Byłem w sobotę z przyjacielem na sushi. W pewnym momencie zadławił się rybą.
Nie wiem, co mnie zaćmiło, ale zamiast klepać go po plecach, wsadziłem mu palce do gardła i próbowałem ją wyciągnąć.
Chłop cały, ale wzroku ludzi wokół nigdy nie zapomnę.
Hm, może instynktownie chciałeś wywołać odruch wymioty, ale czy by to coś pomogło? 🤔
yookine
Mógłby się udławić.. pirwsze co robimy to sprawdzamy jak bardzo zła jest sytuacja. Później pięć uderzeń w plecy pomiędzy łopatkami jak nie działa to stajemy z tyłu, ręce zaciskamy w pięść i umiejscawiamy w miejscu żołądka. I tak jak na filmach presja, aby wypluł co się zablokowało. W międzyczasie najlepiej zadzwonić po pogotowie jeśli nie ma efektów i jest bardzo źle, albo nie wiemy co robić
Slasher
Prawidłową technikę znam, podobnie z niemowlakiem jak coś połknie to albo klepanie po plecach albo bardziej drastycznie za nogi i głową do dołu, a w komentarzu tylko chwila zastanowienia czy to w ogóle miałoby jakiekolwiek pozytywne skutki.
KawoszePrzybywajcie
@Slasher
absolutnie nie można dziecka za nogi trzymać nie można. można powyrywać nóżki ze stawów
Slasher
@KawoszePrzybywajcie trochę mało precyzyjnie, chodziło bardziej głową w dół, nie koniecznie za nogi - objąć i przechylić czy jakkolwiek zachowując przy tym zimną krew i rozsądek
Nie wolno osobie zadlawionej wkładać nic do ust, jeśli kawałek który go dławi nie jest Maks na głebokosci połowy języka, możemy jedynie wepchnać to coś dalej. Klepanie po plecach też nie jest najskuteczniejsze. W pomocy przedmedycznej mowa jest o chywcie Hamiltona, jako bezpiecznym i skutecznym. Chodzi o ucisk na wysokości przepony. Stajemy za osoba poszkodowaną, obejmujemy ją rękami na wysokości przepony zachaczonymi o siebie dloiami i złożonmi w pięść. Pewnym ruchem naciskamy.
AmziToIzma
Niektórzy potrafią jeszcze krzyknąć do takiej osoby "podnieś ręce!". Nie mam pojęcia, skąd wzięło się to bzdurne przekonanie, że podniesienie rąk pomaga przy zakrztuszeniu/udławieniu.
Dragomir
Rekoczyn Heimlicha. Nie wiem co to jest ten Hamilton, ale opisales chwyt (rekoczyn) Heimlicha.
MothInFire
Dzięki za poprawienie nazwy ;) Nie jestem medykiem. Pamiętałam tyle, z zajęć o pomocy przedmedycznej na pewnym kursie- uważam że to ważna wiedza, więc chciałam sprostować to co tutaj napisano, a nazwa z czasem się zatarla. Ważne że metoda nie.
Serwatka31
Stawiam, że te ręce to żeby można było co tak złapać, bo jednak trzeba je lekko unieść, żeby go chwycić, ale ktoś nie zrozumiał i przekazał same podnoszenie rąk dalej.
KitsumiGinko
"Hamilton" to świetna sprawa, ale jak ktoś lubi musicale lub historię uzyskania niepodległości przez Stany Zjednoczone 😉
Tsukiyo
Klepanie po plecach pomaga, na przemian z rękoczynem Heimlicha :) Tak jest w wytycznych resuscytacji :)
Dragomir
@Tsukiyo, w sumie to nawet logiczne. Bodzce mechaniczne sa jednym z czynnikow pobudzajacych oskrzela do skurczu (kaszel to gwaltowny skurcz oskrzeli).
BabciaLudmira
Kocham Cię za ten "chwyt Hamiltona". Tak właśnie rodziły się Stany.
Dragomir
Jakby to jakis Hamilton opatentowal to by byl Hamiltona, ale pewnie zrobil to jakis Heimlich :) co za roznica jak sie co nazywa, wazne jak dziala.
MothInFire
Błąd śmieszny, racja, ale ważniejsze by umieć wykonać niż wiedzieć jak się nazywa. Sama znajomości nazwy życia nie ratuje, jej brak nie uniemożliwia poprawnego wykonania go ;)
Najlepszy sposób by wywołać wymioty to tzw. Metoda na dwa palce. Jeden palec do gardła drugi w dupe. Jak nie działa, zamień palce.
oplułam się zupką chińską
Hm, może instynktownie chciałeś wywołać odruch wymioty, ale czy by to coś pomogło? 🤔
Mógłby się udławić.. pirwsze co robimy to sprawdzamy jak bardzo zła jest sytuacja. Później pięć uderzeń w plecy pomiędzy łopatkami jak nie działa to stajemy z tyłu, ręce zaciskamy w pięść i umiejscawiamy w miejscu żołądka. I tak jak na filmach presja, aby wypluł co się zablokowało. W międzyczasie najlepiej zadzwonić po pogotowie jeśli nie ma efektów i jest bardzo źle, albo nie wiemy co robić
Prawidłową technikę znam, podobnie z niemowlakiem jak coś połknie to albo klepanie po plecach albo bardziej drastycznie za nogi i głową do dołu, a w komentarzu tylko chwila zastanowienia czy to w ogóle miałoby jakiekolwiek pozytywne skutki.
@Slasher
absolutnie nie można dziecka za nogi trzymać nie można. można powyrywać nóżki ze stawów
@KawoszePrzybywajcie trochę mało precyzyjnie, chodziło bardziej głową w dół, nie koniecznie za nogi - objąć i przechylić czy jakkolwiek zachowując przy tym zimną krew i rozsądek
To nie ja koledze włożyłem palce tylko on mi, anonimowe zmieniło treść mojego wyznania!
Trzeba było zarzucić wędkę a nie palcami ty łapczywy zwyrolu! :D
Nie wolno osobie zadlawionej wkładać nic do ust, jeśli kawałek który go dławi nie jest Maks na głebokosci połowy języka, możemy jedynie wepchnać to coś dalej. Klepanie po plecach też nie jest najskuteczniejsze. W pomocy przedmedycznej mowa jest o chywcie Hamiltona, jako bezpiecznym i skutecznym. Chodzi o ucisk na wysokości przepony. Stajemy za osoba poszkodowaną, obejmujemy ją rękami na wysokości przepony zachaczonymi o siebie dloiami i złożonmi w pięść. Pewnym ruchem naciskamy.
Niektórzy potrafią jeszcze krzyknąć do takiej osoby "podnieś ręce!". Nie mam pojęcia, skąd wzięło się to bzdurne przekonanie, że podniesienie rąk pomaga przy zakrztuszeniu/udławieniu.
Rekoczyn Heimlicha. Nie wiem co to jest ten Hamilton, ale opisales chwyt (rekoczyn) Heimlicha.
Dzięki za poprawienie nazwy ;) Nie jestem medykiem. Pamiętałam tyle, z zajęć o pomocy przedmedycznej na pewnym kursie- uważam że to ważna wiedza, więc chciałam sprostować to co tutaj napisano, a nazwa z czasem się zatarla. Ważne że metoda nie.
Stawiam, że te ręce to żeby można było co tak złapać, bo jednak trzeba je lekko unieść, żeby go chwycić, ale ktoś nie zrozumiał i przekazał same podnoszenie rąk dalej.
"Hamilton" to świetna sprawa, ale jak ktoś lubi musicale lub historię uzyskania niepodległości przez Stany Zjednoczone 😉
Klepanie po plecach pomaga, na przemian z rękoczynem Heimlicha :) Tak jest w wytycznych resuscytacji :)
@Tsukiyo, w sumie to nawet logiczne. Bodzce mechaniczne sa jednym z czynnikow pobudzajacych oskrzela do skurczu (kaszel to gwaltowny skurcz oskrzeli).
Kocham Cię za ten "chwyt Hamiltona". Tak właśnie rodziły się Stany.
Jakby to jakis Hamilton opatentowal to by byl Hamiltona, ale pewnie zrobil to jakis Heimlich :) co za roznica jak sie co nazywa, wazne jak dziala.
Błąd śmieszny, racja, ale ważniejsze by umieć wykonać niż wiedzieć jak się nazywa. Sama znajomości nazwy życia nie ratuje, jej brak nie uniemożliwia poprawnego wykonania go ;)
Dobrze ,że nie próbowałeś zassać tej ryby przez usta xD
Dobrze że nie ratowałeś go usta usta
Dwuletnią mnie tak uratowali rodzice, bo zadławiłam się cukierkiem :/
To ciesz się, że żyjesz. Niektórzy tu oponują za psychotestami dla przyszlych rodziców, a może przydalby się kurs pierwszej pomocy?
Spoko, bylebyś nie szedł na ratownika :p