#RWL3M

Moja siostra wpadła w złe towarzystwo. Imprezy, alkohol i nie tylko. Zmieniła się nie do poznania, a kiedyś jako dzieci byłyśmy nierozłączne. Wtedy ona stała się inną osobą i stałyśmy się dla siebie obce. Nie skończyła nawet szkoły. Miała dość naszego marudzenia (mojego i rodziców), więc szybko wyprowadziła się z domu do swojego chłopaka, który... no nie był dobrą partią. Typowy zły chłopiec, imprezowicz, kiedyś nawet handlował.

Siostra wpadła z nim, chciała zatrzymać dziecko. Myślałam, że będąc mamą się ogarnie, ale nie. Większy porządek był w żulowni niż w ich mieszkaniu i wcale nie przesadzam. On ciągle zmulony, a siostra potrafiła dzwonić w nocy do rodziców, że mają przyjść po tego bachora, bo ona nie daje rady. Tak, własne dziecko nazywała bachorem. Moja siostrzenica chodziła głodna, brudna. Obawiałam się, że coś jej się stanie w tej patologii. Każdy z rodziny wiedział, co się dzieje, że nawet moja siostra zaczęła brać i pić, że nie daje sobie rady z tym dzieckiem. Nikt nie reagował, bo byli zdania, że gdyby dziecko im zabrali, to byłaby katastrofa.

Pewnego dnia siostra zjawiła się pod naszym domem z płaczem, że opieka społeczna zabrała jej córkę. Krzyczała, że to ktoś z sąsiadów musiał na nią zgłosić. Teraz nagle mówiła jak bardzo kocha swojego dzieciaczka, którego wcześniej miała cały czas totalnie gdzieś. Dziecko trafiło pod opiekę do mojego wujka, a siostrze zostały odebrane prawa rodzicielskie. Nadal bardzo cierpi, ale nic się nie zmieniła i cały czas siedzi ze swoim kochanym partnerem życiowym.

Anonimowe w tej historii jest to, że to żaden sąsiad ich nie zgłosił. Zrobiłam to ja, bo nie mogłam patrzeć na krzywdę tego dziecka i nie żałuję tego. Sądzę, że postąpiłam dobrze, a dziecko nie poszło do domu dziecka, a pozostało na całe szczęście w rodzinie.
umyjraczki Odpowiedz

I bardzo dobrze zrobiłaś! Moją znajomą zgłosiła jej własna matka i teraz to ona opiekuje się wnukiem

pisarzyk Odpowiedz

Dziwię się, że wcześniej nie zdecydowałaś się na taki krok. Ile to dziecko musiało wycierpieć w takich warunkach? Dobrze, że będzie wychowywać się pod okiem kogoś "normalnego" tj. niebiorącego narkotyków i pijącego bez kontroli nad sobą.

nabogato

Uważam, że niesłusznym jest obwinianie autorki, jako iż stosunkowo późno ich zgłosiła. Wątpię, aby łatwo było "sprzedać swoich", mimo czego. Ważne, że to zrobiła i chwała jej za to.

ohlala

W internecie zawsze wszyscy są święci, reagowanie łatwo im przychodzi, a już najłatwiej jest im oceniać innych.

honestly

No sorry, ale to skrajnie nieodpowiedzialne, żeby nie reagować. Pomijając oczywistość, że to dziecko pewnie wyrosłoby na patola, to przecież jak je mieli w tyłku to mogło mu się coś stać. I co wtedy? -1 do żywych członków rodziny i -1 (a jak komuś szkoda tego patusa to -2) do członków rodziny niebędących w więzieniu.

Teskiezaminusami Odpowiedz

Sorry, że piszę to pod tym wyznaniem.
Nie wiem jak Wy, ale ja szukam wyznań które mają więcej niż 60 plusów i dopiero czytam, bo te gówna które mają 30 plusów są beznadziejne i tylko marnuja mój czas.
Odechciewa mi się tu wchodzić, chociaż jestem na anonimowych od 4 lat....

Kiti123

Mam dokładnie to samo. Zawsze rano i wieczorem przeglądałam anonimowe i przez brak minusów stwierdziłam, że dłużej nie będę tego robić.

Przynajmniej

@Teskiezaminusami Za nick dałem Ci od razu plus :)

Feniks06

Sorry, że piszę to pod tym komentarzem. Nie wiem jak Wy, ale ja szukam komentarzy które mają więcej niż 60 plusów i dopiero czytam, bo te gówna które mają 17 plusów są beznadziejne i tylko marnuja mój czas. Odechciewa mi się tu wchodzić, chociaż jestem na anonimowych od 4 lat...

woyaosile Odpowiedz

Śmieszne. Z jakiegoś powodu ludzie uważają, że zabranie dziecka rodzinie to najgorsze co może je spotkać. A skoro już odebrane rodzicom to niech przynajmniej będzie u dalszych krewnych. Co z tego, że dziecko wychowuje się w skrajnej patologii. Przynajmniej nie jest u o b c y c h ludzi, którzy być może by je kochali i wychowywali o wiele lepiej. Nie twierdzę, że u wujka akurat ta dziewczynka ma źle, ale jest wiele przypadków, gdzie dzieciom o wiele lepiej byłoby u kogoś obcego, a nawet w ośrodku, ale wszyscy starają się ukisić dzieciaka w patologii bo przecież to mamusia/tatuś.

Feniks06

Bo tak się składa że kulturowo i biologicznie jesteśmy zaprogramowania w taki sposób, że więzy krwi są dla nas ważne. Po prostu.

TumpTumpTump Odpowiedz

Tak właśnie pomyślałam że to Ty ,to zgłosiłaś :)
Nie masz czego żałować, postąpiłaś bardzo dobrze ale pozostań anonimowa :)

Tradycjonalista Odpowiedz

Dobrze zrobiłaś. A gdyby tak bardzo kochała swoje dziecko to chociaż spróbowałaby wyjść na prostą

Seven777 Odpowiedz

Postąpiłaś bardzo rozsądnie. Chwała za to że zareagowałaś zanim małej stała się krzywda.

miekkamynia Odpowiedz

No rzeczywiście, reszto rodziny, nic gorszego nie mogło tego dziecka spotkać...

TrendyLady

Dlaczego? lepiej, żeby było przy rodzicach ćpunach?

diq1

Ja tam odebrałam ten komentarz jako formę ironii.
Takie "no rzeczywiście, zabranie go do domu dziecka jest gorsze od (na przykład) śmierci w wyniku zachłyśnięcia, bo naćpana matka nie zareaguje".

Lucy5

Brakuje mi mozliwosci minusowania!

nacomi13 Odpowiedz

ze do wyznan nie ma minusow to rozumiem.Ale do komenatarzy by mogy być minusy.

Akur Odpowiedz

Zgłaszałabym jak nienormalna!

Dodaj anonimowe wyznanie