#Qn1aP

To co napiszę będziecie wiedzieć tylko Wy i mój psycholog.

Pół roku temu mój szef próbował mnie zgwałcić. Nie pamiętam, jak udało mi się uciec z biura. Pamiętam za to, jak znalazłam się w domu i przez długi czas płakałam pod prysznicem.
Nigdy nikomu o tej sytuacji nie powiem. Tylko mój terapeuta wie i pomaga mi z tym wszystkim sobie poradzić. Od tego czasu nie pracuję, bo boję się chodzić na rozmowy kwalifikacyjne z obawy, że będę rozmawiać z mężczyzną.

Pewnie będziecie mi radzić, bym zgłosiła to na policję. Mądre rady, niestety ja nie mogę tego zrobić. Boję się, że stracę męża. Nie, nie odszedłby ode mnie dobrowolnie. Mój mąż jest zawodowym bokserem, to człowiek, który w obronie rodziny jest w stanie zabić. I właśnie tego się obawiam. Wiem, że nie umiałabym go zatrzymać gdyby wpadł w szał, wiem, że poszedłby od razu do byłego szefa i doszłoby do rękoczynów. Boję się, że mój mąż trafiłby do więzienia za minimum ciężkie pobicie. A ja wiem, że moja psychika by tego nie wytrzymała. Tylko dzięki temu, że mam męża, który mnie wspiera (mimo że nie do końca wie skąd mój zły stan psychiczny) jestem w stanie walczyć ze swoimi lękami i traumą, jaką mam po tym zdarzeniu.
Jestem słaba, ponieważ wiem, że to bydlę może próbować zrobić krzywdę innej dziewczynie. Ale nie jestem w stanie narazić męża na więzienie.
wergil Odpowiedz

Radziłbym napisać anonimowy donos na policję i do innych organów. Napisać do prasy i czekać na rozwój wypadków. Może się okaże, że jest więcej ofiar, którym jednak coś zrobił. Wtedy będzie dużo łatwiej.

kasabianka Odpowiedz

Rozumiem Cię. Co prawda ja nie miałam takiej sytuacji ale wiem, ze gdybym miała, mój mężczyzna zareagowałby tak, jak zareagowałby Twój mąż. Współczuje Ci, ze nie możesz nic zrobic... Ale chyba w tej sytuacji naprawdę lepiej nie robic sobie dodatkowych problemów i jedyne co mzoesz robic, to ostrzegać inne kobiety przed tym gnojem

medlove Odpowiedz

Rozumiem Cię doskonale. Ja też mam sekrecik o którym mój najbliższy nie wie. Nie mogę mu powiedzieć z tego samego powodu co Ty, czyli nie chcę go stracić. U mnie była całkiem inna sytuacja dotycząca mnie i mojego brata hen lat wstecz.
Nie mam żadnej traumy ale jednak chce to mojemu partnerowi powiedzieć tylko, że musielibyśmy wyjechać gdzieś bardzo daleko i na stałe.

LorDTradeR Odpowiedz

Spróbuj z nim podyskutować, jednocześnie nie mówiąc, kto to. Czasami zwykła rozmowa może dużo zmienić

Klockilele Odpowiedz

Wiem że się boisz o męża ale lepiej to zgłoś albo zrób tak żeby on o tym nie wiedział, wiem że to trudne, oczywiście wyrazy współczucia bo to musiało być straszne

wroblitz Odpowiedz

Kodeks karny nie zna czegoś takiego jak "ciężkie pobicie". Mało tego - opisywany przez ciebie czyn nie spełnia nawet znamion pobicia, bo owym jest napaść przynajmniej dwóch osób na jedną... no chyba, że tym twoim mężem-zawodowym bokserem są bracia Kliczko.

przecinek91 Odpowiedz

Na rozmowie kwalifikacyjnej-myśląc racjonalnie-nikt nie powtórzy tego, co chciał zrobić Twój szef. Właśnie do takich czynów dochodzi często gdy ktoś ma wyższą pozycję i władzę.
Możesz starać znaleźć pracę przez znajomych, pytać czy kobieta tam jest szefem.

korelja Odpowiedz

ale mąż nie musi wiedzieć przecież, że to zgłosiłaś...
nie czaję takiej wrażliwości ludzi. na mnie takie pierdoły jak próba gwałtu nie robią wrażenia, a wiem co mówię, sama taka próbę przeżyłam.
Po prostu poszłam do domu i życie toczyło się dalej normalnie. żadnych psychologów, psychiatrów, płaczów i lęków. nie mam żadnej traumy, normalnie rozmawiam z mężczyznami. nie mówię, że autorka jest gorsza czy coś, po prostu nie mam takiej wrażliwości i jej nie rozumiem. na mnie w ogóle mało co robi wrażenie, przeżyłam wypadek komunikacyjny, gdzie byli zabici, widziałam ciało człowieka z rozjechaną przez tira głową, też nie miałam żadnej traumy. Ot, życie toczy się dalej.

Jeff Odpowiedz

Tak bardzo dobrze robisz ty pieprzona egoistko, zamiast to zgłosić gdzie trzeba wolisz płakać, podczas gdy ten zboczeniec gwałci kogoś innego...

medlove

To lepiej niech całkiem zniszczy swoje życie. Ciekawa jestem jak Ty byś się zachował/a będąc na jej miejscu.

Vampire7

Myślisz, ze gdyby to zgłosiła to dostałby dożywocie za próbę gwałtu? Ten facet zapewne kogoś skrzywdzi prędzej czy później. Pobicie mu się dosłownie należy, ale na pewno wyrok dostałby mąż na 100 %. A próbę gwałtu pewnie ciężej udowodnić. Ciężka sytuacja.

KorbenDallas Odpowiedz

"...ja i mój psycholog" ,"nic nie pamiętam" ? dziewczyno życie to nie "Santa barbara" .Wez się w garść i szukaj swego szczęścia!

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie