#NXlzk
Nasza mama próbowała wielu metod, by temu zapobiec. Chowała zabawki, kabel od komputera: dawała karę na słodycze, wyjścia na dwór; rozdzielała nas po różnych pokojach; zdarzały się i pojedyncze klapsy, ale niestety mało to wszystko pomagało.
Ale pewnego dnia, po jakimś poważniejszym "pojedynku" z bratem, nie wytrzymała już nerwowo i sięgnęła po ostrzejszą metodę. Usłyszawszy nasze dzikie harce i przepychanki, nieoczekiwanie weszła do naszego pokoju zdecydowanym krokiem, popatrzyła na nas przez moment, na chwilę wyszła z powrotem na korytarz, po czym wróciła i rzuciła w naszym kierunku 2 walizki. I oznajmiła do nas dosyć spokojnym, ale poważnym tonem "Pakujcie się, jedziecie do domu dziecka!".
Popatrzyliśmy na nią chwilę w ciszy, ale do oczu już zaczęły napływać łzy. A zaraz potem zaczął się płacz połączony z lamentem, że już nie będziemy się kłócić i bić, że będziemy grzeczni. Ale mama była twarda jak ze skały, nie było przeproś. Nie chcieliśmy się pakować, więc sama szybko zgarnęła z szafy kilka ubrań i wrzuciła do walizek. Wpakowała nas do samochodu i jedziemy...do domu dziecka. Nasz ryk nie ustawał.
Nie wiedziałem, gdzie w naszej miejscowości jest to straszne miejsce, ale po pewnym odcinku drogi zacząłem poznawać tę trasę i już miałem lekkie domysły, dokąd zmierzamy. Oboje trochę się uspokoiliśmy i reszta podróży przebiegła już w ciszy, ewentualnie z pojedynczym szlochem któregoś z nas. Koniec końców wylądowaliśmy na tydzień u dziadków na wsi, a mama miała przez ten czas spokój w domu.
Może się wydawać, że taktyka zastosowana wtedy przez naszą mamę była trochę okrutna jak na dzisiejsze czasy i bezstresowe wychowanie, ale uwierzcie mi, od tamtej pory już nie mieliśmy tak częstych i poważnych awantur. A mój młodszy braciszek jest obecnie wyższy i prawie 20 kg cięższy ode mnie, na szczęście nie ma skłonności do zemsty za stare dzieje.
Dobry sposób! :D
Someone: chyba zawieźć? Bo zawieść to ją mógł co najwyżej autor i jego brat, swoim zachowaniem ;)
Mam brata młodszego o 17 lat. W tej chwili to dzielny przedszkolak. Mimo, iż nie mieszkam już z rodzicami nie mam daleko i wpadam do nich jak najcześciej. Pewnego dnia mój braciszek, nie zdolny by pojąć, że istnieje coś takiego jak siostra, zapytał dlaczego ma dwie mamy.
Ja też posiadam młodszego brata o 2 lata i czasem kolorowo nie było jak byliśmy dziećmi a teraz jako już dorośli ludzie nadal mamy zgrzyty choć wiem że gdyby się waliło i paliło to brat będzie za mną zawsze . Ci młodsi bracia nie są aż tacy źli ?
moja mama też straszyła mnie domem dziecka :D
Moja mama mówiła, że wezwie Super Nianię ;D
Mi mówiła dokładnie to samo ; )
Mam 3 siostry kłóciliśmy się codziennie aż mama zastosowała te Sama metodę Tylko bez wywiezienia do dziadków Tego przerażenia do dziś Nie zapomnę :)
"Posiadam pokemona" You made my Day!
genialna mama!