#SAlhG
- Podwieźć cię? - usłyszałam męski głos.
- Nie, dziękuję bardzo, idę z koleżanką - odpowiedziałam sąsiadowi, po czym ruszyłam w stronę domu znajomej.
- No podwieźć cię czy nie?- słyszę głos lekko zdezorientowanego mężczyzny. Odwracam się w stronę samochodu już trochę wkurzona, bo spieszyło mi się strasznie i widzę za kierownicą mojego ojca, który chyba nie bardzo wiedział co się właśnie stało.
Plus za ostroznosc
A minus za nierozpoznanie własnego ojca XD
Jak w podstawówce byłam na wycieczce szkolnej i dzwoniłam do taty z pytaniem co słychać, zapytał mnie kim jestem i w jakiej sprawie dzwonię... :D No dobra, usprawiedliwia go to, że miałam chrypę. (Nie miałam swojego telefonu, nie znał numeru)
Moja mama kiedyś zje**** przez telefon mojego wuefiste, bo myślała że to tata XD
Aczkolwiel, są mega podobni, więc nic dziwnego
Super wyznanie, trzyma w napięciu do samego końca.
Wiem że nie smieszne ale podwiózł cię?
Tak :D
Tato kupiłeś multiple i teraz musisz z tym żyć
Ostrożności nigdy za dość ;)
Ja bym sie chyba zesrala