#QgN0m

Mieszkam z babcią i dziadkiem, który jest poważnie chory. Kilka dni temu w środku nocy musieliśmy do niego wezwać karetkę pogotowia ze względu na bardzo mocne duszności. Gdy jeden z ratowników zajmował się dziadkiem, lekarz wraz z drugim ratownikiem tłumaczyli mi oraz babci co takiego się dzieje, że dziadek tak się czuje. Podczas tej rozmowy ratownik trzymał w ręku igłę. Następne co pamiętam to biały sufit ostrego dyżuru i lekarza, który zszywał mi głowę.

Jak się okazało z dziadkiem było już wszystko w porządku, ale ja zemdlałem na widok igły, uderzyłem o futrynę drzwi i rozciąłem sobie głowę, więc pogotowie zabrało mnie do szpitala.
Mam 28 lat i panicznie boję się igieł.
elefant Odpowiedz

Podejrzewam, że nie bywasz w lasach iglastych

SercetJohny

Wygrałeś/aś

Zdrajczyni

A co dopiero jak choinkę trzeba ozdobić na święta :D

elefant

Przypuszczam, że autor wyznania nie jest również miłośnikiem akupunktury

crimsoneye Odpowiedz

No, bywa i tak.

Uneneane Odpowiedz

Biedny

Boogaboo Odpowiedz

Będąc małą dziewczynką wylądowałam w szpitalu. Dwie pielęgniarki nie dały mi rady. Wyrywając się złamałam igłę od wenflonu, którą próbowały mi wbić jakieś pół godziny.

Znam ból :(

Vstorm Odpowiedz

Przynajmniej nie wstrzykniesz sobie jakiegoś narkotyku.
Więc to jest bardzo duży plus.

ps. sam nienawidzę zastrzyków i igieł.

ToTylkoJa90

Zawsze może kreskę wciągnąć. 😀

BlachazRdza Odpowiedz

Biały sufit lekarza? :P

Vulneraverunt Odpowiedz

Też się kiedyś bałam igieł. Raz przy zszywaniu rany, musiał mnie trzymać lekarz i 3 pielęgniarki, bo zobaczyłam igłę i dostałam szału.
Zwalczyłam tą fobię sama, aktualnie zwalczam drugą, z którą idzie mi dużo ciężej, ale walczę.
Chłopie, zwalczaj to w sobie, bo po co żyć ze strachem przed niczym?

GoMiNam Odpowiedz

Wypisz - wymaluj: ja.

Deviant666 Odpowiedz

Też boję się igieł :( muszę iść niedługo na badanie i spać w nocy nie umiem bo tak się stresuje :P ale co ciekawe z tatuażem nie miałam problemów xD

Kroolik Odpowiedz

to aichmofobia. Obecnie mam 20 lat, a 2 ostatnie z tym żyję. Pamiętam jak miałam robione badania i miałam mieć pobieraną do nich krew. Mimo iż samo pobieranie poszło szybko i sprawnie po całej akcji kazali mi się położyć na kozetce i leżeć, bo zbladłam tak bardzo, iż bali się, że zemdleję. Od tamtej pory nie jestem w stanie myśleć o igłach.

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie