#SAlhG

Dzisiaj idąc do kościoła na godz. 18 na swojej ulicy minęłam się z sąsiadem, który wsiadł do samochodu. Grzecznie powiedziałam "dobry wieczór" i ruszyłam w stronę głównej drogi z racji tego, że zimną o tej porze moja ulica za bardzo nie przyciąga. Idąc już główna droga słyszę, że koło mnie zatrzymuje się samochód.
- Podwieźć cię? - usłyszałam męski głos.
- Nie, dziękuję bardzo, idę z koleżanką - odpowiedziałam sąsiadowi, po czym ruszyłam w stronę domu znajomej.
- No podwieźć cię czy nie?- słyszę głos lekko zdezorientowanego mężczyzny. Odwracam się w stronę samochodu już trochę wkurzona, bo spieszyło mi się strasznie i widzę za kierownicą mojego ojca, który chyba nie bardzo wiedział co się właśnie stało.
hinataa Odpowiedz

Plus za ostroznosc

PinkRoom

A minus za nierozpoznanie własnego ojca XD

Anonimcia Odpowiedz

Jak w podstawówce byłam na wycieczce szkolnej i dzwoniłam do taty z pytaniem co słychać, zapytał mnie kim jestem i w jakiej sprawie dzwonię... :D No dobra, usprawiedliwia go to, że miałam chrypę. (Nie miałam swojego telefonu, nie znał numeru)

Carmenly Odpowiedz

Moja mama kiedyś zje**** przez telefon mojego wuefiste, bo myślała że to tata XD

Aczkolwiel, są mega podobni, więc nic dziwnego

kingBlack Odpowiedz

Super wyznanie, trzyma w napięciu do samego końca.

NFZ Odpowiedz

Wiem że nie smieszne ale podwiózł cię?

Tak :D

stypa1110 Odpowiedz

Tato kupiłeś multiple i teraz musisz z tym żyć

Jsksjavsjjxsk Odpowiedz

Ostrożności nigdy za dość ;)

hinataa Odpowiedz

Ja bym sie chyba zesrala

Dodaj anonimowe wyznanie