#QhqLd
Pani od niemieckiego pytała na każdych zajęciach. Największy problem był w tym, że odpowiedzi ustne u niej były bardzo stresujące, więc nieważne jak dobrze umiałeś i tak wyżej niż na 3 nie wyciągnąłeś. Zresztą byle jaka rozmowa z tą panią strasznie stresowała.
Pewnego dnia poprosiła do tablicy moją koleżankę i kazała napisać jej jakieś zdania. Koleżanka nieźle stremowana zaczęła się zastanawiać, więc już na wstępie dostała opieprz, że nic nie pisze. "Zmotywowana" dziewczyna zaczęła pisać powoli słowo po słowie. Oczywiście pani od niemieckiego musiała ciągle coś komentować, że ta literka nie wygląda jak powinna i takie inne głupoty nie pozwalając dziewczynie na zastanowienie. Mówiła też (zresztą powtarzała to na każdej lekcji), że jesteśmy żałośni, że nie wie, co my tutaj robimy.
Zaczęła wydzierać się na biedną, przestraszoną dziewczynę i kazała jej kontynuować pisanie. Uczennica wykonała polecenie nauczycielki, ale nagle usłyszałem odgłos, jak coś spada na podłogę. Spojrzałem w stronę tablicy i zauważyłem, jak moja koleżanka upada, a gdzieś obok leży kreda. Po prostu zemdlała. Kolega z pierwszej ławki podbiegł do niej i złapał ją pierwszy ogarniając, co się dzieje.
Co na to nasza wspaniała nauczycielka? Burknęła niezadowolona pod nosem (z taką nutką pretensji), kazała koledze odciągnąć dziewczynę na bok, zostawić ją pod ścianą i wezwała kolejnego ucznia by dokończył za nią zdania...
Totalna znieczulica, żadnych ludzkich uczuć. Dla ciekawskich. Ta wiedźma dalej uczy w tej samej szkole i dalej "terroryzuje" uczniów.
Na stos z nia
Ja bym ku*we do sądu podała za znęcanie się psychiczne!
miałem podobna nauczycielkę też od niemieckiego, na jej lekcjach mało kto chciał coś mówic nawet i na temat bo po prostu sie bali, czepiała się o co tylko mogła, zero szacunku do uczniów. W tym roku miałem inną i była super, ale niestety od września znowu wraca ta wiedźma i nie wiem jak sobie dam radę...
a poprawiając sie pod koniec czerwca wszyscy ( w tym ja ) czekali pod klasa jak na wyrok śmierci...
@arrow Dacie radę :). Powodzenia.
@Beerus jakoś musimy i dzieki za wsparcie:D
napiszcie podanie do dyrektora! u nas w szkole to zadzialalo! jesli wszscy rodzice podpisza :)
A nie mogliście zgłosić tego do dyrektora lub do rodziców? Rodzice mogliby poruszyć temat na zebraniu.
Swoją drogą, beznadziejna nauczycielka... wydaje mi się, że w zakresie jej obowiązków widnieje wezwanie szkolnej pielęgniarki lub pogotowia.
Czy dziewczynie ( na lekcji) pomógł ktoś?
Boże jakbym czytała o swojej nauczycielce od niemieckiego z liceum ;o tez wredne babsko, jej sama gadka doprowadzała do szału, jednoczesnie chciało się płakać i śmiać. Sytuacja z jednej z lekcji, początek II semestru, woła do tablicy z zeszytem, więc ide, podaje jej go, spokojnie delikatnie, a ta, że co jestem taka nerwowa "idz do ławki i ochłoń" ok. podejście nr2 , ta sama sytuacja z tym, że zakończona moim opuszczeniem klasy z powodu mojej agresji oraz poleceniem wizyty u psychologa + 1 w dzienniku za brak pracy domowej z września
Mam taką samą nauczycielkę i właśnie słyszałam o opisanej przez cb sytuacji że właśnie wydarzyła się u tej nauczycielki przypadek nie sądzę :D
jakoś tak znajomo brzmi...
ja bym to gdzieś zgłosiła to naprawdę niedopuszczalne.. jak taki ktoś może byc PEDAGOGIEM
Ta pani jeszcze pracowala w tej szkole?