#LrClX

Ta historia wydarzyła się, gdy miałam 7 lat. W miejscowości, w której mieszkam, jacyś ludzie wyrzucili roczną suczkę. Pieseł naprawdę sympatyczny, uwielbiający dzieci. Pokochałam ją całym sercem. Rodzice zgodzili się ją zaadoptować. Dodam, że mieszkam również z dziadkami. 

Po kilku dniach Tola zniknęła, dziadkowie tłumaczyli, że po prostu ode mnie uciekła. Zabolało... Wkrótce prawda wyszła na jaw. Okazało się, że dziadkowie bez mojej i rodziców wiedzy oddali ja do rodziny mieszkającej 15 km ode mnie. Załamałam się do tego stopnia, że dostałam wysokiej gorączki i straciłam apetyt.

Pewnego dnia moja mama prosi mnie, abym podeszła do okna. Podchodzę i co widzę?! Tolę! Myślałam, że oszaleję z radości. W ciągu godziny od pojawienia się psa gorączka całkowicie mi spadła bez pomocy lekarstw. Niestety, Tola przepłaciła tę przygodę swoim zdrowiem. Próbując wydostać się z klatki, w której była zamknięta u "nowych właścicieli" musiała pomagać sobie łapą, którą głęboko rozcięła. Weterynarz łapkę zaszył, ale Tola od tamtego czasu kuleje. Dzisiaj moja psina ma 14 lat i liczę się z tym, że nadszedł wiek, w którym może odejść...
fourroses Odpowiedz

Twoi dziadkowie zrobili świństwo. ?

Eliesse

Aż mu łezki poleciały :(

Eliesse

Mi*

kiwi Odpowiedz

Dlaczego oni to zrobili ? :o
To, że z Wami mieszkają chyba nie upoważnia Ich do wtracania się w Wasze decyzje.

jedemdasseine

Pewnie nie dziadki z jej rodzicami mieszkali, ale jej rodzice u dziadków... W każdym razie, mogli to lepiej rozegrać...

kiwi

Jednak są dorośli i podjęli taką decyzje, byli odpowiedzialni za tego psa. Dziadkom z tego co rozumiem przeszkadzała sama jego obecność. A skoro są dorosli nie muszą juz pytać rodziców czy mogą sobie psa przygarnąć. Przecież od tego jest dorosłość, zeby podejmowac własne decyzje. Nawet jak mieszkają u rodziców, oni nie mogą ich ograniczać xd

hople Odpowiedz

Mój piesek został porzucony wraz z matką i innymi małymi pod kościołem w mojej miejscowości, gdy miałam 6 lat. Pamiętam, jak na początku bardzo chciałam go mieć, ale jednocześnie bałam się go wziąć nawet na ręce. A on był i jest taki kochany. Za każdym razem, gdy widział, że płaczę, przychodził do mnie, merdał ogonkiem i oblizywał mi łzy z policzków. Niehigieniczne, nie? Jest z nami już ponad 12 lat i mam nadzieję, że będzie drugie tyle...

Meichi

Ja mam podobnie, ale z kotem :c ma 17 lat...

Ketanon Odpowiedz

Smutna historia. Niestety wszystko kiedyś się kończy.

Niveam Odpowiedz

Podłe zachowanie dziadków. To była wasza decyzja i wasz piesek!!

rollercab Odpowiedz

Wzruszająca historia.

whiteflowers Odpowiedz

nie myśl o tym, że może odejść, póki jest tu z Tobą ciesz się nią i daj jej tyle radości ile ona daje Tobie :)

Hoody Odpowiedz

Mam nadzieję że dziadkowie zostali oddani do odpowiedniego przybytku po tej sytuacji...

Leea Odpowiedz

Moja psinka ma ponad 17lat, także nie martw się na zapas:)

Dybel Odpowiedz

Wyjaśnisz jak tłumaczyli się Twoi dziadkowie po tym? Ja bym się słowem do nich nie odezwał i na pogrzeb bym nie przyszedł, gdyby tak zrobili z moim kochanym psem. Powiesz nam, dlaczego to zrobili?

Nikalotra20

Dziadkowie zrobili świństwo, ale z tym pogrzebem to chyba lekka przesada... :(

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie