#NAEtT

Byłem na siłowni i ćwiczyłem na bieżni obok gorących lasek. Nie chciałem wyglądać jak jakiś mięczak więc podkręciłem prędkość sporo powyżej tego, co normalnie. Okazało się, że było to za szybko i popisy skończyły się tak, że się potknąłem i przewróciłem z hukiem. Chwilę mi zabrało żeby się pozbierać i ochłonąć, dziewczyna obok przerwała trening, podeszła i pytała czy wszystko ze mną w porządku. Zaraz przyszedł też instruktor żeby sprawdzić co się stało. Wyszło dokładnie na odwrót niż planowałem, czułem się jak jakiś przygłup. Aby jakoś wybrnąć strzeliłem “Uśmiechnijcie się do kamery, ale was nabrałem”.

Miałem nadzieję, że na tym się skończy, ale ta laska zaczęła się dopytywać gdzie jest kamera. Machnąłem ręką w nieokreślonym kierunku i powiedziałem, że mój kumpel filmuje. Instruktor wyglądał na wkurzonego i dopytywał, kto dokładnie. Nie myślałem wtedy jasno, rozejrzałem się szukając kogoś kto by pasował. Jakiś grubas dość daleko od nas ćwiczył bicepsy, a obok niego na takiej półce stał bidon. Powiedziałem, że to on, a w bidonie jest kamera i że zaraz wyłączymy i skasujemy nagranie. Niestety to nie wystarczyło, instruktor od razu ruszył do tego gościa, a ja czując że zanosi się na jeszcze większą żenadę zmyłem się czym prędzej do szatni. Więcej tam nie poszedłem, teraz jeżdżę autobusem na siłownię osiedle obok.
szczera Odpowiedz

haha dobre xD
no widać, jak popisy się kończą :P i pozdro dla inteligentnych ludzi, którzy nie domyślili się, że ścieniasz xD

Inu Odpowiedz

haha XD

BrakTematux3 Odpowiedz

:D

Dodaj anonimowe wyznanie