Będąc dzieckiem zauważyłam na mojej klatce piersiowej dwie ciemne plamki. Przestraszyłam się co to i nie mówiąc o tym nikomu, zaczęłam je ścierać pumeksem.
Tak, to były brodawki.
Bolało niemiłosiernie...
Czy tylko ja nie mam takich przypałowych akcji z dzieciństwa 😂?
xxxjoyx
Uwierz, nie
Blacksmith
To chyba musiałeś siedzieć sam w kącie w przedszkolu, a w domu przed TV i komputerem. I nie, nie próbuję być niemiła, po prostu wątpię żebyście rzeczywiście nie mieli przypałowych akcji.
Albo nie pamiętasz bo było zbyt żenujące. Spytaj się rodziców i dziadków - oni już na pewno coś sobie przypomną :)
Kiedyś czytałem o kupieniu przez kogoś samiczki chomika. Niestety również miała jakiegoś pryszcza/kleszcza na ciele, właściciele wyciskali pęsetą - bez skutku. Samiczka okazała się być samcem. Chyba nie muszę dodawać, który organ "wyciskali" nowi właściciele.
Ja poszłam do lekarza się poskarżyć, że jak opieram się o ławkę, to czuję, jakbym miała pod skórą jakieś jajko na klatce piersiowej. On mi powiedział, że po prostu dojrzewam. Jeszcze długo się zastanawiałam, o co mu do licha chodziło z tym dojrzewaniem, skoro mnie coś pod skórą na klatce uwiera :D Potem zrozumiałam :D
Zabolało od samego przeczytania.
Mnie też wkurza jak ktoś tak pisze. Tak, właśnie tak
Ja chciałam sobie wyrwać łechtaczkę bo myślałam ze to kleszcz...
Co hahaha :D
Co się przeczytało, już się nie odczyta.....
Witaj w klubie, tylko ja myślałam, że to pryszcz i próbowałam ją wycisnąć...
Ja myślałam ze to ja bylam dziwnym dzieckiem....
Szczęście ze Ci się nie udało 😂
A ja myślałam ze mi wypadnie i chodziłam co chwile do toalety, żeby zobaczyć czy dalej moja lechtaczka jest na miejscu hehe
Co...? 😀 ten kleszcz był chyba nieźle napojony ;-)
Aż mnie moja zabolała :D
Nigdy nie widziałam różowego, mięciutkiego kleszcza :D Ale przyznam, ze to najlepsza teoria dotycząca ludzkiej fizjologii jaka tu widziałam 😂
Ja ci moge wycisnąć hehe xd
Przypomniało mi się jak próbowałam wyjąć kanalik łzowy z jednego oka, bo myślałam ze coś mi się wbiło...
O BOŻE TO GORSZE OD TYCH SUTKÓW XD
Ale ja miałam podobnie...
A ja zrozumiałam, ze zauważyłaś plamki na klatce schodowej. I tak sobie myślę: po co ścierać jakieś plamki z klatki? Ach, to zaćmienie umysłu😄
Czy tylko ja nie mam takich przypałowych akcji z dzieciństwa 😂?
Uwierz, nie
To chyba musiałeś siedzieć sam w kącie w przedszkolu, a w domu przed TV i komputerem. I nie, nie próbuję być niemiła, po prostu wątpię żebyście rzeczywiście nie mieli przypałowych akcji.
Albo nie pamiętasz bo było zbyt żenujące. Spytaj się rodziców i dziadków - oni już na pewno coś sobie przypomną :)
Kiedyś czytałem o kupieniu przez kogoś samiczki chomika. Niestety również miała jakiegoś pryszcza/kleszcza na ciele, właściciele wyciskali pęsetą - bez skutku. Samiczka okazała się być samcem. Chyba nie muszę dodawać, który organ "wyciskali" nowi właściciele.
Ja poszłam do lekarza się poskarżyć, że jak opieram się o ławkę, to czuję, jakbym miała pod skórą jakieś jajko na klatce piersiowej. On mi powiedział, że po prostu dojrzewam. Jeszcze długo się zastanawiałam, o co mu do licha chodziło z tym dojrzewaniem, skoro mnie coś pod skórą na klatce uwiera :D Potem zrozumiałam :D
Aaaa... boli od samego czytania! >:O
Auuu...
O Boze..