#QD2gu
Wyrobił sobie możliwość wyzywania każdego bez żadnych konsekwencji - najpierw mówi niby po cichu okropne rzeczy i wyzwiska (naprawdę przykre słowa w stronę moją i mamy). Co więcej, gdy ja to słyszę i zaczynam na niego krzyczeć, żeby przestał wyzywać mnie czy mamę, to on pali głupa i udaje, że nie wie, o co mi chodzi. Uznaje nas za idiotki i myśli, że nie słyszymy. Oczywiście zawsze wychodzi na jego korzyść, a mama mu wierzy.
Przedrzeźnia mnie bardzo często, udaje mnie - np. jak powiem mu prawdę, to jemu włącza się lampka i wtedy zaczyna ze mnie drwić w stylu "O, NAUCZYŁA SIĘ POLONISTKA NOWEGO SŁOWA, KTÓREGO KOMPLETNIE NIE ZNA" "TAKA Z CIEBIE ELOKWENTNA PUSTA LALA, ŻE NIE WIESZ, CO MÓWISZ" "OHO, AKTORECZKA GŁUPIA, DO TEATRU IDŹ MIESZKAĆ". W normalnych momentach, kiedy się nie kłócimy, mamę tratuje dobrze, ale nie chce mu się czasem czegoś zrobić, robi straszną łaskę, wchodzi jej w zdanie, chamsko się odzywa. A kiedy widzi, że zaczyna się kłótnia na moją niekorzyść i z jej powodu mogę mieć odebrany telefon, nagle zmienia nastawienie do mamy i jest potulny jak owieczka, milutki, nagle pomaga jej we wszystkim, a jak mama zaczyna płakać, to jej wmawia i nią manipuluje, żeby nie płakała, bo to wszystko przeze mnie, że trzeba mnie wyrzucić z tego mieszkania i będzie spokój, a on jest święty.
Cholernie wzbudza litość i manipuluje - udaje, że kłuje go serce, zaczyna udawać niespokojne oddechy z nerwów, że boli go głowa - a to wszystko znosi przeze mnie. Kłamie bardzo dużo, myślę, że to stało się jego nawykiem - kiedy płaczę lub zdarzy mi się krzyknąć, to zaczyna wymyślać historyjki, że widział, jak sąsiadka wyszła na klatkę i słucha moich krzyków, albo że zgłosiła mnie na policję, albo rozmawiała z innymi sąsiadami na mój temat, jego nagle kłuje serce z mojego powodu.
Raz było, że mama chce się przeze mnie zabić - to wszystko nieprawda oczywiście. Jednym razem było tak, że powiedział mi, żeby mnie nastraszyć, że sąsiadka gada na mnie głupoty drugiej sąsiadce, a ja już chciałam nawet do niej pisać i jej wygarniać - wieczorem okazało się, że taka sytuacja nie miała w ogóle miejsca, że ojciec zmyślił to na potrzebę sytuacji i miałabym teraz przechlapane, gdybym wysłała tę wiadomość, wyszłabym na idiotkę przez kłamstwa ojca.
Chciałabym, żeby wszystko było dobrze. Jest mi strasznie przykro, że nigdy w kwestiach z tatą mama nigdy mnie nie obroniła, a zawsze, gdy była wyzywana przez ojca, mogła na mnie liczyć.
Jedyna opcja to wyprowadzka kiedy tylko skończysz 18 lat. Tacy ludzie się niestety nie zmienienią.
Bawią mnie te komentarze "wprowadź się jak tylko skończysz 18 lat. Za co i dokąd?"
Vitka, dla chcącego nic trudnego, ja żałuję, że sama tego nie zrobiłam.
A co to za problem? Praca pierwsza lepsza, pokój najtańszy wynajac, kaucję rozbic na raty, ewentualnie pieniądze pożyczyć czy to od znajomych czy z jakiejś instytucji. Możliwości są zawsze, mnie śmieszą ludzie którzy sami nic nie osiągnęli a tylko narzekają i twierdzą że się nie da.
Ale dlaczego ktokolwiek miałby pisać uszczypliwe komentarze? Nawet gdybyś faktycznie była rozkapryszona to nic nie daje ojcu prawa tak cię traktować. Niepokorne dziecko się karze, nie wyzywa i poniża.
Czyżby facet mojej mamy miał brata bliźniaka o którym nie wie? Normalnie jakbym o nim czytała...
Wyprowadz sie z domu jak tylko bedziesz mogla
gaslighting, poczytaj
nie rozumiem, dlaczego twoja mama na to pozwala
ale moja tez pozwalala
nie rozmawiam z gnojem od wyprowadzki gdy mialam 20 lat, polecam
Panuj nad sobą. Dajesz się łatwo prowokować, a im głośniej krzyczysz i jasno pokazujesz jak Cię to boli tym on ma większą satysfakcję. To jest już wojna psychologiczna, w której niestety to on rozdaje karty.
To toksycznym czlowiek, prowokuje Cie i robi to celowo. Przestan reagowac, to go najbardziej wytraci z rownowagi. Wiem Co mowie. I jeszcze jedno, wyprowadz sie jak najszybciej, dla Twojego zdrowa.
po piewsze uwonij sie z tego blednej ideii co sasiedzi badz ludzie powiedza... ludzie zawsze bede myslec co chca, i wierzyc w co chca... jak przestaniesz sie tym przejmowac to bedzie juz jakis sukces. Ojciec bedzie sie tak zachowywac bo dajesz sie nakrecac ignoruj go... niech narzeka i nic nie robi to moze mama zobaczy jak jest....
szczerze mówiąc, wydaje mi się, że Twój ojciec albo ma zaburzenia osobowości albo chorobę psychiczną... to jest baaardzo dziwne zachowanie, w żadnym stopniu go nie usprawiedliwiam
Przestań reagować. Udawaj, że cię to nie rusza.