Gdy zakładam bluzkę jakiegoś zespołu, ciągle zastanawiam się jakie znam jego piosenki, na wypadek, gdyby ktoś na ulicy zapytał mnie o moją ulubioną.
Ot, takie anonimowe.
Niektórzy ludzie naprawdę przeszkadzają. To że słucham jakiegoś zespołu i mam ich koszulkę nie znaczy, że muszę znać całą dyskografie, nawet nie muszę znać i lubić wszystkich ich piosenek ani wiedzieć co kiedy robili. Zawsze wydawało mi się, że sluchaw się muzyki, która tworzy zespół, a nie całej ich historii życia i bycia. :I
GlennRhee
Nie no, jak lubisz zespół to raczej nie za jedną piosenkę, a są tacy, co noszą koszulki dla szpanu i nawet trzech wymienić nie potrafią.
Oczywiście mnie to tam lotto, piszę tylko jak to wygląda dla większości.
GlennRhee
C2U, przeczytaj moją wypowiedź do końca. Zapomniałam w początku wstawić cudzysłów, przez co kretyni nie zrozumieli, że piszę o innych, bo moja opinia jest całkiem inna. No, ale czego się spodziewać po typowych użytkownikach, jednym okiem czytają komentarz, a ręce już pędzą, żeby zminusować i krytykować ;)
GlennRhee
C2U, nazwałam kretynami ludzi, którzy nie potrafią czytać ze zrozumieniem i robią z tego problemy. Jeśli czujesz, że się do nich zaliczasz, to bardzo mi przykro.
PannaK
Glenn, chodziło mi raczej o to, że niektórzy przesadzają i ich zdaniem, jeżeli nie znasz biografii całego zespołu i kolejności płyt oraz co na nich było to znaczy, że nie jesteś ich fanem i najlepiej "w ogóle nie mów, że ich słuchasz, ignorantko"(takie coś kiedyś usłyszałam :D) o noszeniu koszulek czy czegokolwiek z ich logo zapomnij!
Kocham takich ludzi. ;)
AL46N
To jest bardzo proste. W głowach ludzi utarty jest taki schemat, że skoro chcesz otwarcie pokazywać światu, że jesteś sympatykiem jakiegoś zespołu, to prawdopodobnie masz na ten temat jakieś pojęcie. "Tru" fani bardzo często podkręcają to niestety do maximum, ponieważ czują się wyjątkowi ze swoim obyciem i nie lubią przez to pozerów.
metamorphogenesis
Oczywiście, że nie, ale jest mnóstwo ludzi, którzy noszą szmaty mainstreamowych zespołów nie mając pojęcia co to. U mnie wywołuje to uśmiech, ale są ludzie, którzy traktują to jako obrazę majestatu.
Wiadomo, że im większa rzesza fanów tym większa szansa na trafienie na jakiegoś cymbała. ;)
Właściwie jak tak sobie pomyślę, że gdybym spotkała gdzieś jakąś gupią pindę w szmacie mego ulubionego zespołu to też bym się zdenerwowała. Na szczęście szanse na to są żadne, bo fanów większości bliskich mi rzeczy można upchnąć do jednej windy. ;)
Jak jechałam na woodstock pociągiem to jakiś chłopaczyna miał koszulkę bodajże Iron Maiden. Razem z nami jechał bardzo pijany pan, wielki fan tego zespołu. Zaczął chłopaka wypytywać o dyskografię, na jakiej płycie znajduje się jakaś piosenka, w którym roku została wydana itp. Na koniec kazał chłopakowi zdjąć koszulkę, bo nie ma prawa nazywać się ich fanem, więc obawy uzasadnione.
puszekokruszek
@C2U, miał napisane na koszulce, tak sądzę.
NotEvenOnce
Zaraz będzie ciemno 8)
CzarnyToTezKolor
@NotEvenOnce zamknij się! Andrzeja szukaj! 😎
muciosangol
Tak się zastanawiam co tacy "tru/psycho" fani mają w głowach? Słucham naprawdę dużo muzyki (np. Na moim odtwarzaczu mam ponad 2000, wybranych, ulubionych utworów) ale większości tytułów nie pamiętam, a już tym bardziej jak się nazywają albumy i właściwie ile ich jest. Mam to w dupie jak się nazywają członkowie zespołu i jakie mają biografie. Wiadomo niektóre te informacje jakoś się zapamietało przez te lata ale przecież najważniejsza jest muzyka.
Kiedyś miałam na sobie koszulkę Sonic Youth, koleś koło 40 mnie zatrzymał i zaczął wypytywać o personalia członków zespołu i płyty ;-; Albumów że dwadzieścia, a ja wg niego byłam zobligowana do pamiętania każdego, ugh. Aż się odechciewa nosić.
Jasne, przeważnie koszulki zespołów ubierają ich fani, ale... czy to znaczy, że jak komuś się grafika spodoba, a danego zespołu nie słucha to od razu jest pozerem? I ma natychmiast ściągać z siebie koszulkę, bo nie jest jej godzien? Czy to nie jest lekka przesada?
Tak samo xD Mimo że lubię i znam dany zespół jeżeli noszę jego koszulkę, to bardzo często zapomimam tytułów piosenek czy kolejności płyt. Zdarza mi się sprawdzać te informacje w internecie przed założeniem koszulki, żeby w razie czego nie wyjść na pozera xD
Plebs
Dokładnie, nie pojmuję takich zachowań, jak słuchanie np. metalowych zespołów na siłę, dla pozerstwa... 😒😒😒
Czasem można nosić koszulki zespołów, których się za bardzo nie słucha. Przede wszystkim dlatego, że każdy może robić co chce. Ale ja na przykład mam kolegę, który gra w zespole. Ich muzyka nie do końca mi pasuje, muszę być w specyficznym nastroju, żeby chcieć jej posłuchać. Płytę i koszulkę kupiłam bardziej dla wsparcia. Ale koszulkę czasem noszę, bo może ktoś zobaczy i się zainteresuje. Ogólny zarys twórczości umiem opisać w razie czego xD.
Niektórzy ludzie naprawdę przeszkadzają. To że słucham jakiegoś zespołu i mam ich koszulkę nie znaczy, że muszę znać całą dyskografie, nawet nie muszę znać i lubić wszystkich ich piosenek ani wiedzieć co kiedy robili. Zawsze wydawało mi się, że sluchaw się muzyki, która tworzy zespół, a nie całej ich historii życia i bycia. :I
Nie no, jak lubisz zespół to raczej nie za jedną piosenkę, a są tacy, co noszą koszulki dla szpanu i nawet trzech wymienić nie potrafią.
Oczywiście mnie to tam lotto, piszę tylko jak to wygląda dla większości.
C2U, przeczytaj moją wypowiedź do końca. Zapomniałam w początku wstawić cudzysłów, przez co kretyni nie zrozumieli, że piszę o innych, bo moja opinia jest całkiem inna. No, ale czego się spodziewać po typowych użytkownikach, jednym okiem czytają komentarz, a ręce już pędzą, żeby zminusować i krytykować ;)
C2U, nazwałam kretynami ludzi, którzy nie potrafią czytać ze zrozumieniem i robią z tego problemy. Jeśli czujesz, że się do nich zaliczasz, to bardzo mi przykro.
Glenn, chodziło mi raczej o to, że niektórzy przesadzają i ich zdaniem, jeżeli nie znasz biografii całego zespołu i kolejności płyt oraz co na nich było to znaczy, że nie jesteś ich fanem i najlepiej "w ogóle nie mów, że ich słuchasz, ignorantko"(takie coś kiedyś usłyszałam :D) o noszeniu koszulek czy czegokolwiek z ich logo zapomnij!
Kocham takich ludzi. ;)
To jest bardzo proste. W głowach ludzi utarty jest taki schemat, że skoro chcesz otwarcie pokazywać światu, że jesteś sympatykiem jakiegoś zespołu, to prawdopodobnie masz na ten temat jakieś pojęcie. "Tru" fani bardzo często podkręcają to niestety do maximum, ponieważ czują się wyjątkowi ze swoim obyciem i nie lubią przez to pozerów.
Oczywiście, że nie, ale jest mnóstwo ludzi, którzy noszą szmaty mainstreamowych zespołów nie mając pojęcia co to. U mnie wywołuje to uśmiech, ale są ludzie, którzy traktują to jako obrazę majestatu.
Wiadomo, że im większa rzesza fanów tym większa szansa na trafienie na jakiegoś cymbała. ;)
Właściwie jak tak sobie pomyślę, że gdybym spotkała gdzieś jakąś gupią pindę w szmacie mego ulubionego zespołu to też bym się zdenerwowała. Na szczęście szanse na to są żadne, bo fanów większości bliskich mi rzeczy można upchnąć do jednej windy. ;)
Jak jechałam na woodstock pociągiem to jakiś chłopaczyna miał koszulkę bodajże Iron Maiden. Razem z nami jechał bardzo pijany pan, wielki fan tego zespołu. Zaczął chłopaka wypytywać o dyskografię, na jakiej płycie znajduje się jakaś piosenka, w którym roku została wydana itp. Na koniec kazał chłopakowi zdjąć koszulkę, bo nie ma prawa nazywać się ich fanem, więc obawy uzasadnione.
@C2U, miał napisane na koszulce, tak sądzę.
Zaraz będzie ciemno 8)
@NotEvenOnce zamknij się! Andrzeja szukaj! 😎
Tak się zastanawiam co tacy "tru/psycho" fani mają w głowach? Słucham naprawdę dużo muzyki (np. Na moim odtwarzaczu mam ponad 2000, wybranych, ulubionych utworów) ale większości tytułów nie pamiętam, a już tym bardziej jak się nazywają albumy i właściwie ile ich jest. Mam to w dupie jak się nazywają członkowie zespołu i jakie mają biografie. Wiadomo niektóre te informacje jakoś się zapamietało przez te lata ale przecież najważniejsza jest muzyka.
Kiedyś miałam na sobie koszulkę Sonic Youth, koleś koło 40 mnie zatrzymał i zaczął wypytywać o personalia członków zespołu i płyty ;-; Albumów że dwadzieścia, a ja wg niego byłam zobligowana do pamiętania każdego, ugh. Aż się odechciewa nosić.
Ja zakładam koszulki tylko zespołów,których słucham więc nie mam problemu z zastanawianiem się nad piosenkami...
O nie, nie można już założyć koszulki zespołu, którego sie nie słucha?
Można, tylko po co?
Bo to szmatki jak kazde inne?
Ps nestea1801, ziomek z góry nie napisał nigdzie że nie można.
@nestea1801 Powiem to w najprostszych słowach: BO TO POZERSTWO!!! Najbardziej gardzę właśnie takimi ludźmi.
Jasne, przeważnie koszulki zespołów ubierają ich fani, ale... czy to znaczy, że jak komuś się grafika spodoba, a danego zespołu nie słucha to od razu jest pozerem? I ma natychmiast ściągać z siebie koszulkę, bo nie jest jej godzien? Czy to nie jest lekka przesada?
Tak samo xD Mimo że lubię i znam dany zespół jeżeli noszę jego koszulkę, to bardzo często zapomimam tytułów piosenek czy kolejności płyt. Zdarza mi się sprawdzać te informacje w internecie przed założeniem koszulki, żeby w razie czego nie wyjść na pozera xD
Dokładnie, nie pojmuję takich zachowań, jak słuchanie np. metalowych zespołów na siłę, dla pozerstwa... 😒😒😒
Czasem można nosić koszulki zespołów, których się za bardzo nie słucha. Przede wszystkim dlatego, że każdy może robić co chce. Ale ja na przykład mam kolegę, który gra w zespole. Ich muzyka nie do końca mi pasuje, muszę być w specyficznym nastroju, żeby chcieć jej posłuchać. Płytę i koszulkę kupiłam bardziej dla wsparcia. Ale koszulkę czasem noszę, bo może ktoś zobaczy i się zainteresuje. Ogólny zarys twórczości umiem opisać w razie czego xD.
Mam dokładnie tak samo :D
Zazwyczaj ubiera się koszulki zepołów, których rzeczywiście się słucha.
Mnie śmieszy jak ludzie ubierają koszulki z etykietą alkoholu którego nigdy nie pili