#Ndjy0
Moje dzieciństwo było dosyć ciężkie, mój tato jest alkoholikiem ale już nie pijącym, w domu jak każdy się domyśla były awantury, chociaż kocham rodziców, bo mimo tej choroby widziałam, że mnie kochali, tato do dzisiaj żałuje tego że spieprzył sprawę... No ale do rzeczy.
Sama przez głupotę wpadłam w alkoholizm, nie widać tego po mnie, jestem zadbana, szczupła, dobrze wychowuję dziecko, tylko zaczęłam chlać. Jak to często bywa zaczęło się niewinnie, na festiwalu kiedy byłam na kacu, namówiono mnie na tzw. klina, później zaczęły się dwudniowe picia, dziecko było pod opieką, często moja teściowa czy rodzice ją brali do siebie na weekend dłuższy czy krótszy. Po zdradzie partnera zaczęło być coraz gorzej, zaczęłam mieć gdzieś wszystko, byłam egoistką, zapijałam ból i tak w kółko, wybaczyłam mu, ale problem został, doszło do tego, że policja ingerowała w to co robiłam, bo np. chciałam popełnić samobójstwo...
Poszłam na terapię, dziwnie się czułam, taka młoda i terapia, ale pomaga, tylko najgorsze co jest we mnie to mój stan psychiczny. Często mam doła, płaczę, wstydzę się tego, że jestem alkoholiczką jak mój tato, boję się że nie dam rady, ale wiem, że ta choroba mnie zabija... Nikt z moich znajomych nie wie, zresztą większość potraciłam przez swoje zachowanie, a ci co zostali piją, więc nie mogę się z nimi zadawać, bo jestem jeszcze za słaba żeby przebywać w gronie takich osób. Trzymajcie za mnie kciuki żeby mi się udało!
Dasz radę, Twój tata dał radę to Ty też dasz radę. Rodzice wiedzą? Bo może właśnie tata cię może najlepiej wesprzeć, ze swoim doświadczeniem.
Nie zwątp w siebie. Chciej wytrwać. W chwilach słabości kop w pokładach siły jaka jest w tobie. Życzę ci tego z całego serca.
Ale ty tak od rana do wieczora? Mając dziecko?
Będąc alkoholikiem nie trzeba pić od rana do wieczora.
to nie jest takie głupie pytanie. Wam się wydaje, że alkoholik to tylko żul spod sklepu. Alkoholik może mieć normalną pracę i jej nie zawalać, bo pije woeczorami a rano jest w jako tako dobrym stanie, zwłaszcza, jeśli np. bierze rano prysznic na otrzeźwienie. Według mnie są różne rodzsje i stadia. Rodzaj normalny czyli upija się, pije za dużo na raz, taki o ltorym zwykle myślicie. Inny to musi pić codziennie piwko po pracy, a tego już nie bierzecie zwykle pod uwagę. To tylko piwko. No tak, ale codziennie?
Trzymam mocno.
Polecam wspólnoty dwunastokrokowe, Anonimowi Alkoholicy lub Anonimowi Narkomani.
Powodzenia ;) Trzymam za Ciebie kciuki ;)
Ciekawi mnie kto tak namiętnie wypisuje wyznania o alkoholu. Ewidentnie pod gównoburze.
Może dlatego tyle jest wyznań że to powszechny problem a dość wstydliwy?
Dlaczego alkohol to temat drażliwy? Bo jak w każdym są skrajności. Jedni mogą być ofiarami alkoholików, inni niepijącymi alkoholikami, jeszcze inni aktywnymi i propagującymi alkohol alkoholikami, kolejni rodzinami/bliskimi ludzi, którzy zgineli przez pijanych kierowców, jeszcze inni pijącymi, którzy krzywdzą dzieci itd, etc.
Większość ludzi patrzy przez pryzmat własnych doświadczeń i będzie bronić swojego poglądu (o ile go posiada). Także tak- temat alkoholu może wywoływać gównoburze.
Gr8 b8 m8
Jedna rzecz - w alkoholizm nie wpada się przez głupotę, to nie jest aż tak proste. Mówię jako niegdysiejszy high functioning alcoholic.
Pamiętaj, że musisz się starać dla dziecka, to dziecko, to twoje dziecko. Przypomnij sobie, jak się czułaś kiedy ojciec pił. A teraz pomyśl, jak się czuje twój dzieciak. Chcesz tego?