Malowałam się rano spokojnie przed lustrem w łazience, kiedy nagle, jak to dzieci mają w zwyczaju, mój trzyletni siostrzeniec wbił do środka, za potrzebą. Jego potrzebą był zazwyczaj śmierdzący numer 2. Jakoś się tym nie przejęłam, sytuacja ot tak, zgoła normalna, wręcz codzienna. Wtem słyszę z ust syna chrzestnego:
- Zrobiłem dla ciebie taką duuuużą kupę. Taką wielką, specjalnie dla ciebie!
Cóż, liczy się gest. ;)
Dodaj anonimowe wyznanie
Specjalnie dla Ciebie;-) ach te dzieciaki
Pokazał Ci chociaż ten prezent ? :D
Doceń ze na pewno sie starał ;D
Podziękowałaś? :D
Ja rozumiem, że sytuacja codzienna, a chłopaczek młody, aczkolwiek ja bym uczyła dziecka od początku, że sprawy fizjologiczne w toalecie załatwiamy NA OSOBNOŚCI.
Zrobiłaś zdjęcie?
Oooo. Jak słodko <3
life , life, life...
Thug life
Teraz już nikt nie może powiedzieć, że dzieci nie są urocze :D