#Q5AWc

Musiałam wyjść do sklepu wieczorem, żeby kupić jakieś pierdolety dla dzieciaków typu serki, parówki itp. Nie chciało mi się specjalnie myć głowy, choć włosy trochę już wymagały odświeżenia, ani przebierać ze swoich ulubionych domowych spodni - czarnych dresów. Po kilku latach użytkowania i wielu, wielu praniach trochę się skróciły i sięgały mi w okolice kostki. Myślę sobie - ch*j, nikt na mnie specjalnie patrzeć nie będzie. Założyłam na szybko kurtkę sportową kupioną za jakieś śmieszne pieniądze, więc wyglądu eleganckiego nie miała zbytnio. Wiatr pizgał na prawo i lewo, więc założyłam czapkę męża - takiego tzw. smerfa. Siłą rzeczy była ciut za duża. Do tego pierwsze lepsze buty, a były to również nieco "schodzone", ale jednak markowe adidasy. Jeszcze torebka - moja ulubiona, którą maltretuję codziennie bez względu na okoliczności, ponieważ nigdy nie chce mi się przekładać tych wszystkich klamotów do innych, bardziej pasujących. Tak więc wszystko pasowało w sumie jak pięść do nosa.

Dziarskim krokiem przemierzyłam odległość od domu do sklepu, zrobiłam zakupy, po czym tuż za drzwiami wyjściowymi zaczepiła mnie sąsiadka studentka z kolegą. Młodzi ludzie. Zaczęli się zachwycać, że jestem super hipsterska i modna i podoba im się mój styl i na pewno zrobiłabym furorę u nich na uczelni. Podziękowałam i wróciłam do domu.

Czy bycie hipsterem polega na tym, że wyglądasz jak sto nieszczęść, bo zakładasz na szybko co masz pod ręką? W takim razie jestem codziennie mega zajebistym hipsterem. Zwłaszcza idąc z dziećmi do piaskownicy.
Nalli Odpowiedz

Tak, na tym polega bycie hipstetem. Hipstrzerzy godzinami szykują stylizacje, by wyglądali na takich, którzy gdzieś maja to jak się ubierają, a te ubrania to były pierwsze jakie były pod ręką.

Emilsa Odpowiedz

Moim zdaniem pięść do nosa idealnie pasuje. Pokazać ci? xD

RickyMP

Chętnie - nadstaw nos.

szczesciara20 Odpowiedz

myslalam ze ktos da Ci kase i pomysli ze jestes zulem
ja jednak bardzo nie lubie zle wyglądac jak wychodze, zawsze wtedy na zlosc musze spotkac kogos znajomego wole wiec unikac takich sytuacji. po prostu czuje sie dorbze sama ze soba jak nawet bo bułki ide wyglądając dobrze

RaniMathur Odpowiedz

Zdarzyło mi się iść do spożywczaka na dole w piżamie, bluzie za dużej ze trzy rozmiary i domowych kapciach. W życiu bym nie pomyślała, że to czyni ze mnie hipstera XD

Szklankawody2 Odpowiedz

Haha, ja ciagle jeżdżę do sklepu w powyciąganych dresach, itp. także luz. Taki „modny” zajebisty styl :D

Gro9 Odpowiedz

Nie. Bycie hipsterem polega na tym że spędzisz 2 h aby wyglądać jakbyś miał wyjeb...e na wszystko i tornado przeszło ci przez szafę przy okazji ubierając cię.

bazienka Odpowiedz

kolezanka mi kiedys powiedziala, ze bylam hipsterem zanm to sie stalo mainstreamowe

SempreStaccato Odpowiedz

Przez wiekszosc wyznania myslalam, ze ktos cie wezmie za bezdomna :p

Edy1234 Odpowiedz

Te ale u mnie jest tak codziennie. Tyle że nie mam adidasów i nie poprawiam włosów. Toż ja hipster teraz? Czy normalny człowiek?

asienaebaam Odpowiedz

Mnie się mąż czepia, że łażę po domu jak łachmyta. A ja hipsterem jestem, się okazało!

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie