Często czytam wyznania, jak to dupa co niektórych oszukała. Przychodzę z czymś podobnym. Oszukał mnie żołądek.
Zwyczajnie mocno mi się odbijało i kiedy poczułam, że zostało jeszcze trochę tego gazu wewnątrz, wymusiłam solidne beknięcie. Taki był plan, ale zamiast tego zwymiotowałam na siebie i na podłogę.
Bo na Polakow mozna pluc i nic. Na kolorowych nie bardzo, bo rasizm a na bialych obcokrajowcow to ksenofobia. A Polak zniesie wszystko.
Wuotan
Serio, dlaczego Polacy plują sami na siebie? Nie znam drugiego takiego narodu, który tak bardzo samym sobą gardzi.
Dragomir
Syn Polskiej Ziemi nie bedzie sral w gniazdo Bialego Orla. To nie sa Polacy, tylko "polaczki".
ciasteczkowaa12
Wyjmijcie kije z dupy ludzie. Bardzo dobrze że Polacy potrafią się sami z siebie śmiać.
Dragomir
A "polaczki" potrafia sobie tylko dosrywac.
Wuotan
Śmianie się z siebie, a aktywne gnojenie swojego kraju i nazywanie go najgorszym na świecie, mimo, że jest jednym z lepszych miejsc w Europie, to duża różnica.
Powiedzcie mi, co takiego jecie, że potem macie biegunki i jakoś dziwnie się Wam odbija, jak autorowi? W moim 24-letnim życiu nie spotkało mnie nic takiego, a głównie jem w domu samodzielnie przygotowane jedzenie. No i nie słyszałam takich opowieści od znajomych, co w sumie jest zrozumiałe, bo nikt osobiście nie chciałby się tym chwalić. Po prostu jestem zdziwiona i ciekawa, czemu tak się dzieje.
Taka polska fontanna
Dlaczego polska?
Bo na Polakow mozna pluc i nic. Na kolorowych nie bardzo, bo rasizm a na bialych obcokrajowcow to ksenofobia. A Polak zniesie wszystko.
Serio, dlaczego Polacy plują sami na siebie? Nie znam drugiego takiego narodu, który tak bardzo samym sobą gardzi.
Syn Polskiej Ziemi nie bedzie sral w gniazdo Bialego Orla. To nie sa Polacy, tylko "polaczki".
Wyjmijcie kije z dupy ludzie. Bardzo dobrze że Polacy potrafią się sami z siebie śmiać.
A "polaczki" potrafia sobie tylko dosrywac.
Śmianie się z siebie, a aktywne gnojenie swojego kraju i nazywanie go najgorszym na świecie, mimo, że jest jednym z lepszych miejsc w Europie, to duża różnica.
Nic na siłę, pamiętaj!
Powiedzcie mi, co takiego jecie, że potem macie biegunki i jakoś dziwnie się Wam odbija, jak autorowi? W moim 24-letnim życiu nie spotkało mnie nic takiego, a głównie jem w domu samodzielnie przygotowane jedzenie. No i nie słyszałam takich opowieści od znajomych, co w sumie jest zrozumiałe, bo nikt osobiście nie chciałby się tym chwalić. Po prostu jestem zdziwiona i ciekawa, czemu tak się dzieje.