#PL47C

Historia z czasów podstawówki. WF miałyśmy z praktykantem - młody, przystojny, dwudziestoparoletni mężczyzna. Skok przez skrzynię. Jako 12 letnia dziewczynka byłam malutka i chudziutka, dlatego też nie mogłam przeskoczyć owej skrzyni. Młody wuefista, krzyczał "nogi szerzej, nogi szerzej", ja nie dawałam rady, w końcu nadszedł moment, gdy moje zdenerwowanie sięgało maksimum, stanęłam i stanowczym głosem odpowiedziałam: "Mama mi nie pozwoliła rozkładać nóg!". Młody wuefista zaczął się śmiać, nie wiedziałam o co mu chodzi, po paru latach dopiero zrozumiałam...
agnieszka Odpowiedz

Chyba nie byłaś najgrzeczniejszym dzieckiem, skoro już wtedy musiała Ci zabraniać rozkładania nóg? :D

Byłam i nadal jestem bardzo grzecznym dzieckiem :D

agnieszka

Spokojnie, nie jestem Twoją mamą :P Nie musisz przedstawiać takiej wersji :D

Lela Odpowiedz

Ahh.. To były czasy, kiedy nie wszystko było kojarzone tylko z jednym ?

Dokładnie :)

rozpusta

a teraz dzieciom w głowach seks? no proszę, nie wiedziałam...

anonimowa1000 Odpowiedz

Mądra mama ;)

Zgadzam się :)

pendragon Odpowiedz

Hahaha jak ja skakalem przez kozla reka mi sie ześlizgnęła i z calej sily uderzylem o róg kroczem.. Pamiętam ten bol do dziś xd

poziomkowska

Uuu współczuję mialam podobnie xd

hodorek

@poziomkowska Uwierz lub nie, ale Ciebie na pewno mniej bolało... xd

Współczuję Ci :C
Ja kiedyś skoczyłam tak że aż się rozjechała na pół xd

lavender Odpowiedz

U mnie w gimnazjum był nowy, młody nauczyciel w-fu. Po pierwszej lekcji zamienił się z nauczycielką grupy męskiej, bo czuł się skrępowany w grupie kilkunastu dziewczyn ;)

ciecierzyca Odpowiedz

w takim razie o co chodziło mamie?

Dodaj anonimowe wyznanie