#RWtcR
Pracuje się 24 godziny po czym 48 godzin luzu w domu. Mamy łóżka, xboxa, kuchnię, ale w każdej chwili może zawyć syrena i jedziemy. Wiele osób myśli że praca strażaka, to łatwe wydarzenia, nie. Opowiem o dwóch moich pierwszych akcjach.
1. Pojechaliśmy by na prośbę policji dostać się do mieszkania. Mieszkanie na pierwszym piętrze, balkon otwarty, no sielanka. Wchodzimy i co widzimy młodego może 22-letniego chłopaka powieszonego na grubym sznurze. Wiadomo pogotowie itd., już mamy się zbierać gdy dowódca mówi: " Ej, młody. Idź go odciąć. Ktoś musi go zdjąć." Tak musiałem ściągać trupa ze sznura.
2. Jak pech to pech wracam z akcji mija może 15 min., jedziemy znów. Wypadek. Nigdy w życiu nie widziałem czegoś takiego. Czołówka tico z tirem. Dwie osoby, jak się później okazało - 19 chłopak kierowca i jego 22 letnia dziewczyna. Zmiażdżeni, kompletnie zmiażdżeni. Naprawdę nie należę do osób wylewnych czy tez uczuciowych, ale wtedy się popłakałem. I tutaj dziękuje dowódcy, który kazał mi się ogarnąć i siąść w samochodzie, wszyscy chłopacy zachowali się mega ok, zresztą wszyscy byli wstrząśnięci.
Ta praca ma też mnóstwo zalet. Uwierzcie mi, że nie ma nic cenniejszego niż szczera wdzięczność osób, którym pomogliśmy. I tu nieważne czy uratowaliśmy dom milionera od pożaru czy też kotka pani Stasi, który wpadł do komina i nie umiał wyjść.
I tutaj taka prośba od wszystkich służb mundurowych. Szanujcie wszystkich żołnierzy, strażaków, ratowników OSP i policję. Bo my wszyscy robimy to dla was.
Ten apel jest całkowicie niepotrzebny, bo strażacy chyba od dawna cieszą się największym zaufaniem społeczeństwa ze służb. Moje w każdym razie macie, robicie kapitalną robotę i tak trzymać :)
Policja już też czytałem ostatnio na różnych stronach to od 64 do aż 89% ufa policjantom :)
Ufa policji? To obejrzyj sobie, materiał z Słupska nagrany przez Z. Stonogę. Sam bardzo szanuje strażaków i żołnierzy.
A mnie zdenerwował tekst "Niewyszkolonych ratowników OSP"
Chciałeś pokazać swoją wyższość czy nie masz wiedzy?
Obecnie, strażacy OSP muszą przejść kursy takie jak PSP żeby wgl wyjechać do akcji... (wiem co mówię ;) ) Poza tym, tak jak napisałeś - macie 24h w których może zawyć syrena, oraz 48h podczas których nie musicie nawet dupy podnosić jak coś się dzieje. A ochotnicy robią to za darmo, syrena może zawyć o każdej porze dnia i nocy, oni są na służbie cały czas...
Niektórym zawodowym strażakom dupa rośnie od pieniędzy... Spotkałam się osobiście z przypadkami zawodowych strażaków, którzy "za darmo by tego nie robili"
Zresztą, stwierdzenie, że ochotnicy są niewyszkoleni nijak ma się do całej historii....
Wybaczcie, że tutaj, ale zależy mi, żeby autor przeczytał ;)
karolajn, za jakie darmo? Strażacy OSP mają płacone za godzinę pracy, poza tym wcale nie muszą jeździć do wszystkich zdarzeń, a PSP ma taki obowiązek. Poza tym strażacy z PSP dodatkowo poza dniami służby mają tzw. dyżury i muszą być gotowi do akcji nawet jeśli są w domu i mają zakaz zbyt dużego oddalania się od miejsca zamieszkania. Więc nie pleć bzdur. Pozdrawiam.
@karolajn211 Autor napisał "...często niewyszkolonych ratowników OSP. Bynajmniej nie narzekam na nich, bo oni naprawdę robią genialna robotę." Owszem, napisał często niewyszkolonych, ale napisał również, że wcale na nich nie narzeka.
Owszem, jak toś wspomniał, nie jeździmy za darmo, ale musimy mieć gotowość 24h/dobę. Nie mamy z tego tytułu emerytury, po wielu latach wywalczono fakt, że w razie wypadku będzie przysługiwała renta (a i to jednostki samorządu pewnie będą umiały obejść). Musimy się szkolić tak samo jak, jak Ci, którzy wykonują te pracę zawodowo - aby posiadać wiedzę niezbędną do ratowania życia i mienia. Nie mamy profitów, 13-tek, mundurówek itp. udogodnień. W mniejszych miastach powiatowych wygląda to tak, że strażak siedzi cały dzień na siłowni albo gra w bilard, zajmie się oczywiście konserwacją sprzętu itp. rzeczami, natomiast strażak OSP, musząc wykonywać te same czynności (bo każdy ma swoją odpowiedzialność za sprzęt) robi to często po godzinach swojej normalnej pracy, nie rzadko zaniedbując przy tym chociażby rodzinę. Więc gadanie, że jesteśmy mniej wyszkoleni od tych z PSP czy też przypisywanie im większości zasług powoduje, że nóż się w kieszeni otwiera... Sory, ale musiałam to z siebie wyrzucić, choć zapewne mało składnie.
A ja się zupełnie zgadzam z @karolajn211. Też mnie trochę ten tekst zirytował. Już minęły te czasy, w których strażak z OSP, to była często osoba, która chciała i została ot tak. Teraz musimy przechodzić mnóstwo kursów, uczy się ciągle nowych rzeczy aby ratować ludzkie życie. I mega nie lubię tekstu, że strażacy z psp są lepsi, bo i zawodowi i ochotnicy narażają swoje życie w dokładnie ten sam sposób. A naprawdę miałam już sytuację, gdzie strażacy z PSP tylko stali z boku i wydawali rozkazy ochotnikom.
Jak to takie same kursy jak PSP?! Porównaj nawet na oko ile godzin zajmuje przeszkolenie jednego strażaka ochotnika a ile zawodowca. Nie są to na pewno 4 weekendy zakończone egzaminem który z góry masz zaliczony...
Pozdrawiam kolegę z OSP! Masz dużo racji, ale troszkę przekoloryzowujesz fakty ;)
Kazda praca jest wazna. Kazda szanuje.
No może oprócz prostytutki xd
Raczej polityki.
I kasjerki i sprzątacza
Serio uważasz, że praca kasjerki i sprzątacza jest mniej ważna i nie należy im się szacunek? A prostytucja to nie zawód.
Hejtotylkoja w sumie czemu nie? Przynajmniej część facetów może się "zaspokoic" i inne kobiety mają spokój.
Piotr A lubisz w miejscu publicznym robić do brudnej ubikacji?
Oczywiście że nie należy się im szacunek. Za 10 lat te zawody wymrą bo są tak żałośnie proste że zajmą się nimi maszyny
Kolego z kompleksem wyższości, weź i się - za przeproszeniem - jebnij w głowę. KAŻDY zawód zasługuje na szacunek. Gdyby nie sprzątaczki to szczałbyś na lepiącej się od brudu podłodze w publicznych toaletach albo siedział w parku na ławce wśród gówien i śmieci. Kasjerka też, wbrew pozorom, wykonuje kawał ciężkiej roboty. Ciekawa jestem jaką Ty wykonujesz pracę? Jak bardzo jest ona ciężka, potrzebna i wymagająca szacunku?
Już widzę maszyny-sprzataczy. Będą myć lustra, podłogi, ustępy, ściany, umywalki. Będą wymieniać papier, ręczniki do rąk, mydło. Będą same sobie otwierać drzwi. Będą wiedziały kiedy użyć jakiego płynu. Nawet jeśli będą tak inteligentne to z pewnością będą bardzo małe i łatwe do ominiecia. A już na bank tanie do kupienia, utrzymania i nie psujace się. I z pewnością komuś zachce się zaprojektować takie coś. <jedna wielka ironia, Piotrze weź i czasem pomyśl, to nie boli>
Zgaduje że colomdiana i heniek należą do klanu sprzataczy. Moje kondolencje [*]
Nie jestem sprzątaczką, ale zatrudniam jedną panią do pomocy. Jest to sympatyczna, starsza kobieta, która swoim optymizmem zaraża wszystkich wokół niej. Dzięki tej pani kibel lśni, a podłoga nie lepi się od brudu. Gdyby nie ona, miejsce pracy wyglądałoby jak chlew. Nikt mi nie powie, że jej praca jest mniej ważna. Szefostwo i pracownicy nie mają czasu w ciągu dnia by sprzątać, ta kobieta jest naszym wybawieniem.
Natomiast kondolencje to my ci możemy złożyć z powodu braku mózgu. Niestety nawet za 10 lat nie będzie takiej maszyny, która zrobi z ciebie człowieka myślącego. Nie pozdrawiam i nie mam zamiaru dalej ciągnąć tej dyskusji.
My kiedyś po wyważeniu drzwi najpierw poczuliśmy straszny odór a potem zobaczyliśmy rozglądające się ciało. Jak się okazało gość nie wychodził z domu od miesiąca. Kolejną przykrą sytuacją był wypadek, w którym zobaczyliśmy młodego chłopaka z urwaną ręką. Dwa lata temu w sobotę wielkanocną dostaliśmy wezwanie do zaczadzenia. Jak się okazało na miejscu starsze małżeństwo zaczadziło się. Wyjazd na początku wakacji do poszukiwania chłopaka, który się prawdopodobnie utopił, na miejscu okazało się, że to mój wieloletni kolega. Niestety po 5 godzinach nurkowie znaleźli ciało na głębokości 15 metrów. Mógłbym takich sytuacji jeszcze pisać z kilka dni.
Nie słyszałam jeszcze, żeby ktoś myślał że praca strażaka jest łatwa.
Ja szanuje i podziwiam, ale nic w tym anonimowego. Chyba pierwszy raz uważam, że to sie tu nie nadaje.
A ja proszę o szacunek dla wszystkich uczciwie pracujących ludzi, którzy robią dobrą robotę. Żadna nie jest łatwa, w każdej są inne wyzwania, ale każda jest też osobistym wyborem. Dla mnie służby mundurowe są tak samo ważne jak np. dobre służby medyczne, które pomagają mi w chorobie (też często widzą trupy), dobra kadra nauczycielska, która inspiruje dzieciaki do nauki i sprawia, że w szkole jest dobra atmosfera i jak pani, która sprząta tam, gdzie ja pracuję, bo wykonuje pracę świetnie, a ludzie często odmawiają jej szacunku, bo "mogła się uczyć".
Mój tata należy do osp i kiedyś byli przy wypadku bardzo podobnym, do drugiego, który opisałeś. Bardzo młodzi ludzie jechali z zaproszeniami na swój ślub, a po katastrofie nie byli nawet podobni do czlowieka. 😞
Czm minus? :o
Ok :)
Akcji znów dzielni strażacy. Trochę za bardzo przeżywasz wyluzuj. I tak macie dobrze jak strażak zobaczy trupa to ma pomoc od psychologa i tydzień wolnego. Idź do pogotowia gdzie tacy wisielcy to norma a po makabycznym wypadku pół godziny później będziesz ogarniał następny. I nie mów robimy to dla was bo robimy to dla kasy. Wyrazy szacunku dla wszystkich strazakow
Niby prośba, a czuję jakbyś narzucał nam swoją wolę.
Z całym szacunkiem, ale nie robicie tego dla nas, robicie to dla pieniędzy.
Żołnierz, strażak, policjant, ratownik medyczny, czy cokolwiek. Zawód jak zawód.
Mam rozumieć, że pracowałbyś w tym zawodzie nawet gdybyś nie otrzymywał wypłaty? No bo przecież robisz to dla nas.
Naprawdę darzę szacunkiem służby mundurowe, ale nic nie irytuje mnie tak jak ludzie którzy mają potrzebę wyżalenia się całemu światu jaka to ich praca jest ciężka, i jak bardzo się dla nas poświęcają.
Nikt was nie prosił, abyście obrali takie zawody, to był wasz wybór, więc po co te żale?
Ale strażacy z OSP robią to dla nas. Niektórzy (np u nas) nie dostają ani grosza za akcje bo wszystko idzie na straż i remize ale mimo to w dzień czy w nocy zrywają się i jadą na akcję ;)