#LgHp9
Zostałam zwolniona dyscyplinarnie po tym, jak jedna ze współpracownic po prostu mnie wrobiła.
Pracy obecnie nie mogę znaleźć żadnej.
Pokój mam opłacony tylko do końca miesiąca, więc od 1 stycznia będę bezdomna, a w portfelu zostało mi niecałe 50 zł.
Święta spędzę jedząc puszkę makreli w sosie pomidorowym. Na sylwestra wypiję ruskiego szampana za 5 zł. W Nowy Rok spakuję cały swój dobytek i stopem ruszę przed siebie.
Cholernie mnie to przeraża, od zawsze żyłam skromnie, ale miałam co jeść i miałam ciepłe łóżko, w którym mogłam się wyspać.
Napisz na spotted albo na olx że zajmujesz się starszą osobą w zamian za jedzenie i dach nad głową. Ostatnio widuję dużo takich ogłoszeń, gdzie ludzie szukają zaufanej osoby :) powodzenia!
Ja bym nie ufal osobie która za ostatnie pieniądze kupuje szampana
epuDWiCjuhC każdy chce mieć chociaż namiastkę tego, co każdy ma, żeby chociaż w małym stopniu poczuć się normalnie.
Dokładnie, albo praca na roli w zamian za dach i jedzenie
Odezwij się do mnie [email protected]
Może będę mogła pomóc
Luksusów nie zagwarantuje ale zapraszam zapewnie dach nad glową.
A dom babci? Tam gdzie mieszkała? Albo czy ktokolwiek z Twojej nieżyjącej już rodziny miał mieszkanie?
Babcia nie miała mieszkania na własność.
W Sylwestrową noc można zarobić naprawdę dobra kasę choćby na barze, przy kelnerowaniu, opiece nad dziećmi- wszędzie szukają... W technikum i na studiach zawsze pracowałam w Sylwestra bo wychodziłam z zalozenia, że to szybka i dobra kasa, a poimprezowac mogę w każdy weekend...więc może wydawać 1/10 swoich pieniędzy na "szampana" trzeba było poszukać pracy na tę noc, dzięki czemu spędziłabys ją w ciepłym miejscu, na 90% dostała ciepły posiłek i jeszcze zarobiła co najmniej 300zl...?
Zresztą nie tylko w Sylwestrową noc, ale też w okresie świątecznym... Wszędzie szukają ludzi do pracy na ten czas...
Więc może weź się w garść i pokombinuj trochę, zamiast użalać się nad sobą...?!
W małych miastach niestety nie ma takiej możliwości.
a właśnie, że jest, ja robiłam jako kelnerka na imprezie sylwestrowej w restauracji wręcz na wsi, zarobiłam 600zł
I ile osób na tej wsi pracowało przy tej imprezie? Było nieograniczone zapotrzebowanie na pracowników i szukali ich do ostatniej chwili, brali jak leci? To nie było tak, że ktoś cię tam po znajomości wkręcił? Czy przyszłaś z ulicy i właściciel lokalu, wiedząc (jak wszyscy inni we wsi), że cię wywalili z pracy za jakiś przekręt, przywitał cię z otwartymi ramionami i powiedział "jasne, stań za barem na największej imprezie w roku, niech kupują u ciebie piwo ludzie, którzy jak cie widzą, to myślą "złodziejka"! Genialny pomysł!"
kilkanaście, przyszłam na początku grudnia, sama, bez znajomości, jestem studentką, to była moja pierwsza praca oprócz zbierania jakiś owoców, musiałam wcześniej przyjść na małe chrzciny, na których wytłumaczono mi co gdzie leży, kogo mam się pytać jak nie będę czegoś wiedziała itp, itd :) nie trzeba być tak negatywnie nastawionym na wszystko, w sylwestra tyle restauracji robi imprezy sylwestrowe, wystarczy z wyprzedzeniem przejść się i popytać ;) a i piwa nikt ode mnie nie kupował, nie byłam barmanką tylko k e l n e r k ą.
Czy dla takich normalnych ludzi nie ma jakichś zasiłków albo pomocy? Czemu nie znajdziesz innej pracy?
Przy dyscyplinarne w papierach będzie ciężko.
A na czarno? Albo inwentaryzacje i inne dorywcze roboty? No i po zwolnieniu przez pracodawcę chyba należy jej się zasiłek od pierwszego miesiąca bezrobocia?
Tak jak napisałam w wyznaniu dostałam dyscyplinarke. Pochodzę z malutkiej miejscowości gdzie nie ma dużo możliwości jeśli chodzi o pracę. Nie ma miejsc gdzie bym mogła np wykładać towar na czarno, roznoszenie ulotek też odpada ponieważ nie ma bardzo czego tutaj reklamować więc rzadko kiedy trafiają się oferty, tym bardziej zimą.
lublin to niestety kiepskie miasto pod względem pracy. Mówi się, że brakuje rąk do pracy, że kasjerzy zarabiają 2500-3000 netto, ale niestety nie w tej części Polski... Znane mi się przypadki, kiedy zdesperowane dziewczyny godziły się na prace w lumpeksie za 1500 bez żadnej umowy. Tak, wiem że w okolicznych miejscowościach jest dużoo gorzej.
Teraz jest rekrutacja w kaufflandzie - może warto spróbować. Nie polecam kombinować z pracą na czarno, jeśli nie masz ubezpieczenia.
Warto powalczyć też z tą dyscyplinarką. W sądzie pracy to Ty jesteś górą ;) Zawsze można jakieś odszkodowanie za free dostać i pozbyć się wpisu.
Masz internet. Jest w całej Polsce bardzo dużo agencji pracy, które pośredniczą w znalezieniu pracy w Niemczech czy Holandii bez języka, z zakwaterowaniem.
Dla kogoś kto chce pracować praca jest zawsze ....
Będąc sama jak palec, raczej bym się bała...niech coś pójdzie nie tak (dużo się tego słyszy) a nikt nawet nie zauważy...
Dokładnie, tylko sprawdzone firmy no i niech ktoś wie o wyjeździe! A tak, niech szuka w kraju, bo co biedna zrobi.
@użytkownik404 To ze sie boi to nie jest argument
Zanim się wyjedzie za granicę trzeba zainwestować. Choćby w transport do kraju docelowego. I nie wiem w jakich okolicznościach by mniej niż 50 zł (w końcu do dnia wyjazdu coś trzeba jeść) miało na to wystarczyć. Nawet jakby mieszkała w Gryfinie i miała pojechać do pracy do Tantow... No i do pierwszej wypłaty trzeba też przeżyć. 5€ nie wystarczy, żeby się 2 tygodnie wyżywić.
Dziś jest 1 stycznia...jesteś bezdomna?
Wlascielka mieszkania pozwoliła mi zostać jeszcze w Nowy Rok, 2 stycznia ruszylam na stopa do Lublina bo dobrze znam to miasto więc na start łatwiej się odnalezc. Wzięłam pożyczkę internetową na raty na wynajęcie pokoju i na życie. Zaczepiłam się jako kelnerka. Za jakiś czas planuje ruszyć dalej.
Lublin, to nie za wesoło... Aktualnie mieszkam w Lublinie, więc jakbyś chciała pogadać z życzliwą dziewczyną to daj znać
Cóż, chociaż tyle dobrze, że ten jeden dzień... W święto trudno o transport.
Od 1 listopada do 31 marca nie usuwa się z mieszkania osób, które nie mają alternatywy. Nawet w przypadku wynajmu.
Nie można wyrzucić w tym okresie, jeśli kończy się umowa najmu, okres ochronny nie obowiązuje
A powinno się móc.
Przyjedź do Krakowa lub innego większego miasta. Znam miejsca gdzie płacą codziennie i masz zapewniony hostel, za który potracają z wypłaty. Są to pracę przy rozdaniu ulotek lub na recepcji w hostelu