#RJRY8
Moja mama nie może się z tym pogodzić. Ostatnio podczas rozmowy zasugerowała, że jak nie mogę mieć dzieci swoich biologicznych, to ona odda mi swoją komórkę jajową, żeby tylko miała wnuki. Według niej, to znacznie lepsze od adopcji.
Inaczej mówiąc, zaproponowała, żebym urodziła dziecko JEJ i mojego męża!! To kim ono miałoby być dla mnie? Dzieckiem, rodzeństwem?
Chore to
Pomijając to, że takie wtrącanie się przez rodziców w życie dorosłych dzieci jest niedopuszczalne, to dziwie się, że Twoja matka wiedząc, że chcesz mieć dzieci, ale nie możesz proponuję coś takiego. Kiedy w końcu ludzie zrozumieją, że nie można pakować się w życie innych...
nie wiemy gdzie lezy problem u autorki, czy w jakosci komorek jajowych, czy w pustych owulacjach czy w nieumiejetnosci utrzymania ciazy przez organizm ( czesc poronien jest postrzeganych jako okres)
Rodzeństwem hehe, a dla niej córka/syn, żaden wnuk
Matka musi być już dobrze po czterdziestce. Wątpię, żeby nadawała się na dawczynię komórek, nawet jeśli jeszcze nie miała menopauzy.
Jak słucham o takich akcjach to aż żałuję, że nie mam rękawicy nieskończoności... Wiem, że łatwo się mówi ale musisz olać słowa matki i postępować tak, jak Ty chcesz. Kij matce do tego.
Generalnie sama może sobie babcia jeszcze zrobić skoro jest pewna ,że może obdarowywać komórkami jajowymi :)
A tak wogóle faktycznie chore pomysły..
A ja Twoją mamę rozumiem i będąc w takiej sytuacji nawet bym to rozważyła. Mi bardzo zależy na biologicznym dziecku mojego chłopaka (w sensie, by chłopak był faktycznie ojcem), więc jeśli ja nie mogłabym zajść w ciążę, chciałabym urodzić dziecko z czyjejś komórki jajowej.
Ale z komórki własnej matki to chyba jednak trochę creepy....
Zresztą: co innego zapewnić, że córka może liczyć na wsparcie matki, włącznie z oddaniem komórki, gdyby tego chciała, a co innego próbować ją do tego nakłonić szantażem emocjonalnym ("ja chcę mieć wnuki").
Zróbmy sobie wnuka!😅
Nooooo. To się nazywa mocne wyznanie. To by był plot twist lepszy niż Moda na Sukces.
Chyba kolego(koleżanko?) nie orientujesz się w Modzie na Sukces
Nie widzę w tym nic złego. Przynajmniej dziecko byłoby z tobą spokrewnione.