#QmEVR

Po wielu kłótniach z córką i nieskutecznych karach polegających na sprzątaniu, zabieraniu laptopów, telefonów itd., postanowiłam, że tym razem po prostu przestanę się do niej odzywać, reagować na jej prośby.

Myślałam, że po tygodniu pęknie i przyleci do mnie z przeprosinami. Tymczasem mija pół roku i teraz sama sobie sprząta, gotuje, a nawet zaczęła za pieniądze wyprowadzać psy sąsiadów, zajmować się dziećmi itd.

Jest tylko jeden problem - ona dalej się do mnie nie odzywa. Dosłownie traktuje mnie jak powietrze!
BlondynaWJaponii Odpowiedz

Zazdroszczę twojej córce.

Pamiętam, jak moja matka robiła takie ciche dni. Zawsze w ten sposób ukracała kłótnie, w których nie miała argumentów, byleby nie dać mi wygrać (i byleby nie musieć przepraszać). A ja później musiałam za nią biegać i ją przepraszać. Nie dlatego że było mi przykro. Po prostu jej milczenie utrudniało mi życie - tu zostawałam bez kasy, tam nie informowała mnie o tym, że wizyta u lekarza została przełożona albo że z przychodni dzwonili z wynikami, ciotka trafiła do szpitala, narzeczony dzwonił itd.

bazienka

moj ojciec stwierdzal- wroc ja zmadrzejesz
czyli jak bede myslec jak on
niedoczekanie
(jest rasista, homofobem, antysemita, antyklerykalem itp.)

Jestemawsome

Ja przez takie zachowania długi czas nie potrafiłam rozmawiać w dorosłym życiu z ludźmi, bo po prostu nie znałam tego, że można rozwiązać problem zwyczajną rozmową. Moja mama się po prostu obrażała, może nie aż w takim stopniu, że nie informowała mnie o jakis ważnych sprawach, bo esemesa potrafiła napisać, ale i tak kilkudniowy foch był.
A że ja przestałam przychodzić i przepraszać to co jakiś czas po prostu się do siebie nie odzywalysmy praktycznie. A potem już jako dorosły człowiek nagle okazało się, że mam problemy zarówno z rozmowami jak coś jest nie tak, jak i z przepraszaniem. Więc tak naprawdę musiałam się uczyć wszystkiego od nowa, a i tak nadal po kilku latach czasem mam z tym problem.

anakonda257

@Jestemawsome Tacy rodzice sa niedojrzali, okrutni i glupi by karac swoje dzieco milczeniem! (kiedy to dzieci sa spragnione podziwu rodzica)

Chore.

PaniDyrektor Odpowiedz

Spróbuj poszukać swojej winy. Skoro Twoja córka jest zadowolona z takiego rozwiązania, to chyba powinno dać Ci to coś do myślenia, bo nie jest to normalne.

LetItDie

Nie wiadomo, czy córka jest zadowolona. Może po prostu jest na tyle uparta, żeby jej było na wierzchu, a tak naprawdę tęskni za kontaktem. Ja tak robię - mama wymyśla sobie ciche dni bez powodu, to ją przetrzymam, bo po co ma się utwierdzać w przekonaniu, że ten wymyślony powód jest prawdziwy

KlaraBarbara Odpowiedz

Napisz o co kłótnie to Ci poradzimy. Obstawiam, że należy córkę przeprosić i powiedzieć co czujesz, jeśli na przykład przykro Ci, że już nie rozmawiacie i oddaliłyście się od siebie. I czy te kary miały sens? Jeśli nie to za nie też przeproś. Pochwal ją i jej samodzielność. Cokolwiek. Można by pomyśleć, że w Twoim wieku sama na to wpadniesz, a tu proszę

Gro9 Odpowiedz

Mam dziwne wrażenie że twoja córka jest z was dwojga tą bardziej ogarniętą i dorosłą...

zxzxzx

A która z nich - matka, czy córka - jest mężczyzną, że używasz formy 'dwoje'?

negatywnaosoba Odpowiedz

Jeśli jesteś taka jak moja matka to totalnie zachowanie dziewczyny rozumiem. Sama byłam w takiej sytuacji i w końcu miałam święty spokój od bezsensownych awantur.

zsmnz Odpowiedz

dziewczyna ma to co chciała - spokój :-)

Redhairdontcare Odpowiedz

Bo teraz czuje się jak dorosła. Ty zapewne traktowałas ją jak dziecko z obowiązkami. Co innego zrobić sobie obiad, a co innego obrać ziemniaki, zrobić surówke, a potem usłyszeć, że to matka ugotowala obiad, a ty jesteś zbędnym dodatkiem. Moja mama wyjechała za granicę, kiedy byłam w ostatniej klasie technikum i to był mój najspokojniejszy rok w życiu

Rillianne Odpowiedz

Można powiedzieć, że masz co chciałaś.

Moja mama też kiedyś wpadła na pomysł "cichych dni". Po tygodniu na mnie nawrzeszczała, że się do niej nie odzywam, a ona oczekiwała, że jak przestanie się do mnie odzywać to przyjdę ją przeprosić, a nie, że też przestanę się odzywać... Ale cholera jasna, sama chciała "cichych dni" to dostała.

Sara1234567

Ja właśnie robię pierwsze w życiu ciche dni mężowi, naczytałam się internetowych porad i powiem jedno - to działa.
Nigdy się nie awanturowałam, ale powtarzanie 30razy dziennie kolejnych punktów planu dnia, mimo że wisi wielkimi literami wypisany na drzwiach, już mnie tak wkurzyło, że stwierdziłam "pierdole nie robię". Kurde - nie powiedzialam słowa od 2 dni, a on sam pranie ściągnął, zawiesił, dzieciaki ogarnął, do lekarza się zapisał i znalazł koszulę w szafie.
Kocham tą metodę.

pinkangel

Sara1234567 mnie tylko zastanawia, co zrobisz, gdy w końcu będziesz musiała porozmawiać z nim o czymś poważnym, a on stwierdzi, że akurat ma ochotę na własne ciche dni.

BluengelA

Wtedy będzie płacz, zgrzytanie zębów. ;)

Solpadeina

@pinkangel No to co? To trudno. Ma gardło sobie zdzierać dzień w dzień, bo kiedyś może trzeba będzie pogadać? :D

majer

@Sara1234567 - 30 razy dziennie mu przypominasz o tak podstawowych rzeczach jak pranie, czy opieka nad dziećmi? Kobieto gdzie ty masz oczy! Zostaw gościa - ale ja wiem, to byłoby za proste. ;)

ANiechTo

Sara taka jesteś zawsze fifarafa a robiłaś z siebie wariatke która po 30 razy dziennie do męża jak do niedorozwoja mówi. Wszystkim zawsze mówisz że zachowują się jak idioci a tu patrz.. jednak gowno o tym życiu wiesz.

NickCave Odpowiedz

Być może ignorowanie jej to jedna z niewielu dobrych rzeczy, które dla niej zrobiłaś. Oczywiście nie piszę tego całkowicie poważnie, bo Was nie znam, ale może warto się nad tym zastanowić. Gratuluję tak zdeterminowanej córki.

Anda Odpowiedz

Masz czego chciałaś.

Zobacz więcej komentarzy (14)
Dodaj anonimowe wyznanie