#Lmgpl

Jak byłem mały, bawiłem się w seks ze starszymi o rok i dwa kuzynkami, z czasem nawet zaczęło mi to sprawiać przyjemność, może poza całowaniem. Na początku (a trwało to kilka lat) tylko się dotykaliśmy albo „ruszaliśmy” się w ubraniach, później bez ubrań, ale chyba tylko raz miałem wzwód i z jedną kuzynką doszło do penetracji, nie wiem skąd ona to znała, tak czy siak podobało mi się. Aż pewnego dnia kuzynka dostała pierwszego okresu, nie wiedząc co się dzieje wyjawiła sekret babci, a ta nastraszyła ją, że będzie dziecko, dała podpaskę i zabawa się skończyła z obawy przed ciążą. Pamiętam jak dziś, miałem może 9-10 lat, jak u niej spałem i chciałem się bawić, a ona mi odmówiła. Całować jej tam nie chciałem, bo pojawiły się tam pierwsze włosy, za to ona wręcz przeciwnie, nalegała na to, jednocześnie nie chcąc mnie tam całować, ze strachu przed plemnikami. Babcia nagadała jej, że nawet przez przytulanie można zostać mamą, a ja czułem się jak porzucony szczeniak – złamane serce i ochota za zabawę...

Dziecinna zabawa zostawiła trwałe ślady na dorosłym facecie. Nie jestem w stanie normalnie kogoś kochać, jeśli już to tak jak ją, przez seks i oddanie serca w całości albo wcale i o ile akurat nie zauroczę się w dziewczynie, to nie czuję do niej jakiegokolwiek pociągu.

Pozdro dla nieświadomych dzieci, teraz jest internet i myślę, że dużo więcej osób może być w ten sposób skrzywionych.
JMoriarty Odpowiedz

Kilkuletnie dzieci się r*chają z kuzynostwem dla zabawy, ale ludzie i tak będą uważać, że edukacja seksualna to zło.

nibylung

nie sądzę, że akurat w tym przypadku problemem jest brak edukacji seksualnej. dzieci są po prostu ciekawskie i próbują wielu rzeczy. małe dzieci się masturbują i powiedzenie im, że jest to złe, nie sprawia, że przestają (tylko co najwyżej bardziej uważają, by nikt ich nie przyłapał). dlaczego więc uczenie dzieci o seksie miałoby sprawić, że nie będą ciekawe jak to jest? żeby nie było, jestem bardzo za tym, że edukacja seksualna powinna być przeprowadzana rzetelnie i profesjonalnie, ale po prostu uważam, że nie wpłynie ona na fakt, że dzieci od małego są ciekawe własnego ciała, ciał innych, i sucha teoria nie wystarczy im do zaspokojenia tej ciekawości. nadal będą eksperymentować i "ruch*ać się" dla zabawy.

sama bardzo dużo wiedziałam o seksie od małego, ale nie przeszkodziło mi to w bawieniu się dokładnie w ten sam sposób ze starszymi kuzynami. na szczęście ja nie mam traumy, nie mam problemu z seksem ani z uczuciami. mam zdrowe podejście do związków i seksualności. może dlatego, że byłam świadoma tego, co robię? wtedy edukacja seksualna faktycznie mogłaby pomóc przynajmniej w tym. ale tu już musiałby się wypowiedzieć jakiś psycholog czy seksuolog.

JuzObecna

Ale nie chodzi o to żeby dzieci nie były ciekawe, tylko żeby mogły ta ciekawość zaspokoić w zdrowy sposób. I masturbacja nie jest zła, mówienie czegoś takiego dzieciom jest przeciwieństwem edukacji.

nibylung

tylko że dzieci nie mają wykształconej moralności. można ich uczyć zdrowego sposobu zaspakajania ciekawości, ale jeśli będą chciały sprawdzić jak to jest uprawiać seks, to i tak znajdą sposób, żeby spróbować. podaj mi proszę jakiś pomysł, w jaki zdrowy sposób można zaspokoić ciekawość dzieci na temat seksu, tak, by rzeczywiście mieć pewność, że nie będą się próbowały "ruch*ać" z kuzynami?
nie uważam, że masturbacja jest zła. to był tylko przykład, że uczenie dzieci czekogolwiek, nie zawsze przynosi zamierzony efekt.

Cystof

Więc lepiej nie uczyć niczego bo nie zawsze przynosi to zamierzony efekt? Nie do końca rozumiem nibylung dokąd zmierza Twoje rozumowanie. Bo to jest chwilowo na zasadzie olejmy pasy bezpieczeństwa w końcu część ludzi i tak ginie na drogach.

To że część osób tak jak Ty się zabawiała z kuzynami nie znaczy że edukacja seksualna to zły pomysł. W konkretnym przypadku wyznania powyżej to informacja o ciąży przerwała zabawę więc choćby dla takich przypadków warto informować wcześnie.

nibylung

jestem jak najbardziej za edukacją i napisałam o tym w pierwszym komentarzu.

chodzi mi tylko o to, że akurat takie zabawy niekoniecznie wynikają z braku edukacji, i że edukacja niekoniecznie sprawi, że dzieci się tak nie będą bawić.

bazienka

nibylung, ale kurcze u wiekszosci dzieci konczy sie na pokazywanie tego co ma sie w majtkach, a nie na seksie z penetracja
swoja droga zastanawia mnie, skad kuzynka wiedziala o penetracji przy jednoczesnym podejsciu babci i straszeniu, ze dziecko bedzie od przytulania

nibylung

oczywiście, masz rację. większość dzieci kończy na oglądaniu, ewentualnie dotykaniu.
o penetracji dzieci mogą wiedzieć od innych dzieci, z telewizji, z rozmów dorosłych (którzy myślą, że dzieci nie słuchają, bo są zajęte zabawą), albo nie wiedzieć, ale, jak już pisałam, po prostu być ciekawymi i próbować różnych rzeczy. jedno włoży sobie koralika do nosa, a inne włoży coś do pochwy.

Gesuald Odpowiedz

Byliście całkowicie zaniedbani i pozbawieni opieki rodziców?

Vito857 Odpowiedz

A potem katechetka na WDŻ będzie pitoliła takim dzieciom, że do ślubu rączki na kołderkę, ino ora et labora.

bazienka Odpowiedz

no i wlasnie dlatego i po to jest edukacja seksualna oraz wiek zgody
mysle, ze byliscie zaniedbani emocjonalnie, skoro babcia zamiast wytlumaczyc, straszyla, kuzynka wiedziala, co to penetracja, do tego naduzycia- zachecanie do seksu oralnego pomimo odmowy
nadajecie sie na terapie

Risha Odpowiedz

Psycholog.

Dodaj anonimowe wyznanie