#NHpET

Wydarzenie z dzisiejszego popołudnia - jechałem autobusem dosyć poddenerwowany przez kilka spraw. Na moment przestałem myśleć o swoich problemach i zacząłem przyglądać się ludziom korzystającym z komunikacji miejskiej razem ze mną. Zobaczyłem mężczyznę, z którym coś było nie tak. Mówił troszkę jak dziecko, na dodatek bardzo powoli i wyglądało to jakby mówienie sprawiało mu problem (nie jestem pewien czy był upośledzony, może po wylewie - nie mam pojęcia). 

Zatrzymałem na nim wzrok i zacząłem go obserwować. Uśmiechnięty zagadywał innych, przesympatycznym spojrzeniem z uwagą spoglądał na swoich rozmówców. Nie wiem dlaczego, ale na ten widok sam się uśmiechnąłem i już mi tak zostało do końca dnia. Za każdym razem kiedy przypomnę sobie tego pozytywnego człowieka z problemem myślę: "On daje radę i czerpie radość z życia, moje chwilowe problemy to nic w porównaniu z jego. Uśmiechnij się!".

Podobno szczęście jest zaraźliwe - zdecydowanie mogę to potwierdzić, uśmiechajcie się i zarażajcie tym innych ludzi :)
Natka123 Odpowiedz

Jakie fajne i miłe wyznanie :))

Shantille Odpowiedz

Aż się uśmiechnęłam ☺

Jocker Odpowiedz

To miło, że istnieją ludzie, którzy w człowieku widzą człowieka a nie jakiejś odchylenie od "norm społecznych"

KaeM Odpowiedz

Pracuję w kawiarni. Od niedawna raz na jakiś czas wczesnym rankiem przychodzi do nas klientka z zespołem Downa. Przychodzi zawsze w bluzie z logo jednego z sieciowych marketów, bardzo lubi rozmawieć. Przysłuchałam się raz jej rozmowie z inną klientką, która powiedziała, że jest pod wrażeniem, jak ta pani świetnie daje sobie radę, na co pani odpowiedziała, że jest bardzo szczęśliwa, że ktoś kiedyś dał jej szansę pracować i dzięki temu może być samodzielna. Ja też jestem pod wrażeniem, oby więcej takich ludzi, którym tak niewiele do szczęścia potrzeba.

Okspklol Odpowiedz

I uśmiech mi został do końca tygodnia! ?

rolkosrolko12 Odpowiedz

Wybacz, ale muszę Cię poprawić. Uczmy się :) Nie upośledzony a z niepełnosprawnością (uczenia się bądź intelektualną w tym wypadku), różnica? OGROMNA! Pisząc nawet "niepełnosprawny" sugerujemy, że cała osoba jest niesprawna, w ogóle, że jest coś nie tak z całą osobą, a wystarczy dodać "z" i już wiemy, że człowiek jest wciąż człowiekiem, jak każdy tylko "z jakąś" chorobą, zaburzeniem, dolegliwością jak zwał tak zwał.
Pozdrawiam wszystkich Terapeutów Zajęciowych, którzy powinni szerzyć swoją wiedzę :)

Dodaj anonimowe wyznanie