pierwszy lepszy nauczyciel ma prawo ją obrazić i zaciągnąć do gabinetu dyrektora tej szkoły?
@kotecka Dojrzała 30 letnia osoba powiedziałaby wprost, że to pomyłka, a nie bawiłaby się w jakieś słowne gierki uważając, że jest to taaaakie zabawne
@kingaa2407
Zależy od podejścia nauczyciela. Jakby nie zrozumiał prostego "to pomyłka, nie jestem uczniem tej szkoły" lub byłby mocno wredny to pobawiłabym się. Może nauczy się szacunku do uczniów.
A ja wam proponuję powyciągać kije z tylnej części ciała. Chłopak w żaden sposób nie obraził nauczycielki, więc nie wiem skąd to poruszenie. Bawi mnie, jak niektórzy próbują udawać świętszych od Papieża.
A wszyscy śmiali się i dokazywali.
Brawo! Łap nagrodę za bycie bezczelnym! Masz się czym chwalić.
Szacunek za szacunek 😊
Bez przesady zrobił to naprawdę z kasą :)
dziecinne żarty nazywasz klasą?
Beszczelny? Czemu niby? Odpowiedział na jej pytania, a ona go opieprzyła i skłamała.
.